Największy na świecie producent artykułów sportowych, Nike, dostrzega zagrożenia dla swojej działalności spowodowane wojną z Iranem. Dyrektor finansowy Matthew Friend (47) zwrócił uwagę na możliwe „nieplanowane wahania” spowodowane rosnącymi cenami ropy naftowej i innymi czynnikami, które mogą wpłynąć na koszty lub zachowania konsumentów. Firma ogłosiła we wtorek wieczorem w Beaverton w stanie Oregon, iż spodziewa się spadku przychodów zarówno w bieżącym kwartale, jak i w całym roku obrotowym. Na zyski Nike wpływają również wysokie cła importowe w USA.
Przychody w trzecim kwartale (kończącym się w lutym) roku obrotowego 2025/26 ustabilizowały się na poziomie nieco poniżej 11,3 miliarda dolarów. W samych Chinach spadek wyniósł 10% po uwzględnieniu różnic kursowych. Spadki w Europie i Azji zostały jedynie częściowo zrekompensowane wzrostem na rynku krajowym. Według CFO Friend, w czwartym kwartale nie widać poprawy – wręcz przeciwnie. Cena akcji spadła o około 9% w handlu posesyjnym.
Trudne środowisko
W bieżącym kwartale Friend spodziewa się 4-procentowego spadku sprzedaży. Wynika to głównie z przewidywanego 20-procentowego spadku w Chinach. Nike celowo ogranicza tam sprzedaż, aby „oczyścić” i usprawnić rynek, który jest zalewany produktami. Konkurencja ze strony lokalnych marek, takich jak Anta i Li Ning, przysparza Nike poważnych trudności, podczas gdy Adidas, dzięki strategii dopasowanej do chińskich gustów, ponownie odnosi sukcesy. Rosnące ceny ropy naftowej i niepewność konsumentów spowodowana wojną iracko-irańską również przyczyniają się do tego stanu rzeczy, powiedział Friend.
Do tego dochodzi obciążenie wyższymi cłami importowymi na własne obuwie i odzież, które są produkowane niemal wyłącznie w Azji i importowane do USA. Cła te obniżyły marżę brutto szósty kwartał z rzędu do 40,2% (w poprzednim roku: 41,5%). W czwartym kwartale, jak twierdzi Friend, spodziewany jest dalszy spadek poniżej 40%. Jednak kwartał letni będzie ostatnim, w którym efekt ceł wpłynie na marki. Główny rywal, Adidas, niedawno zwiększył swoją marżę brutto pomimo ceł.
Pomimo przeciwności, kwartalny zysk Nike na akcję, wynoszący 35 centów amerykańskich, znacznie przekroczył oczekiwania analityków, a przychody nieznacznie przekroczyły prognozy. Prezes Elliott Hill (62) wyraził zadowolenie. „W tym kwartale podjęliśmy znaczące kroki w celu poprawy kondycji i jakości naszej działalności”. Zauważył jednak, iż tempo postępów różniło się w zależności od segmentu działalności – na którym Nike koncentrowało swoje wysiłki. „Praca nie jest ukończona, ale kierunek jest jasny” – powiedział Hill. Dyrektor finansowy Friend stwierdził, iż Nike nie przedstawi prognoz na cały rok i kolejne lata przed jesienią.
Konkurent wyraża zainteresowanie przejęciem Converse
Hill koncentruje swoją działalność bardziej na sprzedaży hurtowej, która wzrosła o 5 procent w tym kwartale. Sprzedaż internetowa i w sklepach własnych spadła jednak o 4 procent. Friend stwierdził, iż w kanałach cyfrowych przez cały czas oferowanych jest zbyt wiele zniżek.

3 godzin temu






