Od dojarki konwiowej do 2 robotów. „Tak dłużej nie mogliśmy pracować”

2 godzin temu
Zdjęcie: Wizytowka gospodatrstwa


Przez lata Joanna i Łukasz Krencowie pracowali w oborze uwięziowej, w której dój odbywał się tradycyjną dojarką konwiową. W szczytowym okresie dojono aż 50 krów, a cały proces, w który często zaangażowanych było choćby 5 osób, zajmował około dwóch...
Idź do oryginalnego materiału