Northrop Grumman chce produkować w Polsce pociski 155 mm

2 godzin temu

Koncern Northrop Grumman, jeden największych dostawców amunicji i uzbrojenia dla US Army, wspólnie z Niewiadów Polska Grupa Militarna chce produkować w Polsce 180 tys. sztuk pocisków artyleryjskich rocznie. Zawarta została w tym celu umowa ramowa.

Stronami umowy ramowej były Northrop Grumman Polska, Elaboracja Niewiadów oraz, jako lider Grupy, Niewiadów Polska Grupa Militarna i ZSP Niewiadów. Dotyczy ona współpracy w zakresie produkcji amunicji artyleryjskiej 155 mm i wprowadzania jej na rynek europejski.

Informacje o wielkości planowanej produkcji rocznej potwierdził Quinn Canole, dyrektor zarządzający Northrop Grumman w Polsce. Ma ona być produkowana w zakładach Niewiadowa opierających się na technologii dostarczonej przez Amerykanów i wynosić 180 tys. pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm.

„Moce, które jesteśmy w stanie obsłużyć dzięki naszej technologii pozwalają na osiągnięcie takiego poziomu produkcji” – powiedział Canole agencji Reuters.

Produkcja pierwszych pocisków w nowej technologii ma nastąpić jeszcze w obecnym roku, a przyszła produkcja będzie kierowana na rynek amerykański, polski i szerszy rynek europejski. Niewykluczona jest też sprzedaż na Ukrainę.

Według umowy Northrop Grumman dostarcza technologię oraz „doświadczenie w projektowaniu i produkcji amunicji artyleryjskiej”, zaś spółki Grupy Niewiadów bazę przemysłową oraz „kompetencje w zakresie elaboracji, montażu oraz końcowej integracji produktu”. Jak stwierdza Grupa Niewiadów, produkcja amunicji artyleryjskiej ma być też wstępem do szerszego partnerstwa dotyczącego oferowania tejże amunicji na rynku jako wspólnego produktu.

W produkcji zastosowana zostanie technologia ADI (Austempered Ductile Iron). Jest to odlewanie korpusów pocisków ze specjalnie hartowanego żeliwa sferoidalnego zamiast kucia i obróbki ze stopów stalowych. Skraca to czas produkcji i pozwala łatwiej przystosować ją do bieżących zamówień. Jak zauważa Northrop Grumman pociski te zostały już przebadane i są równoważne tradycyjnym pociskom ze stopów stalowych. Jak podkreślił Quinn Canole amerykański koncern uznał, iż wobec widocznego dużego zapotrzebowania w całym regionie „Polska jest naturalnym miejscem, w którym możemy pomóc w rozwoju tej technologii na arenie międzynarodowej”.

„Wykorzystanie ADI umożliwia zwiększenie produkcji… W miarę jak ta technologia będzie dojrzewać, sprawdzać się w praktyce i sprawdzać się z czasem, będziemy w stanie znacznie zwiększyć jej wydajność” – dodał.

„Umowa ramowa umożliwia integrację zaawansowanych technologii produkcyjnych Northrop Grumman z potencjałem wytwórczym i doświadczeniem spółek Niewiadów Polska Grupa Militarna tworząc podstawę zarówno do rozwoju produkcji w Polsce, jak i do wspólnych inicjatyw rynkowych w zakresie oferowania gotowych rozwiązań” – powiedział w trakcie podpisania umowy Adam Januszko, prezes zarządu Niewiadów Polska Grupa Militarna.

Dyrektor krajowy Northrop w Polsce Krzysztof Krystowski zauważył w rozmowie z mediami, iż koncern zdecydował już dwa lata temu „że Polska stanie się strategiczną lokalizacją Northrop Grumman w Europie kontynentalnej ze względu na wydatki Polski na obronność i jej znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa, ale także przemysłu”. Jak dodał, firma zdecydowała około dwa lata temu, iż ze względu na podniesienie wydatków na obronność „Polska będzie strategicznym rynkiem dla Northrop” i koncern prowadzi jeszcze rozmowy z MESKO dotyczące koprodukcji pocisków kalibru 30 mm i 120 mm.

Komentarz Marka Meissnera:

Umowa cieszy, iż jest. Ale niepokoi kilka rzeczy. Pierwszą, iż jest umową ramową, czyli w realiach przemysłu zbrojeniowego to coś w stylu „chcielibyśmy, aby…”. O skali produkcji i jej uruchomieniu zadecyduje umowa wykonawcza, w której, jak widać z umowy ramowej, Niewiadów będzie producentem, czyli wykonawcą zamówienia, a o to, gdzie ono trafi ma się troszczyć Northrop Grumman. Następnym zaskakującym elementem jest wielkość produkcji. Jak rozumiem owe 180 tys. rocznie może być początkiem, bo to jest 15 tys. miesięcznie. Tyle, ile w czasie odpierania rosyjskiej ofensywy zużywają Siły Zbrojne Ukrainy dobowo. I to w czasie, kiedy Rheinmetall i Nexter na koniec 2026 roku planują produkcję razem 150 tys. miesięcznie tej amunicji tak by w I kw. 2027 roku dojść do 2 mln sztuk rocznie. Być może technologia ADI pozwoli na szybsze skalowanie produkcji choć należy wątpić czy aż do tego stopnia. Wreszcie trzecim niepokojącym elementem są oświadczenia samego koncernu, iż amunicja będzie oferowana „na rynek amerykański, polski i szerszy rynek europejski”. Przy takiej skali produkcji to oczywiście pobożne życzenia. Oczywiście istnieje prawdopodobieństwo, iż chodzi o oferowanie tej amunicji Ukrainie i to jako pomoc byłoby normalne, jeżeli wojna będzie trwała jeszcze w przyszłym roku. Niestety, pozostało inna możliwość: składy US Army za Renem są praktycznie puste. Northrop Grumman ma kontrakty z Departamentem Obrony i Pentagonem. Może się okazać, iż amunicja z Niewiadowa, jako łatwa w transporcie, pojedzie właśnie tam.

Idź do oryginalnego materiału