ONZ pogubił się, jeżeli chodzi o relacje geopolityczne. Potrzebna jest nowa instytucja

2 godzin temu

Rada Pokoju ma się zajmować kwestiami, które są kompetencją Organizacji Narodów Zjednoczonych. – Po zakończeniu zimnej wojny ONZ straciło rację bytu – ocenił w Polskim Radiu 24 Tomasz Wróblewski, prezes WEI.

Porządek międzynarodowy, taki jakim go znaliśmy przez ostatnie 30 lat, już nie istnieje. w tej chwili mamy nową zimną wojnę, która się klaruje między Stanami Zjednoczonymi a chińskim smokiem, Rosją i innymi krajami, które znajdą się na tej trakcji. To są tak naprawdę dwie wielkie siły, które będą teraz kształtowały porządek międzynarodowy – mówił Tomasz Wróblewski.

Zgadzam się, iż potrzebna jest nowa instytucja, znacznie bardziej wyrazista, która będzie zajmowała się gaszeniem pożarów i problemów, które będą wybuchały na osi pomiędzy tymi dwoma blokami sił w nowej zimnej wojnie. ONZ doskonale spełniał swoją rolę właśnie w czasach zimnej wojny, kiedy głównie zajmował się negocjacjami, arbitrażem i szukaniem rozwiązań w punktach sprzecznych i będąc platformą dialogu. ONZ stracił jednak rację bytu i zaczął szukać sobie nowych nisz takich jak walka z klimatem czy głodem na ziemi. To są oczywiście szczytne cele, aczkolwiek do tego nie jest potrzebna międzynarodowa organizacja tej rangi. Kompletnie pogubił się, jeżeli chodzi o relacje geopolityczne, nie odgrywa już tej roli ani jako negocjator, ani nie ma na te negocjacje żadnego wpływu. W związku z tym rozumiem poszukiwania nowej platformy, która w świecie nowej „zimnej wojny 2.0” będzie odgrywała podobną rolę. Jak to się ukształtuje, kto będzie członkiem tej nowej Rady, kto będzie ją bojkotował, jakie będą jej cel, to się wyklaruje w trakcie pracy, ale co do potrzeby utworzenia nowej takiej organizacji to nie mam wątpliwości, iż jest to inicjatywa konieczna – dodał.

Cała rozmowa dostępna jest TUTAJ.

Idź do oryginalnego materiału