Nowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości. Zmiany możliwe jeszcze w tym roku

2 godzin temu
Wszystko wskazuje na to, iż już niedługo właściciele mieszkań i domów będą mieli nowy obowiązek. Przygotowywane przepisy oznaczają prawdziwą rewolucję na rynku nieruchomości, a projekt ma być gotowy jeszcze w tym roku. Mowa o ustawie, która ma wprowadzić centralną ewidencję domów i mieszkań.


Na właścicieli nieruchomości już niebawem może zostać nałożony nowy obowiązek. Miałby on dotyczyć konieczności informowania o sposobie użytkowania domów i mieszkań. realizowane są prace nad wprowadzeniem centralnej ewidencją lokali. Projekt ma być gotowy jeszcze w 2026 roku, a nowe rozwiązanie miałoby uporządkować między innymi temat pustostanów i najmu krótkoterminowego.

Centralna ewidencja lokali, a wraz z nią nowy obowiązek dla właścicieli nieruchomości


Trwają prace rządu nad ustawą wprowadzającą centralną ewidencję mieszkań i domów. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, Tomasz Lewandowski, w rozmowie z "Głosem Wielkopolski" zapowiedział:

– Mam nadzieję, iż jeszcze w tym roku będziemy gotowi z projektem ustawy. To nie jest proste. Mamy dużo ewidencji, między innymi centralną ewidencję emisyjności budynków, zintegrowany system informacji o nieruchomościach, różnego rodzaju rejestry w KAS. Staramy się to skoordynować i połączyć w jednym miejscu (...). Chcemy skorzystać z tych zasobów, które już mamy, żeby jak najszybciej ten efekt zwiększenia dostępności mieszkań uzyskać.

Według nowej ustawy, każdy lokal miałby otrzymać unikalny numer identyfikacyjny, a także oznaczenie określające formę własności i sposób jego wykorzystywania. jeżeli projekt ustawy zostanie wprowadzony, każdy właściciel nieruchomości będzie musiał deklarować sposób jej użytkowania, tj. informować, czy mieszka w mieszkaniu lub domu, czy lokal jest wynajęty, użyczony, czy pusty.

Już w lipcu 2025 roku pojawiły się pierwsze zapowiedzi dotyczące ewidencji lokali w kraju: zarówno prywatnych, jak i publicznych. Celem wprowadzenia nowych regulacji jest uporządkowanie kwestii najmu krótkoterminowego, a także walka z problemem pustostanów.

Podatek od pustostanów


Najgorętsze dyskusje wzbudza temat tzw. pustostanów. Uważa się za nie takie budynki lub lokale, które nie są użytkowane ani zamieszkałe, czyli stoją puste. Dane GUS wykazywały, iż w 2022 roku w zasobach gminnych znajdowało się ponad 72 tys. niezamieszkałych lokali, z kolei w Narodowym Spisie Powszechnym w 2021 roku ujęto 1,8 mln niezamieszkałych domów i mieszkań.

W Polsce borykamy się z luką mieszkaniową. Jak opisywał w październiku 2025 roku "Puls Biznesu": "z danych JLL wynika, iż w Polsce brakuje około 1,5 mln mieszkań. To prawie 10 proc. całego zasobu. W największych miastach luka wynosi aż 16 proc.".

Od pewnego czasu mówi się o możliwości wprowadzenia podatku od pustostanów. Wprowadzenie centralnej ewidencji lokali mogłoby ułatwić sprawę: gdyby właściciel mieszkania lub domu nie zadeklarował żadnej formy użytkowania lokalu, ten mógłby zostać uznany za pusty. Byłoby to także sygnałem dla państwa, jak prowadzić politykę mieszkaniową.

– Zamiast wydawać miliardy złotych na budowę nowych mieszkań tam, gdzie są prywatne lokale, lepiej wyremontować choćby te prywatne lokale i dopłacić do czynszu. Wtedy wszyscy zyskują – tłumaczył "Głosowi Wielkopolski" Tomasz Lewandowski.

Co więcej, tzw. pustostany mogłyby zostać np. opodatkowane w oparciu o wyższą stawkę. To mogłoby z kolei skłonić właścicieli mieszkań i domów do zasiedlenia, sprzedaży lub wynajęcia nieruchomości. Lewandowski wskazuje jednak, iż celem nie jest działanie na szkodę właścicieli, a przywrócenie nieruchomości na rynek, co mogłoby przyczynić się do prawdziwej rewolucji na rynku najmu.

– Nie jest naszym celem "dokopanie" osobom, które mają kilka mieszkań poprzez wysokie stawki podatkowe, tylko wprowadzenie mechanizmów, które spowodują decyzję, iż lokale, zamiast stać puste, wrócą na rynek. Będzie więcej lokali na rynku najmu, to ceny będą bardziej stabilne, a być może choćby niższe – wskazał.

Idź do oryginalnego materiału