Rynki mówią: „sprawdzam”. Sztuczna inteligencja wciąż ekscytuje inwestorów, ale dyskusja przechodzi od wizji do przepływów gotówkowych: kto zapłaci, ile i jak długo? Wyniki publikowane w tym tygodniu pomogą odpowiedzieć na to pytanie.
najważniejsze wnioski:
- Nvidia to najlepszy barometr tego, czy wydatki na sztuczną inteligencję utrzymują się na wysokim poziomie.
- Wyniki spółek z sektora systemu pokażą, czy te spółki dysponują realną siłą cenową, skoro sztuczna inteligencja sprowadza część dotychczas odrębnych produktów do roli zwykłych „funkcji”.
- HALO Berkshire Hathaway zapewnia odporność i przewidywalność w okresie, gdy narracje technologiczne nabierają rozpędu, a jednocześnie pozostają ulotne.
Wyniki dadzą na nie trzy różne spojrzenia. Nvidia pokaże, czy rozbudowa infrastruktury AI przez cały czas jest wspierana solidnymi budżetami. Spółki z sektora oprogramowania, takie jak Snowflake, Salesforce, Workday i Intuit, ujawnią, czy AI stanie się płatnym ulepszeniem, czy raczej darmową funkcją, która wywiera presję na ceny. A podejście Berkshire, określane skrótem HALO (heavy asset, low obsolescence risk — „ciężkie” aktywa o niskim ryzyku dezaktualizacji), przypomina inwestorom, iż gdy technologie pędzą naprzód, a narracje wokół nich bywają kruche, wolniej zmieniające się aktywa mogą być bezpieczną przystanią.
Nvidia to maszyna do zarabiania pieniędzy
Nvidia sprzedaje układy GPU — wyspecjalizowane procesory, które obsługują większość współczesnych zadań AI.
Główna obawa rynku jest prosta: najwięksi dostawcy chmury mogą spowolnić tempo nakładów inwestycyjnych po okresie intensywnej rozbudowy centrów danych. jeżeli tak się stanie, popyt na procesory może pozostać dobry, ale oczekiwania mogą spaść z „niesamowitych” do „tylko znakomitych”. Rynki wyceniają tę różnicę.
Rok fiskalny 2026 Nvidii zakończył się 25 stycznia 2026 r., więc ten raport jest świeżym testem popytu na początku 2026 r.
Podczas telekonferencji warto skupić się na trzech prostych sygnałach: widoczności popytu (czy klienci przez cały czas ustawiają się w kolejce?), sile cenowej (czy miks produktowy przesuwa się w stronę droższych systemów i rozwiązań sieciowych?) oraz nastrojach klientów (czy wypowiedzi brzmią pewnie w perspektywie najbliższego półrocza, czy raczej ostrożnie?).
Oprogramowanie musi udowodnić, iż sprzedaje efekty, a nie licencje na użytkownika
Firmy typu softwareasaservice (SaaS) sprzedają subskrypcje, często w modelu licencji za użytkownika. Sztuczna inteligencja podważa ten model z dwóch stron.
AI może pomagać, poprawiając produkty i automatyzując procesy w ich ramach. Może też szkodzić, gdy sprowadza wyspecjalizowane narzędzie do roli jednej z funkcji w innym pakiecie. Klient wciąż osiąga cel, ale może zapłacić mniej.
Dlatego tegoroczna tura publikacji wyników spółek z sektora systemu jest ważna. Workday sprzedaje narzędzia do zarządzania kadrami i finansami. Salesforce oferuje system CRM i promuje agentów AI do obsługi zadań. Snowflake dostarcza platformę danych, na którą wydatki powinny rosnąć wraz ze wzrostem wykorzystania AI. Intuit sprzedaje narzędzia podatkowe i księgowe, wrażliwe na nastroje małych firm.
Dwie rzeczy są zwykle najbardziej wymowne: wskaźnik NRR (net revenue retention) — czy obecni klienci z czasem wydają więcej? — oraz najważniejsze zdanie: „Możemy pobierać za to opłaty”, innymi słowy: potrafimy to monetyzować. jeżeli zarząd nie jest w stanie powiedzieć tego wprost, rynek wyciągnie wnioski i odpowiednio to wyceni.
Berkshire i HALO: ciężkie aktywa, niskie ryzyko dezaktualizacji
HALO to skrót od heavy asset, low obsolescence risk — czyli „ciężkie” aktywa o niskim ryzyku szybkiej dezaktualizacji. Chodzi o biznesy, w których wartość wynika z fizycznej infrastruktury, regulacji i przyzwyczajeń klientów, a nie z bycia najnowszym interfejsem.
Wyniki Berkshire z 28 lutego 2026 r. będą pierwszymi od chwili, gdy Warren Buffett przeszedł na emeryturę, a Greg Abel objął stanowisko dyrektora generalnego. Tego samego dnia spółka opublikuje również raport roczny wraz z pierwszym listem Abla do akcjonariuszy.
Powiązanie z AI ma bardzo praktyczny charakter. Sztuczna inteligencja potrzebuje energii elektrycznej, chłodzenia i logistyki. Centra danych opierają się na długoterminowych kontraktach na energię oraz na betonie. Dlatego gdy inwestorzy martwią się wahaniami nakładów inwestycyjnych albo możliwymi zawirowaniami na rynku oprogramowania, HALO może jawić się jako namacalna, bezpieczna przystań.
Ryzyka do śledzenia:
Nvidia może potwierdzić popyt, ale też zasugerować, iż podaż gwałtownie rośnie i zaczyna go doganiać, co wywiera presję na ceny. Spółki z sektora systemu mogą wiele mówić o AI, podczas gdy klienci będą opierać się podwyżkom cen — co może przełożyć się na słabsze wskaźniki odnowień umów lub wyższe rabaty. Aktywa HALO mogą pozostawać w tyle, jeżeli rynek powróci do ryzykownych aktywów.
Podręcznik inwestora
- Wykorzystuj wyniki do testowania popytu i siły cenowej, zamiast gonić za jednodniowymi ruchami kursów.
- Oddziel „AI pomaga moim klientom” od „AI zastępuje mój produkt”. O różnicy decyduje siła cenowa.
- Zachowaj równowagę między chipami, oprogramowaniem i infrastrukturą — w różnych scenariuszach AI każda z tych warstw może wygrywać.
Podsumowanie: Paragony przebijają slogany
Inwestowanie w sztuczną inteligencję przesuwa się od wyobraźni do budżetów. najważniejsze pytanie nie brzmi „czy ta technologia potrafi to zrobić?”, ale „kto za to zapłaci, ile i jak długo?” Nvidia daje najbardziej namacalne potwierdzenie popytu, bo chipy trafiają do klientów dopiero wtedy, gdy ktoś faktycznie finansuje rozbudowę.
Oprogramowanie musi następnie pokazać, iż AI to płatne ulepszenie, a nie darmowa funkcja, która rozmywa się w pakiecie. HALO od Berkshire oferuje inny rodzaj bezpieczeństwa — oparty na aktywach, które starzeją się wolno jak kolej czy sieci energetyczne i pozostają najważniejsze choćby wtedy, gdy w kolejnym kwartale zmieni się najgorętsza aplikacja. Wyniki z tego tygodnia nie zakończą debaty o AI, ale pokażą, za którymi elementami stoi realna gotówka.
Autor: Ruben Dalfovo, Strateg ds. inwestycji, Saxo Bank

2 godzin temu








