Hongkoński nadzór finansowy przeprowadził największą od lat skoordynowaną akcję wymierzoną w sektor brokerski i fundusze hedgingowe. W tle – łapówki, przecieki z rynku emisji akcji i krótka sprzedaż na poufnych informacjach.
Rynek kapitałowy w Hongkongu, od miesięcy przeżywający okres bezprecedensowego boomu emisyjnego, dostał w czwartek 12 marca sygnał, iż regulatorzy nie zamierzają bezczynnie przyglądać się jego ciemniejszej stronie. Komisja Papierów Wartościowych i Kontraktów Terminowych (SFC) oraz Niezależna Komisja ds. Przeciwdziałania Korupcji (ICAC) ogłosiły wyniki wspólnej operacji pod kryptonimem „Fuse” – największej skoordynowanej akcji wymierzonej w hongkoński sektor finansowy od wielu lat.
Kto wpadł i za co
Zatrzymano osiem osób – sześciu mężczyzn i dwie kobiety, w wieku od 35 do 60 lat. Wśród aresztowanych znaleźli się przedstawiciele kadry zarządzającej wyższego szczebla dwóch licencjonowanych domów maklerskich, osoby powiązane z licencjonowanym funduszem hedgingowym oraz pośrednik. W ramach dwudniowej operacji prowadzonej 10 i 11 marca przeszukano łącznie 14 lokalizacji, w tym siedziby firm oraz prywatne rezydencje podejrzanych.
Oficjalny komunikat SFC i ICAC nie wskazał z nazwy firm objętych postępowaniem. Część podmiotów ujawniła się jednak sama. Guotai Junan International, hongkoński oddział jednego z dwóch największych chińskich domów maklerskich, poinformował w odrębnym oświadczeniu, iż jego biuro zostało przeszukane, a jeden z pracowników zatrzymany i natychmiast zawieszony w obowiązkach. Źródła cytowane przez agencję Reuters wskazały natomiast, iż drugą firmą brokerską jest CLSA – hongkońska jednostka Citic Securities, a trzecim podmiotem fundusz hedgingowy Infini Capital Management, założony w 2015 roku przez Tony’ego China, byłego bankiera inwestycyjnego Morgan Stanley. CLSA odmówiła komentarza, a Chin nie odpowiedział na zapytania mediów.
Mechanizm: łapówki, przecieki i krótka sprzedaż
Schemat domniemanego oszustwa, zrekonstruowany przez organy ścigania, jest precyzyjny w swojej prostocie. Według ustaleń SFC i ICAC właściciel funduszu hedgingowego miał oferować ponad 4 miliony dolarów hongkońskich (ok. 511 tys. USD) w formie łapówek kadrze zarządzającej domów maklerskich. W zamian otrzymywał poufne informacje o planowanych emisjach wtórnych akcji (share placements) spółek notowanych w Hongkongu – zanim trafiały one na rynek.
Plasowania akcji niemal z definicji wywołują krótkoterminową presję na kurs, ponieważ oznaczają rozwodnienie istniejących udziałowców. Dysponując tą przewagą informacyjną, fundusz budował ekspozycję krótką – zarówno przez klasyczną krótką sprzedaż, jak i swapy na akcjach – a następnie realizował zyski w momencie publicznego ogłoszenia emisji i towarzyszącego mu spadku cen. Łączne korzyści z tego procederu regulatorzy oszacowali na około 315 mln HKD, czyli blisko 40 mln USD. Dysproporcja między kwotą łapówek a skalą zysków – stosunek niemal 1 do 80 – jest przy tym uderzająca.
Podejrzanym zarzuca się naruszenie przepisów o przeciwdziałaniu korupcji (Prevention of Bribery Ordinance), insider dealing na podstawie Securities and Futures Ordinance, a także pranie pieniędzy w rozumieniu Organized and Serious Crimes Ordinance.
Rynek na szczycie, a kontrole w tyle
Sprawa uderza w Hongkong w wyjątkowo wrażliwym momencie. Giełda hongkońska odzyskała w 2025 roku pozycję największego na świecie rynku dla nowych ofert publicznych. Łączne pozyskanie kapitału na rynku akcji – IPO plus oferty wtórne – wzrosło rok do roku o 164 procent, do 103 miliardów dolarów. Kolejka firm czekających na debiut liczy już ponad 400 podmiotów. W takim otoczeniu każdy sygnał podważający integralność procesu emisyjnego może wpłynąć na wyceny i gotowość inwestorów do udziału w kolejnych ofertach.
Infini Capital, choć mniejszy od wymienionych domów maklerskich, był w ostatnich kwartałach istotnym uczestnikiem hongkońskiego ekosystemu emisyjnego. Fundusz brał udział w głośnych IPO spółek ze sfery sztucznej inteligencji – SenseTime i Phancy Group (dawniej Fourth Paradigm) – a w ubiegłym roku podpisał strategiczne partnerstwo z producentem robotów humanoidalnych Ubtech Robotics, obejmujące finansowanie sięgające miliarda dolarów. Warto przy tym odnotować, iż według rejestru licencji SFC Tony Chin przestał pełnić funkcję responsible officer w Infini Capital już w grudniu 2025 roku.
Rynek zareagował natychmiast
Akcje Guotai Junan International spadły na czwartkowej sesji o 4,2 procent. Tyle samo straciły walory macierzystej spółki Guotai Haitong, notowanej na giełdzie w Hongkongu. Citic Securities spadły o 1,7 procent.
Dla Hongkongu, który od lat buduje pozycję konkurencyjną wobec Singapuru i Londynu, oferując połączenie dostępu do chińskiego kapitału z praworządnością na wzór anglosaski, operacja „Fuse” ma wymiar nie tylko prawny, ale przede wszystkim reputacyjny. Skoordynowane działanie SFC i ICAC – nadzoru rynkowego z organem antykorupcyjnym – sugeruje, iż władze traktują ochronę integralności rynku jako priorytet strategiczny. Jednocześnie skala domniemanych nadużyć – trzy firmy, osiem aresztowań, wielomiesięczny proceder – każe zapytać, dlaczego sygnały ostrzegawcze nie zostały wychwycone wcześniej, i jak skuteczne w praktyce są procedury tzw. wall-crossing, które mają zapobiegać właśnie tego rodzaju wyciekom.
Oba organy zapowiedziały, iż śledztwo trwa, a kolejne działania nie są wykluczone. Dla brokerów i funduszy operujących na rozgrzanym rynku hongkońskich emisji płynie z tego jasny wniosek: standardy kontroli informacji poufnych czeka zaostrzenie, a komfortowe czasy łatwych plasowań mogą wymagać dużo staranniejszego compliance.
Źródła: CNA, RTHK, Reuters, Bloomberg

5 godzin temu
![13 emerytura 2026 netto - kiedy wypłata? [Terminy]](https://g.infor.pl/p/_files/39087000/13-emerytura-2026-zus-kiedy-wyplata-netto-39086961.jpg)





