Nowy 120-konny polski ciągnik z Perkinsem pod maską? Tak. I nie mówimy o Ursusie

2 godzin temu

Słowo się rzekło, rok temu mogliśmy oglądać prototyp, a dziś realizowane są prace nad pierwszą partią nowych ciągników Kraft serii S w wersji produkcyjnej, która niebawem trafi do sprzedaży. Modele S55, S65 oraz S75 z normą Stage V to jednak dopiero początek, o czym w materiale video poniżej rozmawiamy z Januszem Koziarskim z firmy Krawiec Traktor.

Zbliża się wiosna, a wraz z nią nadchodzi nie tylko nowy sezon ale także, jak to zwykle bywa, producenci ruszają z prezentacją nowości produktowych. Jednym z najciekawszych objawień 2026 roku, zwłaszcza o ile chodzi o rynek krajowy, może okazać się pełnoprawny sukcesor ciągników Kraft od Krawiec Traktor. I niech was nie zwiedzie niewielki rozmiar kół oraz ich rozstaw, bowiem choć firma do tej pory była znana z modeli takich jak chociażby 20C4PS, trafiających w gusta sadowników i plantatorów, to następca, “seria S”, ma również pokazać się w rozmiarze sprzyjającym pracom polowym, a więc jako typowy nieduży ciągnik pomocniczy. Mało tego, zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli firmy, w przyszłości pod marką Krawiec Traktor mamy zobaczyć choćby 120-konne ciągniki rolnicze do których z dużym prawdopodobieństwem trafią silniki marki Perkins.

Kraft S55-S65-S75

Wracając do serii S; prototyp, po raz pierwszy ujrzał światło dziennie podczas zeszłorocznej edycji targów Zielone Agro Show, w tej chwili seria kończy etap badań niezbędnych do homologacji, czy w zasadzie oczekuje na dopięcie ostatnich formalności, a zatem słowo się rzekło i już niebawem pierwsze polskie ciągniki opuszczą mury zakładu.

W tym miejscu, ktoś mógłby się zapytać, jak to polskie? Jesteśmy bowiem dość przeczuleni, na punkcie tworzenia nowych marek w oparciu o tzw. „gotowce” przywiezione często nie wiadomo dokładnie skąd. W przypadku Krafta serii S taka sytuacja nie ma jednak miejsca, a duża część podzespołów wykorzystanych do budowy ciągnika pochodzi od lokalnych polskich dostawców lub wręcz jest wykonywana na zamówienie specjalnie do tych ciągników.

Za przykład może posłużyć chociażby kabina produkcji Koji, standardowo wyposażona w możliwość założenia klimatyzacji, oświetlenie – WAŚ oraz Wesem, pompy hydrauliczne, przewody, wiązki, chłodnica, zaczep, obciążniki i wiele innych. Wbrew pozorom Polska jest bogata w wytwórców osprzętu i części, które z powodzeniem są stosowane przez zachodnich producentów. Teraz pora, aby znalazły zastosowanie także w produkcie polskim.

Naturalnie główne komponenty – czyli układ napędowy oraz silnik, pochodzą od dostawców zagranicznych. Nie ma się jednak czemu dziwić, krajowe firmy zostały wyparte lub zlikwidowane i w tej chwili próżno szukać kogoś, kto byłby w stanie wykonać od zera skrzynie biegów czy silnik. Oczywistą kwestią są również wymagania prawne – normy emisji spalin i homologacje, a co za tym idzie, wyważanie otwartych drzwi nie ma sensu, zwłaszcza, iż gdy spojrzeć pod maski i osłony zachodnich maszyn, tam również nie ma co szukać wyrobu własnego, a jedynie spersonalizowany produkt firm specjalizujących się czy to w przekładniach, czy silnikach.

Silniki – powrót Perkinsa „na licencji”

Firma Krawiec Traktor znana jest głównie ze świadczenia usług w zakresie odbudowy głównych podzespołów najpopularniejszych w Polsce ciągników, między innymi Ursusów, Zetorów oraz ciągników Massey Ferguson. Toteż nie dziwi, iż dysponując takim doświadczeniem, postanowiono pójść w kierunku sprawdzonej jednostki jaką jest Perkins, a będąc bardziej precyzyjnym, jego rozwojowa licencyjna wersja produkowana przez firmę Simpson & Co. Ltd. O oznaczeniu SJV326, a więc znana chociażby z C360-3P (jako poprzednie wcielenie) czy bardziej nowożytnych produktów jak TAFE 7515. W przypadku Kraftów serii S jednostka ta będzie występowała w wariantach mocy od 55, przez 65 po 75 KM, co odpowiada kolejnym oznaczeniom modelowym. Pojemność 2,6 l, trzy cylindry i co najważniejsze, brak układu SCR, z uwagi na osiągane moce.

Skrzynie biegów – coś nowego

Jeżeli chodzi o napęd, to zdecydowano postawić na włoską klasykę w postaci skrzyni biegów oraz przedniego mostu od firmy Carraro o 12 przełożeniach, z mechanicznym rewersem oraz dodatkowymi biegami pełzającymi. Skrzynia będzie dostępna w dwóch wariantach – 30 km/h oraz 40 km/h. W szybszej opcji, dostępna będzie funkcja automatycznego dopinania przedniego napędu podczas hamowania. Naturalnie, z uwagi na rozgraniczenie na ciągniki sadowniczo-komunalne oraz polowe, dostępne będą również dwie szerokości 1400 i 1720. Niezależnie od konfiguracji, tylny WOM będzie dysponował dwiema prędkościami 540 oraz 1000E. Podstawowa masa ciągnika gotowego do pracy to 2780 kg.

Gotowy? Gotowy i wyceniony!

Tak jak wspomnieliśmy na początku, nowe Krafty są już na ostatniej prostej o ile chodzi o dopuszczenie ich do produkcji ze strony formalnej. Co więcej, pierwsza produkcyjna seria niebawem ma opuścić mury zakładu. Ponadto firma Krawiec Traktor ma już wyliczoną orientacyjną cenę na poziomie 160 tys. zł brutto za ciągnik w wersji uniwersalnej.

Na liście wyposażenia w standardzie klient ma otrzymać między innymi: wspomaganie na oddzielnej pompie, 40 l/min wydatku pompy roboczej (zębatej wyprodukowanej w Polsce), lampy robocze, przesuwny tylny zaczep, trzy pary wyjść hydrauliki z tyłu, komputer pokładowy czy dwuletnią gwarancję. Dopłaty ma wymagać klimatyzacja – 6,8 tys. brutto, przedni TUZ – 8,8 tys. zł brutto oraz wszystko to, czego dodatkowo zażyczy sobie klient w ramach własnych specyfikacji, gdyż Krawiec Traktor jest otwarty na sugestie.

Aktualnie realizowane są również prace nad wdrożeniem fabrycznego sterowania ciągnikiem z platformy. Co ciekawe, seria S, może w niedalekiej przyszłości wzbogacić się także o większych i bardziej zaawansowanych braci, co stanowić będzie kolejny krok w historii firmy. W planach są ciągniki o mocy powyżej 75 KM z rozbudowanymi przekładami i większymi kabinami. Które tak jak w przypadku nadchodzących maszyn, w jak największej części mają powstawać tu – w Polsce, dla polskich rolników.

Idź do oryginalnego materiału