Poniedziałkowa sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie obnażyła potężną polaryzację polskiego rynku akcji. Atak USA i Izraela na Iran wywołał gwałtowną przecenę większości sektorów, ale jednocześnie wyniósł wycenę Orlenu na historyczne szczyty. Touroperator Rainbow Tours i linia czarterowa Enter Air znalazły się po drugiej stronie spektrum, tracąc odpowiednio ponad 11% i prawie 5%. Nad rynkiem wisi dodatkowe pytanie: czy eskalacja na Bliskim Wschodzie pokrzyżuje plany Radzie Polityki Pieniężnej, która już jutro rozpoczyna dwudniowe posiedzenie?
Otwarcie w czerwieni
Indeks WIG20 rozpoczął poniedziałkowy handel spadkiem o 2,25%, otwierając się na poziomie 3 362,66 pkt. Szeroki indeks WIG zniżkował o 1,57%. Skala przeceny nie była zaskoczeniem – w weekend świat obiegły informacje o skoordynowanej operacji militarnej USA i Izraela pod kryptonimami „Epic Fury” i „Roaring Lion”, obejmującej uderzenia w ponad tysiąc celów na terytorium Iranu, w tym instalacje nuklearne i rakietowe. W wyniku ataków zginął najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, co Iran skwitował ogłoszeniem żałoby narodowej, powołaniem tymczasowej rady przywódczej i serią odwetowych uderzeń rakietowych na Izrael oraz amerykańskie bazy w regionie.
Jeszcze przed otwarciem GPW rynki azjatyckie wysłały jednoznaczny sygnał ostrzegawczy. Nikkei 225 w Tokio stracił na otwarciu ponad 2%, indeks MSCI Asia Pacific (bez Japonii) spadł o 1,78%, a Hang Seng zniżkował o ponad 2%. W Europie niemiecki DAX otworzył się spadkiem o 2,2%, a francuski CAC 40 stracił 2,3%. Giełdy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podjęły bezprecedensową decyzję o zamknięciu parkietów w Abu Dhabi i Dubaju na dwa dni, a Kuwejt zawieszono obroty po irańskich uderzeniach odwetowych.
Orlen – beneficjent szoku naftowego
Na tym ponurym tle Orlen wyraźnie szedł pod prąd. Akcje koncernu paliwowego podrożały w porannym handlu o ponad 5%, osiągając kurs powyżej 119 zł – poziom nienotowany nigdy wcześniej w historii spółki. Kapitalizacja rynkowa Orlenu przekroczyła przy tym 138 mld zł, co czyni go zdecydowanie najcenniejszą polską spółką publiczną.
Źródło tego ruchu jest oczywiste: ceny ropy Brent skoczyły na otwarciu niedzielnego handlu o 13%, przebijając barierę 80 USD za baryłkę po raz pierwszy od lipca 2024 roku, i rano w poniedziałek utrzymywały się w okolicach 79-80 USD, co odpowiadało wzrostowi o blisko 10%. Amerykańska ropa WTI drożała w analogicznej skali do ponad 73 USD. Kluczowym czynnikiem było faktyczne wstrzymanie ruchu tankowców w Cieśninie Ormuz – szlaku odpowiadającym za transport około 20% światowego handlu ropą i gazem LNG. Iran potwierdził atak na tankowiec „Skylight”, który próbował przepłynąć cieśninę wbrew zakazowi Teheranu, a według platformy Kpler uszkodzone zostały co najmniej dwie kolejne jednostki.
Inwestorzy dyskontują scenariusz, w którym drożejący surowiec i rosnące marże rafineryjne w warunkach napięć podażowych przełożą się na wyższe zyski koncernu. Analitycy wskazują również, iż Orlen pełni na GPW funkcję swoistej „bezpiecznej przystani sektorowej” – w przeciwieństwie do branży turystycznej czy bankowej, popyt na paliwa i energię w warunkach kryzysu geopolitycznego nie spada, a może wręcz rosnąć. Spółka uspokoiła jednocześnie rynek, informując za pośrednictwem PAP, iż nie dostrzega zagrożeń dla ciągłości dostaw ropy do Grupy Orlen. Indeks sektorowy WIG Paliwa wzrósł na otwarciu o 3,7%.
Rainbow i Enter Air – lotniczo-turystyczna katastrofa
Po przeciwnej stronie spektrum znalazły się spółki bezpośrednio narażone na skutki konfliktu. Akcje Rainbow Tours – największego polskiego touroperatora notowanego na GPW – runęły o ponad 11%, spadając poniżej 140 zł wobec piątkowego zamknięcia na poziomie 158 zł. Rynkowa wycena spółki cofnęła się do około 2 mld zł, najniższego poziomu w tym roku, choć wciąż blisko historycznych szczytów. Był to zdecydowanie najgłębszy spadek procentowy na głównym parkiecie.
Logika wyprzedaży jest wielowarstwowa. Po pierwsze, zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Bliskim Wschodem i częścią Azji Środkowej dezorganizuje siatkę połączeń czarterowych – Turkish Airlines odwołały loty do i z kilkunastu państw regionu, a chaos lotniczy obejmuje już setki tysięcy pasażerów globalnie. Po drugie, gwałtowny skok cen ropy bezpośrednio przekłada się na koszt paliwa lotniczego, uderzając w marże touroperatorów. Po trzecie, inwestorzy obawiają się spadku popytu na egzotyczne kierunki wakacyjne w razie dalszej eskalacji.
W równoległy ruch spadkowy wpadł Enter Air – czołowa polska linia czarterowa obsługująca Rainbow, Itakę i TUI – którego akcje zniżkowały o niemal 5%. Enter Air, planujący na 2026 rok kilkunastoprocentowy wzrost operacji i rozbudowę floty o sześć maszyn, staje przed nagłym ryzykiem operacyjnym związanym zarówno z kosztami paliwa, jak i z ewentualnymi anulacjami lotów.
Banki pod presją, a RPP zaczyna posiedzenie
Wśród blue chipów mocno traciły banki: mBank i Alior zniżkowały po 3,5%, PKO BP spadało o 3,4%, a Pekao o 3,2%. Wyprzedaż sektora finansowego odzwierciedla obawy o pogorszenie perspektyw gospodarczych w scenariuszu przedłużającego się konfliktu i wyższych cen energii.
Kontekst ten nabiera szczególnego znaczenia w obliczu posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej zaplanowanego na 3-4 marca, czyli już jutro i pojutrze. Przed weekendem konsensus rynkowy jednoznacznie wskazywał na obniżkę stopy referencyjnej o 25 punktów bazowych – z obecnych 4,00% do 3,75%. Byłoby to siódme cięcie w trwającym od maja 2025 roku cyklu łagodzenia polityki monetarnej. Analitycy Santander Bank Polska ostrzegają jednak, iż jeżeli wzrost cen ropy i osłabienie złotego w najbliższych godzinach przybiorą na sile, RPP może zdecydować się na odłożenie obniżki w czasie. Kurs USD/PLN skoczył w poniedziałek rano do 3,60 zł, a EUR/PLN również się osłabił – co w połączeniu z perspektywą wyższej inflacji importowej komplikuje równanie decyzyjne Rady.
Analitycy ING Banku Śląskiego oceniają, iż prezes NBP Adam Glapiński powtórzy zapewne, iż decyzje o polityce pieniężnej będą zapadać z miesiąca na miesiąc w oparciu o napływające dane. Kluczowa będzie nowa projekcja makroekonomiczna, z którą Rada zapozna się podczas posiedzenia.
Szersza perspektywa
Poniedziałkowa sesja na GPW jest mikrokosmosem globalnej reakcji rynków na eskalację konfliktu. Kapitał ucieka w kierunku bezpiecznych przystani: złoto przebiło 5 400 USD za uncję (wzrost o ponad 3%), dolar i frank szwajcarski umacniają się, a rentowność amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych spadła do 3,97%.
Analitycy Wood Mackenzie porównują obecną sytuację do embarga naftowego z lat 70., ostrzegając, iż przy utrzymującej się blokadzie Cieśniny Ormuz cena ropy może realnie przekroczyć 90-100 USD za baryłkę. OPEC+ co prawda uzgodniło symboliczne zwiększenie wydobycia o 206 tys. baryłek dziennie, ale przy zablokowaniu szlaku odpowiadającego za 15 mln baryłek dziennie jest to działanie czysto kosmetyczne.
Dla polskich inwestorów najważniejsze pozostają trzy niewiadome: czas trwania konfliktu, los Cieśniny Ormuz i wtorkowa decyzja RPP. Od odpowiedzi na te pytania zależeć będzie, czy poniedziałkowa sesja okaże się jednorazowym szokiem, czy początkiem dłuższego trendu przeszacowania ryzyka na warszawskim parkiecie.

4 godzin temu

![[ZUS informuje] AI w praktyce ZUS. Plany ZUS wobec AI](https://g.infor.pl/p/_files/39072000/zus-wniosek-39071961.jpg)




![[ZUS informuje] Pielęgniarki a orzeczenia w sprawach niezdolności do samodzielnej egzystencji](https://g.infor.pl/p/_files/38504000/niepelnosprawnosc-senior-pomoc-pielegniarka-niepelnosprawny-38503842.jpg)

