Nowa, wyremontowana łazienka może być problemem. Spółdzielnia ma prawo ją rozkuć

2 dni temu
Fot. Shareinfo.pl

Zainwestowałeś dziesiątki tysięcy złotych w marmury, nowoczesną armaturę i idealnie gładkie ściany. Mimo to urzędnik ze spółdzielni ma prawo nakazać ich natychmiastowe zniszczenie. Tysiące Polaków popełnia ten sam błąd podczas remontu, wybierając estetykę zamiast twardych przepisów.

Głównym przewinieniem remontujących jest trwała zabudowa pionów wodno-kanalizacyjnych bez zapewnienia odpowiedniego dostępu. W pogoni za nowoczesnym wyglądem często decydujemy się na zamurowanie rur „na sztywno” i wyłożenie ich drogą glazurą.

W świetle prawa rury biegnące pionowo przez lokal stanowią część wspólną nieruchomości. Spółdzielnia musi mieć do nich swobodny wgląd w celu konserwacji, odczytu liczników lub usunięcia awarii. Każda bariera uniemożliwiająca szybką interwencję czyni łazienkę nielegalną konstrukcją techniczną.

Lokatorzy mogą mieć problem

Zgodnie z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych oraz regulaminami wewnętrznymi, właściciel ma obowiązek udostępnić lokal, gdy wymaga tego stan techniczny budynku. jeżeli pod kafelkami dojdzie do pęknięcia rury, ekipa remontowa nie będzie pytać o zgodę na zniszczenie drogich dekoracji.

W sytuacji awaryjnej liczy się czas, a spółdzielnia ma prawo do siłowego uzyskania dostępu do instalacji wspólnej. Po zakończeniu prac nikt nie przywróci łazienki do stanu luksusu. Lokator otrzyma jedynie załataną dziurę w ścianie, ponieważ administrator odpowiada tylko za naprawę samej rury.

Idź do oryginalnego materiału