Ponad połowa menedżerów branży motoryzacyjnej uważa, iż do 2035 roku o przewadze producentów samochodów będą decydować technologie cyfrowe, a rosnąca konkurencja z Chin może przyspieszyć przebudowę europejskiego przemysłu.
Z 26. edycji badania „Global Automotive Executive Survey”, przeprowadzonego przez KPMG wśród 775 przedstawicieli branży motoryzacyjnej, wynika, iż 51% respondentów uznaje oprogramowanie i technologie cyfrowe za przyszłe główne źródło przewagi konkurencyjnej. Coraz większego znaczenia nabierają sztuczna inteligencja, systemy wspomagania kierowcy oraz samochody, których funkcjonalność można rozwijać poprzez aktualizacje oprogramowania.
Problemem pozostaje tempo wdrożeń. Zaledwie 36% inicjatyw związanych z AI i oprogramowaniem wyszło poza etap pilotażowy i zostało wdrożonych w całej organizacji. Jednocześnie 92% firm potrzebuje co najmniej roku na wprowadzenie nowej zdolności cyfrowej na taką skalę.
Chiny zmieniają układ sił
Technologicznej transformacji towarzyszy rosnąca konkurencja ze strony chińskich producentów. Aż 48% uczestników badania KPMG przewiduje, iż do 2035 roku sześciu z dziesięciu największych producentów samochodów będzie miało siedziby w Chinach.
Zmiany są już widoczne na europejskim rynku. Według ACEA w pierwszej połowie 2026 roku chińskie marki odpowiadały za 14% europejskiego rynku nowych samochodów hybrydowych i 25% hybryd typu plug-in. Jeszcze w 2024 roku ich udział w obu segmentach wynosił około 2%.
Rosnąca konkurencja może zwiększyć presję na ceny i marże europejskich producentów, a jednocześnie przyspieszyć inwestycje w technologie oraz modernizację zakładów.
Polska potrzebuje większego udziału w tworzeniu technologii
Dla Polski, której przemysł motoryzacyjny opiera się w dużej mierze na produkcji komponentów, zmiana modelu konkurencji stanowi istotne wyzwanie. Według danych PZPM w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 roku krajowa produkcja samochodów osobowych spadła o 14% rok do roku.
Jednocześnie rośnie znaczenie elektromobilności, elektroniki i oprogramowania. Polska dysponuje zapleczem produkcyjnym oraz kompetencjami inżynieryjnymi, jednak dalszy rozwój sektora będzie zależał także od udziału krajowych firm w projektowaniu i rozwijaniu technologii.
Może to oznaczać zmianę struktury inwestycji oraz zapotrzebowania na pracowników. Większego znaczenia nabiorą kompetencje programistyczne, integracja systemów i rozwój własnych rozwiązań. Sama zdolność do produkcji komponentów może już nie wystarczyć do utrzymania dotychczasowej pozycji w europejskich łańcuchach dostaw.

1 godzina temu












