Obawa przed porzuceniem przez USA. Media: Europa przyspiesza 'plan B" w NATO

2 godzin temu

Europejskie wysiłki na rzecz stworzenia planu "B" w NATO, na wypadek wycofywania się Amerykanów z kontynentu, albo odmowy obrony przez Donalda Trumpa, przyspieszyły - informuje "The Wall Street Journal". Według publikacji impulsem jest zmiana podejścia rządu w Berlinie. Europa chce zachować odstraszanie wobec Rosji w obliczu tarć z amerykańską administracją.

Bundeswehra/Marco Dorow
Niemcy zyskują na popularności w planie awaryjnym NATO

Według autorów publikacji "plan awaryjny mający na celu zapewnienie, iż Europa będzie mogła się bronić, wykorzystując istniejące struktury wojskowe NATO w razie wycofania się USA, zyskuje na popularności po uzyskaniu poparcia Niemiec".

"Europejskie NATO". Prace nad planem "B"

Urzędnicy, którzy pracują nad tzw. europejskim NATO starają się dokonać zmian w dowództwie Sojuszu oraz uzupełniać ewentualne luki, które mogłyby powstać wskutek wycofywania się Amerykanów z kontynentu. Jak podkreślają, celem inicjatywy jest "zachowanie odstraszania wobec Rosji, ciągłości operacyjnej i wiarygodności nuklearnej, choćby jeżeli Waszyngton wycofa siły z Europy lub odmówi jej obrony, jak groził prezydent Trump".

Wzięcie większej odpowiedzialności państw europejskich za bezpieczeństwo na kontynencie od dawna było forsowane przez administrację amerykańskiego prezydenta.

Tarcia w relacjach z Waszyngtonem. Obawa o wycofanie się USA

Dodatkową motywacją do podjęcia zdecydowanych kroków są dla Europy tarcia w relacjach z Waszyngtonem. Poważne spory najpierw dotyczył roszczeń Trumpa wobec Grenlandii, która jest terytorium zależnym Danii, jednego z członków Paktu Północnoatlantyckiego. Później odmową ze strony europejskich partnerów wobec oczekiwań Białego Domu, dotyczących zaangażowania sił w wojnie przeciwko Iranowi.

Jak podkreśla "The Wall Street Journal", Berlin od dekad opierał się naciskom ze strony Paryża, który chce "większej suwerenności Europy" w kwestii obronności. Niemcy do tej pory polegały na Stanach Zjednoczonych jako gwarancie bezpieczeństwa. Z ustaleń amerykańskiej gazety wynika, iż kanclerz Friedrich Merz zaczął jednak wątpić w sojuszniczą wiarygodność USA.

ZOBACZ: Rozważają opuszczanie NATO. "Obiecaliśmy społeczeństwu"

"Zmiana Niemiec umożliwiła szersze porozumienie między innymi krajami, w tym Wielką Brytanią, Francją, Polską, krajami nordyckimi i Kanadą, które w tej chwili przedstawiają plan awaryjny jako koalicję chętnych w NATO" - czytamy.

Niemcy dają impuls. Europa podejmuje kroki

Impuls z Berlina miał przyczynić się do realizacji "praktycznych kwestii wojskowych". Mowa m.in. o decyzjach, kto będzie kierował obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową, organizacji korytarzy przez, które miałoby płynąć wsparcie dla Polski i państw bałtyckich, organizacji całej sieci logistycznej czy zaplanowaniu dużych manewrów w przypadku wycofania się amerykańskich oficerów.

Informatorzy dziennika wskazują, iż innym wyzwaniem dla Europy jest ponowne wprowadzenie poboru. Na liście celów znajduje się też przyspieszenie produkcji kluczowego sprzętu. "Choć europejski wysiłek oznacza fundamentalną zmianę w myśleniu, realizacja tych ambicji będzie trudna" - podkreślono.

Luką, którą najciężej będzie zapełnić jest wywiad i odstraszanie nuklearne. Europejscy urzędnicy zaznaczyli, iż choćby duża mobilność wojsk nie będzie w stanie zastąpić amerykańskich systemów satelitarnych, nadzoru i monitorowania przestrzeni powietrznej.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "Nowy element" wpłynął na frekwencję. Ekspert o wyborach na Węgrzech
Idź do oryginalnego materiału