Odnawialne źródła energii w rolnictwie – przegląd rozwiązań – RAPORT

efrwp.pl 1 godzina temu

Gospodarstwo rolne przestaje być wyłącznie miejscem wytwarzania żywności. Coraz częściej wchodzi w rolę aktywnego uczestnika rynku energii. Już 8% rolników posiada instalację OZE, a kolejne 59% planuje jej montaż w domu lub budynku gospodarczym – wynika z badania CBOS.[1] To wyraźny sygnał przyspieszającej transformacji energetycznej na obszarach wiejskich. Wysokie koszty energii, rosnąca konkurencja oraz potrzeba stabilności produkcji sprawiają, iż gospodarstwo do tej pory jedynie zużywające energię, zaczyna ją także wytwarzać i świadomie nią zarządzać.

Rolnictwo potrzebuje energii elektrycznej do produkcji żywności, a polskie gospodarstwa potrzebują jej wyjątkowo dużo. Skalę zjawiska dobrze oddają dane strukturalne. W Polsce rolnictwo zużywa około 5,12% całkowitej energii krajowej, czyli wyraźnie więcej niż średnia unijna wynosząca 3,21%[2]. Oznacza to, iż polskie gospodarstwa należą do najbardziej energochłonnych w Europie, co czyni nasz sektor rolny szczególnie wrażliwym na wahania cen energii, jednocześnie dając mu ogromny potencjał transformacyjny.

Zainteresowanie OZE szczególnie wyraźnie widać w produkcji zwierzęcej i intensywnej produkcji roślinnej. Wentylacja budynków inwentarskich, ogrzewanie, chłodzenie, suszenie zbóż, przechowalnictwo, systemy pojenia i karmienia, a także automatyka sterująca – wszystkie te elementy wymagają stałych i przewidywalnych dostaw energii. Jej koszt zaczyna pełnić podobną rolę jak cena paszy czy nawozów, staje się jednym z kluczowych parametrów konkurencyjności gospodarstwa. Tym bardziej, iż koszt energii odpowiada za 9,58% kosztów produkcji rolnej (średnia UE wynosi 7,54%).[3]

Jeszcze niedawno inwestycje energetyczne w gospodarstwach rolnych rozpatrywano głównie w kategoriach oszczędności – miały obniżać rachunki za prąd i stabilizować koszty produkcji. w tej chwili coraz częściej stają się one elementem modelu biznesowego. Połowa (52%) rolników postrzega instalację paneli fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych przede wszystkim jako szansę na dodatkowy dochód[4]. Oznacza to istotną zmianę myślenia: energia przestaje być wyłącznie kosztem, a zaczyna być produktem.

Transformacja energetyczna rolnictwa nie polega już wyłącznie na ograniczaniu kosztów. Coraz częściej oznacza zmianę modelu funkcjonowania gospodarstwa: od biernego odbiorcy energii do jej aktywnego producenta. Produkcja energii z biomasy, promieniowania słonecznego czy też wiatru zaczyna być naturalnym uzupełnieniem produkcji żywności. Energia staje się kolejnym „plonem” gospodarstwa – obok mleka, zbóż czy żywca – mówi Krzysztof Podhajski, Prezes Zarządu Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, organizatora corocznego Europejskiego Forum Rolniczego

Jak zauważa Podhajski, w tym kontekście odnawialne źródła energii przestają być jedynie elementem polityki klimatycznej lub dodatkową inwestycją modernizacyjną. Stają się narzędziem zarządzania ryzykiem ekonomicznym, stabilizacji kosztów oraz budowy długofalowej konkurencyjności sektora rolnego.

Niniejsza analiza stanowi przegląd wybranych technologii dostępnych na rynku, modeli wdrożeń oraz ich znaczenia dla przyszłości produkcji rolnej w Polsce.

Fotowoltaika

Jeszcze kilka lat temu instalacja fotowoltaiczna w gospodarstwie była traktowana jako inwestycja wizerunkowa lub ekologiczna. Dziś staje się elementem infrastruktury produkcyjnej podobnie jak silos, zbiornik paszowy czy system wentylacji.

Wynika to ze strukturalnej zmiany charakteru produkcji rolnej: współczesne gospodarstwo funkcjonuje często jak zakład przemysłowy, w którym energia elektryczna warunkuje ciągłość procesu technologicznego.

W produkcji zwierzęcej energia odpowiada za utrzymanie mikroklimatu, pracę wentylatorów, systemów karmienia i pojenia, sterowanie automatyką budynkową, oświetlenie oraz często również ogrzewanie. W produkcji roślinnej energia jest niezbędna do suszenia, chłodzenia, przechowalnictwa i nawadniania. Brak stabilnego i przewidywalnego kosztowo zasilania bezpośrednio przekłada się na straty produkcyjne.

Polska należy w tej chwili do najszybciej rozwijających się rynków fotowoltaiki w Europie. Na początku 2025 roku moc zainstalowana PV osiągnęła około 22 GW[5], a prognozy wskazują przekroczenie 38 GW przed końcem dekady[6]. Fotowoltaika stanowi już ponad 65% mocy zainstalowanej OZE.[7] Jednocześnie funkcjonuje ponad 1,6 mln instalacji prosumenckich[8].

Jak rolnicy mogą skorzystać na inwestycji w fotowoltaikę?

Najprostszym sposobem wykorzystania energii słonecznej jest montaż paneli na istniejących budynkach. Obory, chlewnie, kurniki, magazyny zbożowe czy hale maszynowe posiadają rozległe połacie dachowe o dobrej ekspozycji na słońce, które dotychczas pozostawały niewykorzystane. Istotną zaletą jest także brak konieczności zajmowania gruntów rolnych – budynek zaczyna równocześnie pełnić funkcję produkcyjną i energetyczną, zwiększając efektywność wykorzystania istniejącej infrastruktury.

Drugim kierunkiem rozwoju są instalacje lokalizowane bezpośrednio na gruncie. W gospodarstwach rolnych mogą one stanowić uzupełnienie działalności podstawowej lub nowe źródło przychodów. Szczególne znaczenie mają w tym przypadku gleby o niskiej przydatności rolniczej, gdzie produkcja energii może przynieść stabilniejszy dochód niż tradycyjna uprawa. Coraz większą rolę odgrywa także agro-fotowoltaika, czyli łączenie produkcji rolnej z energetyczną. Wysoko montowane konstrukcje pozwalają prowadzić uprawę pod panelami, a częściowe zacienienie ogranicza przegrzewanie gleby i parowanie wody, co w określonych warunkach może poprawiać warunki wzrostu roślin. Takie podejście umożliwia równoczesne wykorzystanie tej samej powierzchni do dwóch celów i zwiększa elastyczność gospodarowania przestrzenią.

Energia wytwarzana w gospodarstwie jest najczęściej zużywana bezpośrednio w procesie produkcji. Zasilane są nią systemy wentylacji i utrzymania mikroklimatu w budynkach inwentarskich, instalacje nawadniające, chłodnie i przechowalnie płodów rolnych oraz różnego rodzaju urządzenia technologiczne. W wielu przypadkach zużycie energii pokrywa się z produkcją instalacji fotowoltaicznej, co poprawia ekonomikę inwestycji i zmniejsza wrażliwość gospodarstwa na zmiany cen energii. W praktyce oznacza to większą stabilność prowadzenia działalności i mniejsze ryzyko przestojów produkcyjnych.

Zastosowanie fotowoltaiki ma także znaczenie środowiskowe i wizerunkowe, ponieważ rolnictwo coraz częściej oceniane jest również przez pryzmat śladu węglowego żywności. Produkcja energii w miejscu jej zużycia ogranicza emisję gazów cieplarnianych oraz zapotrzebowanie na paliwa kopalne. Wykorzystanie odnawialnych źródeł energii może więc stanowić element budowania przewagi rynkowej i przygotowania do przyszłych wymagań regulacyjnych. Instalacje fotowoltaiczne przede wszystkim ograniczają koszty energii i emisję wynikającą z jej zużycia, jednak nie rozwiązują wszystkich wyzwań środowiskowych towarzyszących produkcji rolniczej. W szczególności w gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą kluczowym zagadnieniem pozostaje zagospodarowanie nawozów naturalnych i pozostałości organicznych. Tu odpowiedzią stają się instalacje biogazowe.

Biogazownie

Wśród odnawialnych źródeł energii to właśnie biogaz rolniczy ma najbardziej „systemowy” charakter – wytwarzany jest z substratów pochodzących z rolnictwa i przetwórstwa rolno-spożywczego, nie zależy od pogody, może pracować w trybie ciągłym i wytwarzać energię wtedy, gdy gospodarstwo jej potrzebuje. Z punktu widzenia produkcji zwierzęcej biogazownia jest więc nie tylko źródłem energii, ale też narzędziem uporządkowania gospodarki nawozami naturalnymi i odpadami organicznymi. W praktyce oznacza to przejście od problemu środowiskowego (gnojowica/obornik, emisje odorowe, ryzyko strat azotu) do stabilnego nośnika energii oraz wartościowego pofermentu.

Skala i stan rynku biogazu w Polsce

Z danych rejestrowych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika, iż na dzień 24 marca 2025 r. w krajowym wykazie producentów biogazu rolniczego figurowało 181 instalacji należących do 151 podmiotów gospodarczych.[9]Zdecydowana większość operatorów prowadzi działalność polegającą wyłącznie na wytwarzaniu energii elektrycznej z biogazu. Mniejsza grupa podmiotów wykorzystuje gaz w sposób bardziej zróżnicowany – przykładowo jako paliwo w kotłach lub suszarniach, bądź przekazuje go innym odbiorcom. Pojedyncze instalacje zajmują się wyłącznie produkcją biogazu przeznaczonego do dalszej sprzedaży.

Biogazownia rolnicza jest unikalna na tle innych OZE, bo działa w trybie bazowym – może produkować energię elektryczną i ciepło niezależnie od pogody, a przy odpowiedniej konfiguracji (kogeneracja, magazyn substratów, sterowanie pracą agregatu) wspiera lokalną stabilność sieci. Ta przewidywalność ma duże znaczenie w chowie i hodowli, gdzie przerwy w zasilaniu (wentylacja, zadawanie paszy, pojenie, ogrzewanie, systemy bezpieczeństwa) oznaczają realne ryzyko dla dobrostanu i wyników produkcyjnych.

Podstawą ekonomiki biogazu rolniczego jest dostęp do stałego strumienia substratów. W praktyce najczęściej wykorzystywane są gnojowica i obornik, odpady paszowe i poprodukcyjne, frakcje organiczne z przetwórstwa rolno-spożywczego, a w części instalacji także kiszonki energetyczne. W podsumowaniach sprawozdawczych za 2024 r. wskazano, iż do wytwarzania biogazu rolniczego wykorzystano łącznie ok. 7,55 mln ton surowców.[10]

To szczególnie ważne dla gospodarstw zwierzęcych: substrat jest dostępny „z natury procesu produkcji”, a biogazownia przekształca go w energię i produkt nawozowy o przewidywalnych parametrach.

Z perspektywy hodowli zwierząt najważniejsze jest to, iż biogazownia potrafi zamienić kłopotliwy strumień – zwłaszcza gnojowicę – w energię, jednocześnie ograniczając część uciążliwości zapachowej i poprawiając przewidywalność nawożenia dzięki pofermentowi. W praktyce wzmacnia to odporność gospodarstwa na wahania cen energii i nawozów, a także pomaga budować argumenty środowiskowe w relacjach z otoczeniem społecznym (mniej odorów, lepsze zarządzanie nawozami, energia z lokalnych surowców).

Analiza przestrzennego rozmieszczenia biogazowni rolniczych wskazuje wyraźnie, iż rozwój tej technologii nie jest równomierny na obszarze kraju i silnie koreluje ze strukturą produkcji rolnej, zwłaszcza zwierzęcej, przy czym ich koncentracja skupia się przede wszystkim w regionach o intensywnej produkcji trzody chlewnej i drobiu oraz rozwiniętym przemyśle rolno-spożywczym.

Bariery rozwoju i wnioski dla branży

Mimo rosnącej liczby instalacji skala biogazu rolniczego w Polsce wciąż jest relatywnie niewielka w porównaniu do potencjału substratowego i potrzeb energetycznych obszarów wiejskich. W debacie branżowej regularnie wracają bariery administracyjne, długie ścieżki uzgodnień, dostępność mocy przyłączeniowych oraz akceptacja społeczna – szczególnie w projektach większej skali.

Dla gospodarstw zwierzęcych wniosek jest jednak jasny: tam, gdzie istnieje stabilna baza substratowa i możliwość sensownego wykorzystania ciepła (albo sprzedaży energii w przewidywalnym modelu), biogazownia jest jednym z najbardziej „produkcyjnych” OZE – pracuje 24/7, wpisuje się w obieg materii w gospodarstwie i realnie poprawia bezpieczeństwo energetyczne.

W ostatnich latach rozwój technologii biogazowych coraz częściej uwzględnia dodatkowy etapu przetwarzania biogazu – oczyszczanie i przekształcenie w biometan. Dzięki temu energia wytwarzana z substratów rolniczych może być nie tylko wykorzystywana lokalnie w gospodarstwie, ale również wprowadzana do systemu gazowego i wykorzystywana w całej gospodarce.

Biometan

Potencjał produkcji biometanu w Polsce szacowany jest w tej chwili na 3–4 mld mł rocznie, przy krajowym zużyciu gazu ziemnego wynoszącym około 20 mld mł.[11] Oznacza to, iż sektor rolny może w przyszłości stać się istotnym elementem krajowego systemu energetycznego. Co równie istotne, biometan jest jednym z nielicznych rozwiązań, które w pełni wpisują się w logikę gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ), opierającej się na myśleniu o zasobach, w którym odpady stają się surowcem, a lokalna produkcja wzmacnia odporność całej gospodarki, co pozwala realizować te założenia w skali przemysłowej.

Najkorzystniejszymi substratami do produkcji biometanu są pozostałości z rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego. Ich wykorzystanie w biometanowni pozwala przekształcić substancje często postrzegane jako problem środowiskowy w wartościowe produkty: odnawialne paliwo gazowe oraz wysokiej jakości produkt nawozowy – poferment.

Pozostawione bez zagospodarowania pozostałości organiczne emitują w trakcie naturalnego rozkładu gazy cieplarniane i uciążliwe zapachy. Proces fermentacji metanowej pozwala ograniczyć te emisje, a jednocześnie przekształcić materię organiczną w produkt energetyczny.

Biometan może w dowolnych proporcjach zastępować gaz ziemny i być transportowany istniejącą infrastrukturą gazową. Poferment natomiast może być wykorzystywany jako nawóz organiczny o korzystnym pH (ok. 8), który nie zakwasza gleby i wspiera poprawę jej adekwatności. Dodatkowo fermentacja metanowa ogranicza obecność patogenów oraz nasion chwastów w nawozie.

Jedna duża biometanownia może w praktyce zamknąć lokalny obieg materii w promieniu kilkudziesięciu kilometrów,łącząc produkcję rolną, przetwórstwo oraz sektor energetyczny. Co ważne, biometan nie eliminuje gazu ziemnego z rynku, ale stanowi jego odnawialną ewolucję – wykorzystuje istniejącą infrastrukturę gazową, wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne oraz realizuje cele gospodarki obiegu zamkniętego w sposób praktyczny i mierzalny.

Obecnie w Polsce realizowanych jest około 120 projektów biometanowych o łącznym potencjale ok. 800 mln mł.[12] Są to głównie instalacje dużej skali, wymagające stabilnego odbiorcy gazu. W tym kontekście istotną rolę odgrywają duże podmioty energetyczne, takie jak ORLEN, które pełnią funkcję rynkowej „kotwicy” dla rozwijającego się sektora.

Gospodarstwa, które nie dysponują skalą produkcji lub ilością substratów uzasadniającą budowę instalacji biogazowej lub biometanowej, mogą natomiast wykorzystać rozwiązanie o mniejszej skali inwestycyjnej, ale lepiej dopasowane do rozproszonego zużycia energii i warunków przestrzennych – małych elektrowni wiatrowych.

Małe elektrownie wiatrowe

Małe elektrownie wiatrowe (tzw. SWT – small wind turbines) należą do najbardziej niedocenianych, ale jednocześnie najbardziej dopasowanych do realiów gospodarstw rolnych źródeł energii odnawialnej. W przeciwieństwie do fotowoltaiki produkują energię także nocą, zimą i w okresach niskiego nasłonecznienia, czyli wtedy, gdy zapotrzebowanie w produkcji zwierzęcej bywa najwyższe. Ich rola polega przede wszystkim na stabilizacji bilansu energetycznego gospodarstwa i uzupełnianiu produkcji energii z paneli PV.

Potencjał małych turbin wiatrowych w Polsce jest silnie zależny od lokalnych warunków wiatrowych i wykazuje dużą zmienność przestrzenną, ale może efektywnie uzupełniać instalacje fotowoltaiczne w modelu hybrydowym.

Polska nie jest krajem o bardzo wysokich prędkościach wiatru, ale warunki są wystarczające dla małej energetyki rozproszonej. Średnia roczna prędkość wiatru wynosi ok. 2,8–3,5 m/s[13], co klasyfikuje Polskę jako obszar umiarkowany wietrznie. Forma pozyskiwania energii z wiatru w małych instalacjach wiatrowych nie jest jednak na razie popularna w naszym kraju. Na koniec 2024 r. w Polsce było 95 prosumenckich mikroinstalacji wiatrowych o łącznej mocy 0,657 MW.[14]

Efektywność małych turbin wiatrowych zależy przede wszystkim od lokalnych warunków terenowych. W przeciwieństwie do instalacji fotowoltaicznych, gdzie najważniejsze znaczenie ma ekspozycja na promieniowanie słoneczne, w energetyce wiatrowej decydujące są prędkość i stabilność przepływu powietrza. W praktyce oznacza to, iż otoczenie przestrzenne ma równie duże znaczenie jak parametry samego urządzenia.

Najkorzystniejsze warunki występują na terenach otwartych, charakterystycznych dla krajobrazu rolniczego. Brak zwartej zabudowy oraz niewielka liczba wysokich przeszkód terenowych powodują mniejsze turbulencje i wyższe średnie prędkości wiatru niż w obszarach miejskich. Istotną cechą małych turbin jest również ich niski próg startu. Współczesne urządzenia rozpoczynają produkcję energii już przy prędkościach wiatru rzędu 2–3 m/s, a optymalny zakres pracy osiągają przy 5–8 m/s. Oznacza to, iż choćby umiarkowane warunki wietrzne powszechnie występujące w Polsce pozwalają na realną produkcję energii, szczególnie w lokalizacjach pozbawionych przeszkód terenowych.

Czynnikiem decydującym o przewadze obszarów wiejskich jest możliwość montażu urządzeń na odpowiedniej wysokości. W energetyce wiatrowej choćby niewielkie podniesienie wirnika nad poziom terenu znacząco poprawia uzysk energii, ponieważ prędkość wiatru rośnie wraz z wysokością. Gospodarstwa rolne dysponują przestrzenią umożliwiającą instalację masztów o wysokości kilkunastu lub kilkudziesięciu metrów bez konfliktów przestrzennych typowych dla terenów miejskich.

Przyjmuje się, iż turbina o mocy nominalnej około 5 kW, pracująca w lokalizacji o średniej prędkości wiatru rzędu 6 m/s, jest w stanie wytworzyć rocznie około 8 MWh energii elektrycznej. Wielkość ta odpowiada znaczącej części zużycia energii w typowym gospodarstwie prowadzącym produkcję zwierzęcą.

Taki poziom produkcji energii pozwala zasilić podstawowe systemy technologiczne. W praktyce może obejmować całodobową pracę wentylacji w budynku inwentarskim, funkcjonowanie instalacji pojenia i zadawania paszy, pracę chłodni mleka lub innych urządzeń utrzymujących jakość produktów, a także pokrywać część zapotrzebowania energetycznego części mieszkalnej gospodarstwa. Oznacza to, iż pojedyncza turbina nie musi zastępować całkowicie zasilania z sieci – jej rolą jest przede wszystkim ograniczenie stałych kosztów energii i stabilizacja bilansu energetycznego.

Czy rolnicy korzystają z OZE?

Badanie przygotowane przez Uniwersytet w Białymstoku w ramach Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich i Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich objęło gospodarstwa z Polski Wschodniej i pozwala uchwycić rzeczywistą skalę wdrażania technologii energetycznych na poziomie gospodarstwa.

Wyniki wskazują, iż instalacje OZE funkcjonowały w 244 spośród 519 badanych gospodarstw, co oznacza udział na poziomie 47%.[15] Pokazuje to, iż odnawialne źródła energii nie są już rozwiązaniem marginalnym, ale stają się elementem infrastruktury znacznej części gospodarstw. Jednocześnie zidentyfikowano łącznie 317 instalacji,[16] co oznacza, iż część rolników korzysta z więcej niż jednego źródła energii i tworzy niewielkie systemy energetyczne o charakterze hybrydowym.

Średnia moc pojedynczej instalacji wynosiła 9,81 kW,[17] a więc dominowały mikroinstalacje przeznaczone przede wszystkim do pokrywania własnego zapotrzebowania energetycznego gospodarstwa. Taka skala mocy wskazuje, iż inwestycje mają charakter użytkowy i są podporządkowane redukcji kosztów energii oraz zwiększeniu niezależności energetycznej, a nie produkcji energii na sprzedaż.

Analiza wyników badań ankietowych pokazuje wyraźną dominację technologii prosumenckich w strukturze odnawialnych źródeł energii wykorzystywanych przez gospodarstwa rolne. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem była fotowoltaika – odnotowano 176 instalacji. Na drugim miejscu znalazły się kolektory słoneczne – 119.[18] Oznacza to, iż zdecydowana większość inwestycji koncentrowała się na technologiach wykorzystujących energię promieniowania słonecznego.

Znacznie rzadziej rolnicy decydowali się na inne źródła odnawialne. Kotły na biomasę wystąpiły w 12 przypadkach, a pompy ciepła w 8 gospodarstwach. Jeszcze mniejsze znaczenie miała energetyka wiatrowa – w badanej próbie odnotowano jedynie 2 instalacje tego typu.

Choć badanie dotyczyło wyłącznie Polski Wschodniej, pozostaje jednym z niewielu opracowań dostarczających konkretnych wskaźników udziału i mocy instalacji OZE w gospodarstwach rolnych. Może ono stanowić punkt odniesienia do oceny kierunku transformacji energetycznej rolnictwa w skali kraju, pokazując przechodzenie od pojedynczych inwestycji do powszechnego wykorzystania mikroinstalacji w praktyce gospodarstw.

Podsumowanie

Rolnictwo w Polsce przechodzi stopniową transformację z sektora wyłącznie produkującego żywność w sektor jednocześnie wytwarzający energię. Wzrost kosztów prądu, paliw i ciepła sprawił, iż energia stała się jednym z kluczowych czynników opłacalności produkcji – szczególnie w gospodarstwach prowadzących chów zwierząt oraz intensywną produkcję roślinną. Oznacza to zarówno wysoką wrażliwość sektora na ceny energii, jak i duży potencjał transformacyjny.

Odnawialne źródła energii stają się narzędziem zarządzania ryzykiem ekonomicznym gospodarstwa. Energia przestaje być kosztem zewnętrznym – staje się kolejnym produktem gospodarstwa, podobnie jak zboże czy mleko. Największe znaczenie mają trzy technologie: fotowoltaika, biogaz oraz małe instalacje wiatrowe, które pełnią różne funkcje w systemie energetycznym gospodarstwa – podsumowuje ekspert Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej.

Transformacja energetyczna rolnictwa nie polega na zastąpieniu jednego źródła energii innym, ale na budowie zróżnicowanego miksu energetycznego dopasowanego do charakteru produkcji. Fotowoltaika obniża koszty, biogaz zapewnia stabilność i zamyka obieg materii, a wiatr poprawia bilans dobowy energii. Gospodarstwa, które wykorzystują a choćby łączą te rozwiązania, zwiększają odporność na wahania cen energii, poprawiają efektywność produkcji i budują przewagę konkurencyjną w warunkach rosnących wymagań środowiskowych.

[1] Centrum Badania Opinii Społecznej, Termomodernizacja – potrzeby i plany, komunikat z badań, Warszawa 2021.

[2]https://www.odyssee-mure.eu/publications/efficiency-by-sector/overview/final-energy-consumption-by-sector.html

[3] A. Strzelecka, E. Szafraniec-Siluta, D. Zawadzka, Energy Costs and the Financial Situation of Farms in the European Union, Energies, Koszalin University of Technology, Koszalin 2025.

[4] https://zielona.interia.pl/wiadomosci/polska/news-polscy-rolnicy-wierza-w-zielona-energie-i-zmiany-klimatu-bad%2CnId%2C21323015

[5] https://ieo.pl/en/pv-report/1713-summary-photovoltaic-market-in-poland-2025

[6] https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2214629625001884

[7] https://www.rynekelektryczny.pl/moc-zainstalowana-fotowoltaiki-w-polsce/

[8] https://www.rynekelektryczny.pl/moc-zainstalowana-fotowoltaiki-w-polsce/

[9] https://www.energiazrolnictwa.pl/biogaz-rolniczy-podsumowanie-2024-r

[10] https://www.energiazrolnictwa.pl/biogaz-rolniczy-podsumowanie-2024-r

[11] Dane własne ORLEN

[12] Dane własne ORLEN

[13] https://www.brasit.pl/en/knowledge/wind-turbines/wind-in-poland

[14] Urząd Regulacji Energetyki, Raport – Mikroinstalacje OZE w 2024 r., URE, Warszawa 2025

[15] R. Przygodzka, A. Badora, K. Krukowski, K. Kud, J. Mioduszewski, M. Woźniak, Odnawialne źródła energii w rolnictwie Polski Wschodniej – uwarunkowania rozwoju, Uniwersytet w Białymstoku, Białystok 2023

[16] R. Przygodzka, A. Badora, K. Krukowski, K. Kud, J. Mioduszewski, M. Woźniak, Odnawialne źródła energii w rolnictwie Polski Wschodniej – uwarunkowania rozwoju, Uniwersytet w Białymstoku, Białystok 2023

[17] R. Przygodzka, A. Badora, K. Krukowski, K. Kud, J. Mioduszewski, M. Woźniak, Odnawialne źródła energii w rolnictwie Polski Wschodniej – uwarunkowania rozwoju, Uniwersytet w Białymstoku, Białystok 2023

[18] R. Przygodzka, A. Badora, K. Krukowski, K. Kud, J. Mioduszewski, M. Woźniak, Odnawialne źródła energii w rolnictwie Polski Wschodniej – uwarunkowania rozwoju, Uniwersytet w Białymstoku, Białystok 2023

Idź do oryginalnego materiału