Czy kwietniowe uspokojenie na obligacjach to trwały trend? Po „krwawym” marcu rentowności 10-latek spadły z 5,93% do 5,37%, reagując na sygnały rozejmu w Zatoce Perskiej. Choć końcówka miesiąca i wyższy odczyt inflacji (3,2%) przywróciły zmienność, rynek długu korporacyjnego udowodnił swoją siłę. Mierzy się on jednak z nietypowym wyzwaniem: ogromną nadpodażą kapitału przy dotkliwym braku nowych emisji, co pozwala czołowym emitentom dyktować rekordowo niskie marże.
OBLIGACJE SKARBOWE – Odreagowanie
Kwiecień przyniósł odreagowanie po turbulentnym marcu na rynku obligacji skarbowych. Od początku kwietnia rentowności obligacji spadały (ceny rosły) na kanwie pozytywnych doniesień w kwestii rozejmu pomiędzy USA a Iranem. Dziesięcioletnie obligacje skarbowe obniżyły się z poziomu 5,93% pod koniec marca do poziomu 5,37% w drugiej dekadzie kwietnia. Pozwoliło to na odrobinę wytchnienia po „krwawym” marcu i w ostateczności umożliwiło wypracowanie w kwietniu pozytywnego wyniku na funduszu VIG / C-QUADRAT Obligacji Uniwersalny, który wyniósł ponad 1,1%.
Niestety końcówka miesiąca przyniosła ponowne pogorszenie nastrojów na rynkach dłużnych. Brak widoku na szybkie zakończenie konfliktu i rozlewanie się szoku paliwowego na szerokie kategorie inflacyjne (wstępny odczyt CPI na koniec kwietnia wyniósł 3,2% vs oczekiwane 2,9%) ponownie spowodował wzrosty rentowności obligacji i ponowną grę na podwyżki stóp procentowych.
Zmienność będzie się prawdopodobnie utrzymywała jeszcze przez pewien czas. Zdaniem zarządzających VIG/C-QUADRAT TFI, ostatnie wzrosty dochodowości (spadki cen) stwarzają okazję dla inwestorów, którzy nie skorzystali z pierwszej fali wyprzedaży na rynku obligacji. W średnim terminie eksperci oczekują uspokojenia się sytuacji na rynku długu skarbowego. Z jednej strony deeskalacja spowoduje wycofanie przez inwestorów zakładów o podwyżki stóp procentowych, a wzrost inflacji będzie miał charakter przejściowy, co pozwoliłoby na silniejsze odreagowanie cen instrumentów rządowych. Z drugiej strony, przedłużający się konflikt w końcu spowoduje fizyczny brak ropy naftowej, co przełoży się na spowolnienie gospodarki, co w konsekwencji powinno zatrzymać dalsze wzrosty rentowności.
„Bilans ryzyk w średnim terminie przesuwa się w kierunku środowiska faworyzującego rynek obligacji skarbowych w horyzoncie najbliższych 1-2 kwartałów.” – podsumowuje Fryderyk Krawczyk, Dyrektor Inwestycyjny VIG/C-QUADRAT TFI
OBLIGACJE KORPORACYJNE – Kompresja marż w warunkach niedoboru podaży
W kwietniu popyt inwestorów na krajowym rynku obligacji korporacyjnych utrzymywał się na wysokim poziomie, wraz z postępującą kompresją marż, przy czym skala podaży była ograniczona. Problemem rynku nie był brak kapitału, ale niedobór papierów, które inwestorzy mogliby objąć. W efekcie warunki finansowania po stronie emitentów, przez cały czas się poprawiały.
Kompresja marż była głównym motywem całego miesiąca, przede wszystkim wśród emitentów o najwyższej rozpoznawalności i skali działalności. Develia uplasowała czteroletnie obligacje o wartości 150 mln zł przy marży WIBOR 3M + 1,95 p.p., już po raz siódmy z rzędu obniżając koszt długu, wobec 4,1 p.p. notowanych w 2023 r. Dom Development wprowadził na Catalyst obligacje z rekordowo niską marżą WIBOR 6M + 1,2 p.p.
Istotnym elementem aktywności rynkowej były refinansowania. Emitenci wykorzystywali korzystne warunki do wcześniejszych wykupów i zamiany droższego długu na tańszy. Cavatina zapowiedziała wcześniejszy wykup obligacji CAV1226, MCI Management zdecydował o przedterminowej spłacie 21,5 mln zł serii MCM1127, a Rogowski Development połączył nową emisję z wykupem starszych papierów. Z kolei Canpack przeprowadził emisję o wartości około 1,1 mld USD, z chęcią przeznaczenia pozyskanych środków na wykup obligacji o wartości 600 mln euro z terminem spłaty w 2027 r.
Mimo wszystko kwiecień przypomniał o obecności ryzyk kredytowych. Przypadki Dadelo i IFL uwidoczniły występowanie kowenantów oraz dyscypliny finansowej, a także to, iż choćby w silnym otoczeniu rynkowym pojedyncze modele biznesowe mogą być wrażliwe na sezonowość i strukturę finansowania.
Kwiecień zasługiwał na uwagę także ze względu na ponowną obecność listów zastawnych. PKO Bank Hipoteczny sprzedał emisję adresowaną do inwestorów indywidualnych o wartości 1 mld zł, a równolegle uplasował 500 mln EUR dla instytucji, przy 2,2 mld euro popytu. Po marcowej przecenie obligacji skarbowych oraz w warunkach podwyższonej zmienności geopolitycznej inwestorzy coraz wyraźniej poszukiwali instrumentów postrzeganych jako bezpieczniejsze.
Makroekonomiczne tło pozostawało zmienne. Wojna w Zatoce, blokada Cieśniny Ormuz i wahania cen ropy wpływały na rynek stopy procentowej, jednak obligacje korporacyjne o zmiennym oprocentowaniu relatywnie dobrze radziły sobie w tym środowisku.
Kwiecień potwierdził obraz rynku silnego popytowo, ale wciąż bardzo selektywnego i strukturalnie ograniczonego podażowo. Emitenci dobrej jakości korzystali z wyjątkowo korzystnych warunków. Rynek pozostawał stabilny, ale wymagał coraz większej dyscypliny po stronie selekcji kredytowej.
„Kapitał nie jest problemem, ale nowe emisje stają się rzadkością. W takim otoczeniu to emitenci dyktują dziś warunki.” – dodaje Łukasz Śliwka, Zarządzający Funduszami VIG/C-QUADRAT TFI
Autor: zarządzający VIG/C-QUADRAT TFI

2 godzin temu







