Nowa, najmocniejsza ładowarka w historii Kuboty – oto SVL110-3. Ile kosztuje?

2 godzin temu

Nowy model Kuboty SVL110-3 właśnie wjechał na salony oficjalnie oraz do katalogów, wyceniony i gotowy do pracy. Tym samym Kubota zakończyła odświeżanie swoich kompaktowych ładowarek na gąsienicach serii 3. Jaka jest nowa maszyna i ile kosztuje?

Model SVL110-3 dołącza do maszyn, które Kubota zaprezentowała wcześniej – między innymi SVL75-3, którą opisywaliśmy przy okazji zeszłorocznej Baumy. Nie licząc wciąż oferowanej na niektórych rynkach SVL97-2, w ofercie kompaktowych gąsienicowych ładowarek o sterowaniu burtowym, Japończycy są coraz mocniejsi i mogą wystawić już cztery maszyny, od najmniejszej SVL65 przez wspomnianą 75, nową generację 97-3 po prezentowaną świeżynkę, 110-3.

Kubota SVL110-3. Najmocniejsza w ofercie

Trend wzrostowy wśród maszyn tego typu trwa, przynajmniej za oceanem, gdzie jak nigdy mamy do czynienia z prawdziwym wysypem nowych ładowarek na gąsienicach. Częściowo jest to odpowiedź na pojawienie się chińskiej konkurencji, która nie ma się co czarować, bardzo mocno kusi cenami, ale jeszcze nie do końca potrafi zaoferować to, co starzy wyjadacze, za to dynamicznie rozbudowuje swoje oferty. Kto chce pozostać w grze, także musi wziąć się w garść; jeden czy dwa modele już nie wystarczą. Kubota to wie i nie tylko odświeża swoją ofertę, ale wprowadza nowe modele.

Model SVL110-3 to najcięższa i najmocniejsza ładowarka w ofercie Kuboty w tym segmencie, fot. Kubota USA

Sprawdzony silnik V3800 series 3,8 l

Do napędu modelu SVL110-3 został użyty silnik V3800-TIE5-LA o mocy 112,7 KM (moc netto 101 KM), czterocylindrowy o pojemności 3,8 l. Tak jak mniejsi bracia nowy model bazuje na tej samej platformie i posiada taką samą ciśnieniową kabinę, w której udało się zredukować odczuwalny hałas do 79 dBA, wobec 83 dBA w kabinach serii 2. Także tutaj, można wybrać między drzwiami z hartowanego szkła lub poliwęglanu. o ile chodzi o układ jazdy, to jest on tożsamy z modelem SVL97-3, do dyspozycji operatora są trzy tryby nastawu, dwie prędkości (do 8,8 km/h oraz do 13,4 km/h) funkcja automatycznego zbijania biegu, gdy maszyna wykryje obciążenie czy możliwość regulacji prędkości pełzania z automatycznym utrzymaniem pełnego wydatku na linii osprzętu – przydatne podczas pracy z koparką łańcuchową albo karczownicą.

Monitor jest obecny – 7 cali, na szczęście tylko jeden, bowiem pełni on rolę także ekranu od kamery cofania, fot. Kubota USA

Aż 5,5 tony japońskiej stali

Maszyna waży 5589 kg, zaś standardowa szerokość gąsienic to 450 mm, co przekłada się na 5976 kgf siły jazdy. Przechodząc do parametrów podnoszenia, obciążenie destabilizujące w przód wynosi 4795 kg, a kinematyka ramienia zapewnia podnoszenie zbliżone do wózka widłowego. Siła na łyżce wynosi 3469 kgf, na ramieniu 2398 kgf. Wysokość podnoszenia do osi sworznia 3264 mm.

Układ hydrauliczny w wariancie o zwiększonym przepływie zaoferuje aż 170 l/min oraz maksymalnie 250 barów ciśnienia roboczego. W standardzie znajdziemy złącza 1/2 cala oraz 3/4 cala, a także gniazdo 14 pin do sterowania osprzętami. Kubota chwali się także, iż zastosowany został nowy typ rozdzielacza, który pozwala na precyzyjne składanie kilku ruchów bez straty na prędkości któregokolwiek z nich. Całości dopełniają dżojstiki, które nie są typowymi generycznymi elementami, jakie znajdziemy w niemal każdej maszynie.

Kubota ma chrapkę na wejście w różne segmenty, dlatego też stale rozwija ofertę osprzętów sygnowanych logo Kubota, fot. Kubota USA

Komfort i nowoczesność

Tak jak w pozostałych modelach serii -3, także i we flagowym modelu operator ma do dyspozycji 7-calowy monitor ze zintegrowanym wyświetlaniem obrazu z tylnej kamery oraz możliwością tworzenia spersonalizowanych profili. Zarówno z zapisywaniem ustawień maszyny, ale także tworzeniem swojej dedykowanej bazy osprzętów wraz z ich parametrami pracy. W standardzie znajdziemy także telematykę Kubota Worksmart, która pozwoli sprawdzać status maszyny z poziomu aplikacji na telefon (paliwo, lokalizacja, blokady, spalanie itd.).

Cena SVL110-3 startuje, za oceanem, z poziomu około 104-110 tys. dolarów, z dodatkowymi opcjami od około 119 tys. dolarów, czyli jakieś 15-30 tys. więcej jak za SVL75-3. Standardowo w UE maszyna będzie prawdopodobnie droższa.

Idź do oryginalnego materiału