Banki i firmy płatnicze wchodzą w rolę „finansowych ochroniarzy”, co nakłada na nie lawinę nowych, wymagających obowiązków. Polskie i unijne instytucje coraz chętniej przerzucają ciężar nadzoru na sektor prywatny – od fintechów po dostawców technologii – wykorzystując mechanizm third-party policing. Dzięki temu to właśnie firmy, a nie tylko państwowe urzędy, stają dziś na straży bezpieczeństwa i szczelności całego systemu.