Na warszawskich Siekierkach dwa duże psy zaatakowały trzyletniego west highland white terriera. "Ryś" został ciężko pogryziony, a jego opiekun doznał obrażeń, gdy próbował go obronić. Pies zmarł po trzech dobach leczenia, które kosztowało ok. 12 tys. zł. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", właścicielka psów dostała 500 zł mandatu.