Nie Bruksela, nie wielkie koncerny i nie dyplomatyczne deklaracje zdecydują o losie umowy UE–Mercosur – przynajmniej z perspektywy Budapesztu. Węgierski rząd zapowiada otwartą blokadę porozumienia handlowego z krajami Ameryki Południowej i nie pozostawia w tej sprawie żadnych złudzeń: dopóki u władzy pozostaje obecny gabinet, ratyfikacji nie będzie.
Orbán grzmi: rolnicy zostali oszukani. Węgry nie ratyfikują umowy! Fot.: https://x.com/PM_ViktorOrbanOrbán: rolnicy zostali oszukani
Premier Viktor Orbán wystąpił z ostrym przekazem skierowanym bezpośrednio do rolników. Wezwał ich, by nie ustępowali i nie godzili się na rozwiązania, które – jego zdaniem – są sprzeczne z ich interesami.
Według Orbána problemem nie jest wyłącznie sama treść umowy, ale sposób jej forsowania. Jak podkreślał, rolników potraktowano jak stronę, którą można wprowadzić w błąd, a decyzje zapadły ponad ich głowami. W jego ocenie porozumienie z Mercosurem realnie zagraża europejskiemu rolnictwu, otwierając rynek na produkty wytwarzane w warunkach niedopuszczalnych w UE.
Parlament jako zapora, nie formalność
Szef węgierskiego rządu przypomniał, iż umowy międzynarodowe – mimo presji politycznej – wciąż wymagają ratyfikacji przez parlamenty narodowe. To właśnie na tym etapie Węgry zamierzają postawić tamę.
Orbán nie ukrywa, iż sprawa Mercosuru ma dla niego wymiar szerszy niż handel. W jego narracji to spór o demokratyczne prawo państw członkowskich do współdecydowania, a nie jedynie techniczna procedura związana z polityką handlową.
Minister rolnictwa wzywa inne kraje do sprzeciwu
W podobnym tonie wypowiada się minister rolnictwa Węgier István Nagy. W opublikowanym materiale wideo zaapelował do pozostałych państw UE, by nie akceptowały umowy o wolnym handlu z Mercosurem.
Nagy argumentuje, iż europejscy rolnicy są stawiani w sytuacji nierównej konkurencji: z jednej strony muszą spełniać coraz ostrzejsze normy środowiskowe i produkcyjne, z drugiej – rynek ma zostać otwarty na import żywności, która tych standardów nie spełnia.
Podwójny cios: Mercosur i budżet UE
Krytyka Budapesztu nie kończy się na samej umowie handlowej. Jak informuje węgierski portal gospodarczy Világgazdaság, minister Nagy ostro skomentował również propozycje nowego siedmioletniego budżetu UE.
Zgodnie z planami Brukseli rolnikom mogą grozić cięcia dopłat sięgające choćby 20 procent. W ocenie węgierskiego rządu to sytuacja absurdalna: najpierw ogranicza się wsparcie finansowe, a następnie otwiera rynek na tani import spoza UE.
Czym jest umowa UE–Mercosur?
Porozumienie UE–Mercosur to efekt wieloletnich negocjacji między Unią Europejską a blokiem państw Ameryki Południowej, do którego należą Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Paragwaj. Jego celem jest liberalizacja handlu i zniesienie barier celnych, zwłaszcza w sektorze rolnym i przemysłowym.
Dla wielu państw Europy Środkowo-Wschodniej umowa ta budzi jednak poważne obawy – przede wszystkim o przyszłość rodzimego rolnictwa i bezpieczeństwo żywnościowe.
Węgierskie „nie” może zmienić układ sił
Stanowisko Budapesztu pokazuje, iż spór wokół Mercosuru wchodzi w nową fazę. Otwarte zapowiedzi blokady ratyfikacji mogą ośmielić inne kraje do zajęcia równie twardej pozycji.
Jedno jest pewne: wbrew narracji Brukseli, umowa UE–Mercosur nie jest przesądzona. A Węgry jasno sygnalizują, iż w tej rozgrywce nie zamierzają pełnić roli statysty.

2 godzin temu














