Japoński indeks Nikkei 225 zyskiwał w poniedziałek rano około 2,5 proc. i zbliżył się do 70 tys. pkt. To najwyższy poziom od początku lipca. Wzrosty ciągną spółki związane ze sztuczną inteligencją. Rynek odebrał piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy jako sygnał, iż Fed nie podniesie stóp już w październiku.
Wzrost Nikkei, liczony według kontraktów odzwierciedlających indeks, sięgał w poniedziałek około 2,5 proc., do okolic 70 tys. pkt. Szerszy Topix rósł w tym czasie tylko o około 1,2 proc. Ta różnica wiele mówi o charakterze sesji. Nikkei jest indeksem ważonym cenami, więc kilka dużych spółek technologicznych może go mocno pociągnąć w górę. Tak było i tym razem: odbicie nie objęło całego japońskiego rynku, tylko jego najbardziej wrażliwą na AI część.
Półprzewodniki na czele
W pierwszej części notowań najmocniej drożały te same spółki co zwykle przy hossie na AI. Advantest, producent sprzętu do testowania układów scalonych, zyskiwał około 4,4 proc. SoftBank Group szedł w górę o 3,3 proc., Tokyo Electron o 3,2 proc., a Taiyo Yuden o około 3 proc. Kioxia, producent pamięci flash, zyskiwała ponad 1 proc.
Wzrosty w Tokio są bezpośrednią kontynuacją piątkowej sesji w Nowym Jorku. Nasdaq Composite zyskał wtedy 1,2 proc., a w trakcie dnia ustanowił rekord. S&P 500 wzrósł o 0,73 proc. do 7722,72 pkt, a Dow Jones o 0,5 proc. Rekord w trakcie sesji pobiła też Nvidia, którą rynek wycenia na ponad 5,7 bln dolarów.
Rynek pracy w USA ostudził oczekiwania na podwyżkę
Impuls dał piątkowy raport Departamentu Pracy USA. We wrześniu amerykańska gospodarka stworzyła zaledwie 29 tys. miejsc pracy poza rolnictwem. Ekonomiści, w zależności od ankiety, spodziewali się od 85 do 95 tys. Dane za sierpień skorygowano do 133 tys. Stopa bezrobocia wzrosła z 4,1 do 4,2 proc. Przeciętne wynagrodzenie godzinowe zwiększyło się w ciągu miesiąca tylko o 0,1 proc., a rok do roku o 3 proc. To wciąż mniej niż inflacja, która w sierpniu wyniosła 3,4 proc.
Rynek gwałtownie zmienił swoje oczekiwania. Według CME FedWatch prawdopodobieństwo podwyżki stóp przez Rezerwę Federalną na październikowym posiedzeniu spadło do 16–18 proc. Tydzień wcześniej wynosiło około 64 proc. Przypomnijmy, iż 16 września Fed podniósł przedział stopy funduszy federalnych o 25 pkt bazowych, do 3,75-4,00 proc. Była to pierwsza podwyżka od ponad trzech lat. Część ekonomistów przez cały czas spodziewa się jeszcze jednej podwyżki przed końcem roku, najpewniej w grudniu.
Nastroje dalekie od euforii
Nie wszyscy uczestnicy rynku widzą w tym odbiciu powrót do wiosennego optymizmu. Nastroje wobec AI są wyraźnie słabsze niż na początku roku, kiedy Nikkei bił kolejne rekordy. Wzrosty spółek AI mogą trwać, ale inwestorzy będą wybierać je coraz staranniej. Dla przypomnienia: w czerwcu indeks po raz pierwszy przekroczył 70 tys. pkt, a 25 czerwca zamknął się na rekordowym poziomie 72 366 pkt. W lipcu wyprzedaż w sektorze półprzewodników i eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zepchnęły go do strefy korekty.
Tło wciąż jest trudne. Rentowność 10-letnich obligacji USA wzrosła w piątek do około 5,28 proc. Ropa Brent kosztuje blisko 102 dol. za baryłkę, bo wojna na Bliskim Wschodzie trwa już ósmy miesiąc.
Bank Japonii: AI jako „duży pozytywny szok popytowy”
Poniedziałkowa sesja zbiegła się z ważnymi sygnałami z Banku Japonii. Wicegubernator Shinichi Uchida powiedział w przemówieniu, iż sztuczna inteligencja jest „dużym pozytywnym szokiem popytowym”, który podbija aktywność gospodarczą i ceny. Jego zdaniem z czasem może też podnieść wydajność, a przez to wpłynąć na naturalną stopę procentową (r*). Uchida zwrócił uwagę, iż boom na AI działa w dwie strony. Wyższe ceny akcji łagodzą warunki finansowe, ale ogromne emisje obligacji przez firmy technologiczne podnoszą długoterminowe rentowności i te warunki zaostrzają. Przyznał też, iż łączny efekt trudno na razie ocenić.
Ma to znaczenie, bo BoJ jest w trakcie cyklu podwyżek. 18 września podniósł stopę do 1,25 proc., najwyżej od 1995 roku. Decyzja zapadła stosunkiem głosów aż 7 do 2.
Argumentów za kolejnymi podwyżkami dostarczył też poniedziałkowy odczyt PMI dla usług. Według S&P Global indeks spadł we wrześniu do 51,3 pkt z 52,5 pkt w sierpniu, poniżej oczekiwań na poziomie 51,6 pkt. Presja cenowa pozostaje jednak bardzo silna: ceny usług rosły w jednym z najszybszych temp w historii badania. Indeks złożony obniżył się do 52,3 pkt, najniższego poziomu od czterech miesięcy. S&P Global ocenia, iż połączenie solidnego wzrostu z uporczywą inflacją może skłonić BoJ do podwyżki choćby na posiedzeniu w październiku. Rynek oceniał jednak te szanse ostrożniej: w ubiegłym tygodniu zakłady na październikowy ruch wyraźnie osłabły. Jen pozostaje słaby, a kurs USD/JPY wynosi rano około 157,5.
Co dalej? najważniejszy protokół z Fed
Dla japońskiego rynku sytuacja nie jest jednoznaczna. Łagodniejszy Fed sprzyja apetytowi na ryzyko. Gdyby jednak Fed wstrzymał się z podwyżkami, a BoJ dalej je przeprowadzał, różnica stóp mogłaby wzmocnić jena. To z kolei uderzyłoby w eksporterów, którzy mają duży udział w japońskich indeksach.
Najbliższym sprawdzianem będzie protokół z wrześniowego posiedzenia FOMC, publikowany w środę 7 października o 20:00 czasu polskiego. jeżeli dokument okaże się bardziej jastrzębi, niż rynek zakłada, piątkowe odbicie może gwałtownie wygasnąć. W Japonii w tym tygodniu inwestorzy poznają też dane o płacach, wydatkach gospodarstw domowych i nastrojach konsumentów.
Źródło: Reuters

2 godzin temu





