Najnowszy raport firmy doradczej EY nie pozostawia złudzeń: niemieccy producenci samochodów nie są w stanie odpić się od finansowego dna. W trzecim kwartale 2025 roku Mercedes, VW i BMW odnotowały spadek zysków aż o 76 proc. Łączny EBIT wyniósł zaledwie 1,7 mld euro – najmniej od trzeciego kwartału 2009 roku. Obecny, 2026 rok też nie rysuje się w kolorowych barwach.
W porównaniu międzynarodowym, obejmującym łącznie 19 firm, niemieccy producenci znaleźli się daleko w tyle. „Zarówno pod względem przychodów, jak i rozwoju zysków oraz marż, niemieckie koncerny jako całość wypadły gorzej niż wszystkie inne narodowe grupy producentów samochodów” – czytamy w badaniu. Jedynie pod względem sprzedaży samochodów osobowych japońscy producenci wypadli gorzej, notując spadek o 1 proc.
Raport wskazuje na przyczyny trudnej sytuacji niemieckich producentów. „Światowy przemysł motoryzacyjny znajduje się w głębokim kryzysie – jednak w tej chwili to niemieckie koncerny samochodowe cierpią szczególnie” – wyjaśnia ekspert EY ds. motoryzacji Constantin Gall, cytowany przez tygodnik Focus.
„Ogólna słabość segmentu premium, amerykańska polityka celna, negatywne efekty kursowe, wysokie inwestycje w samochody elektryczne, które dotąd się nie zwróciły, oraz wysokie koszty restrukturyzacji – wszystko to tworzy dziś skrajnie złą sytuacja, w której wiele złych rzeczy dzieje się jednocześnie” – dodaje.
Utrata chińskiego rynku
Oprócz tego niemieckie firmy szczególnie mocno odczuwają zmiany na rynku chińskim. Ich sprzedaż spadła tam o 9 proc. w porównaniu z trzecim kwartałem 2024 roku. w tej chwili tylko 29 proc. sprzedaży samochodów osobowych niemieckich koncernów przypada na Chiny, podczas gdy w 2020 roku było to jeszcze 39 proc.
„Chiński rynek jest w tej chwili skrajnie konkurencyjny, a z powodu słabej koniunktury samochody premium sprzedają się gorzej niż w poprzednich latach” – tłumaczy Gall. „Przede wszystkim jednak gwałtownie rośnie tam sprzedaż aut elektrycznych, a chińscy klienci wyraźnie preferują rodzime marki kosztem zachodnich koncernów”. Próby przeciwdziałania nie przynoszą na razie efektów, a końca spadkowego trendu w Chinach nie widać. Tym samym znika rynek, który przez lata zapewniał wysokie zyski.
Łączne przychody 19 największych koncernów motoryzacyjnych świata wzrosły w trzecim kwartale o 4,1 proc., do 531 mld euro. Sprzedaż samochodów osobowych zwiększyła się o 3,8 procent. Jednocześnie zysk operacyjny (EBIT) spadł o 37 proc., do około 18,9 mld euro – to najniższy poziom od 2018 roku.
Średnia marża producentów spadła do 3,9 proc. wobec 6,4 proc. rok wcześniej.
Największa rentowność w Suzuki
Najbardziej rentownym producentem na świecie w trzecim kwartale było Suzuki z marżą 9,2 proc. Na drugim miejscu znalazło się BMW (7 proc.), co – jak podkreśla raport – pokazuje, iż otwarta technologicznie strategia koncernu z Monachium przez cały czas się opłaca. Trzecie miejsce zajęła Toyota z marżą 6,8 proc.
Trzy chińskie koncerny uwzględnione w rankingu – BYD, Geely oraz Great Wall Motors (GWM) – zajęły w zestawieniu przychodów odpowiednio miejsca 11., 15. i 17. Jednocześnie znacznie wyprzedziły większość konkurentów pod względem dynamiki wzrostu. Geely zwiększyło przychody o 26 proc., GWM o 21 proc., a sprzedaż wzrosła odpowiednio o 43 i 20 proc.
Jednak marże zysków chińskich producentów spadły rok do roku z 6 proc. do 4,9 proc., a zysk obniżył się o 14 proc. – głównie z powodu wojny cenowej na rynku chińskim.

23 godzin temu












