Narasta napięcie wokół najważniejszych problemów polskiego rolnictwa. Organizacje rolnicze coraz głośniej domagają się konkretów – nie deklaracji. Najnowszy apel opublikowany przez OOPR jasno pokazuje, iż cierpliwość środowiska się kończy, a kluczowa Komisja Rolnictwa wciąż nie została zwołana.
OOPR apeluje! „Problemy rolników wymagają pilnej debaty”„To nie są tematy na później” – rolnicy mówią wprost
W swoim stanowisku OOPR nie pozostawia wątpliwości co do skali problemów. Wśród najważniejszych kwestii wskazano:
- opłacalność produkcji,
- rosnące koszty paliwa, nawozów i energii,
- sytuację rynkową i napływ importu,
- bezpieczeństwo żywnościowe,
- oraz sprawy związane z ziemią i OPR.
Jak podkreślono w apelu:
„to nie są kwestie do odkładania na później”.
Mimo tego – jak zaznacza organizacja – przez cały czas brakuje decyzji o zwołaniu Komisji Rolnictwa, która powinna być miejscem realnej debaty.
Gotowość jest, decyzji brak
OOPR zwraca uwagę na rosnący rozdźwięk między deklarowaną chęcią dialogu a rzeczywistymi działaniami.
„Wniosek został złożony, tematy jasno wskazane, potrzeba rozmowy wyraźnie zgłoszona. A jednak przez cały czas brak decyzji” – czytamy w komunikacie.
To sygnał, iż środowisko rolnicze oczekuje nie tylko wysłuchania, ale przede wszystkim konkretnego terminu i rozpoczęcia rozmów.
„Trudno nie odnieść wrażenia…” – rośnie frustracja
W apelu pojawia się również mocniejszy ton. Organizacja sugeruje, iż gdy rozmowa zaczyna dotyczyć konkretnych liczb i realnych problemów, temat przestaje być dla decydentów pilny.
„Trudno nie odnieść wrażenia, iż kiedy pojawia się gotowość do rozmowy o realnych problemach i konkretnych liczbach, temat przestaje być pilny” – wskazuje OOPR.
To zdanie dobrze oddaje nastroje panujące dziś wśród rolników, którzy coraz częściej podkreślają brak systemowej reakcji na pogarszającą się opłacalność produkcji.
Obowiązek po stronie decydentów
Organizacja jasno wskazuje, iż inicjatywa nie leży już po stronie rolników.
„Skoro środowisko rolnicze jasno wskazuje, iż jest o czym rozmawiać i widzi taką potrzebę, obowiązkiem przewodniczącego Komisji oraz całego resortu rolnictwa jest doprowadzenie do jej zwołania” – podkreślono.
To nie jest postulat wykraczający poza standardowe mechanizmy dialogu. Chodzi o podstawową formę komunikacji między administracją a praktyką rolniczą.
Rolnicy chcą mówić o faktach, nie deklaracjach
W apelu wybrzmiewa jednoznaczny przekaz: rolnicy są gotowi do rozmowy i chcą przedstawić rzeczywistą sytuację w sektorze.
„Chodzi o rozmowę, przedstawienie rzeczywistej sytuacji i możliwość zabrania głosu przez tych, których te problemy dotyczą bezpośrednio” – zaznacza OOPR.
To szczególnie istotne w momencie, gdy koszty produkcji pozostają wysokie, a ceny wielu produktów rolnych nie gwarantują stabilnej rentowności.
Czas na decyzję. „Wystarczy wskazać termin”
Na końcu apel przyjmuje formę konkretnego wezwania.
„Gotowość do udziału jest. Wystarczy wskazać termin” – podsumowuje organizacja.
To jasny sygnał, iż dalsze przeciąganie decyzji może tylko pogłębiać napięcia w sektorze.
Wniosek: dialog to pierwszy krok, którego wciąż brakuje
Sytuacja w rolnictwie wymaga dziś nie tylko analiz, ale przede wszystkim realnej rozmowy między stronami.
Jak trafnie podsumowano w apelu:
„Rozwiązywanie problemów zaczyna się od rozmowy o faktach, nie od jej unikania.”
Pytanie pozostaje jedno – czy tym razem głos środowiska rolniczego zostanie wysłuchany, czy znów trafi w próżnię.

1 godzina temu



![Saletry brakuje, mocznik droższy o 400 zł. Sprawdź ceny nawozów [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/03/23/h_586649_1280.webp)










