Łukasz Madej: Na ile zarządzanie siecią wodociągową i kanalizacyjną w mieście z wieloletnimi wpływami górnictwa jest trudniejsze niż w miastach, które takich oddziaływań nie mają?
Anna Adamek: Zdecydowanie jest trudniejsze. Choć na terenie Katowic eksploatacja górnicza w dużej mierze już wygasła, jej skutki wciąż są bardzo wyraźnie odczuwalne. Najbardziej obciążonym obszarem pozostaje dzielnica Murcki wraz z terenami przyległymi, gdzie przez cały czas prowadzone są intensywne prace wydobywcze, prognozowane do 2043 r. Mówimy tu o wysokiej deformacji terenu, występowaniu wstrząsów pochodzenia górniczego wywołujących przyspieszenie drgań powierzchni przy maksymalnym przyspieszeniu drgań gruntu do 500 mm/s2, osiadaniach terenu, które bezpośrednio wpływają na stan infrastruktury podziemnej. Katowickie Wodociągi S.A. posiadają zawarte z Polską Grupą Górniczą S.A. porozumienia w sprawie współdziałania oraz wzajemnych obowiązkach stron w odniesieniu do naprawy szkód spowodowanych ruchem zakładu górniczego na infrastrukturze wod-kan, jednak nie rozwiązuje to wszystkich problemów. Skutki eksploatacji rozciągają się w czasie i mogą oddziaływać na sieci jeszcze przez wiele lat po zakończeniu wydobycia.

Ł.M.: Kopalnie kończą działalność, ale skutki górnictwa zostają więc na długo. Z jakimi problemami muszą się Państwo mierzyć już po zakończeniu eksploatacji?
A.A.: Nawet tam, gdzie nie ma już prognozowanej eksploatacji górniczej, oddziaływania na infrastrukturę utrzymują się przez kolejne lata. Występują zagrożenia w postaci osiadań gruntu, zmiany rzędnych terenu czy też występowania wstrząsów pochodzenia górniczego, to procesy długotrwałe i często nieprzewidywalne. Przykładowo w rejonie dzielnicy Murcki prognozowane zmiany rzędnych terenu, to jest obniżenia, mogą wynieść Wmax = 0,40 m, co w praktyce może oznaczać odwrócenie dotychczasowych spadków na kanalizacji grawitacyjnej. W takich warunkach przebudowa i projektowanie sieci kanalizacyjnej stają się ogromnym wyzwaniem. O ile sieć wodociągowa, pracująca pod ciśnieniem, jest w stanie oczywiście w pewnym zakresie, poradzić sobie z odkształceniami, o tyle sieć kanalizacyjna w układzie grawitacyjnym jest znacznie bardziej wrażliwa na zmiany ukształtowania terenu. Dlatego duże znaczenie ma dobór materiałów przy realizacji zadań inwestycyjnych, które posiadają dopuszczenia przez uprawnioną jednostkę certyfikującą, np. Główny Instytut Górnictwa w Katowicach, do stosowania na terenach objętych szkodami górniczymi choćby do III kategorii włącznie. Mam na myśli tutaj zastosowanie np. rur PE, które lepiej znoszą odkształcenia i nie ulegają natychmiastowemu rozerwaniu. W sieci wodociągowej wykonanej z rur stalowych stosujemy także kompensatory i łączniki kompensujące, które pomagają przejąć część odkształceń.
Ł.M.: Co w praktyce najbardziej różni projektowanie i rehabilitację sieci wodociągowych oraz kanalizacyjnych na terenach pogórniczych od realizacji prowadzonych w „standardowych” warunkach miejskich?
A.A.: Kluczowe jest uwzględnianie prognozowanych osiadań terenu. W przypadku planowanych zmian rzędnych występujemy o szczegółowe linie prognozowanych deformacji i na tej podstawie podejmujemy decyzje projektowe. jeżeli wiemy, iż w ciągu najbliższych lat nastąpią istotne wskaźniki deformacji, często jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest przebudowa sieci od podstaw. W przypadku rehabilitacji sytuacja jest bardziej złożona. Musimy mieć pewność, iż po wykonaniu modernizacji sieć będzie w stanie poprawnie pracować w zmieniających się warunkach gruntowych. Nie zawsze jest to możliwe, szczególnie w odniesieniu do kanalizacji grawitacyjnej.
Ł.M.: Jak duży wpływ na awaryjność sieci mają dziś bezpośrednio szkody górnicze?
A.A.: Niełatwo wskazać jednoznaczny procent, ponieważ skutki eksploatacji górniczej często nakładają się na naturalne zużycie infrastruktury. Niemniej jednak na terenach takich jak Murcki wpływ górnictwa jest wyraźny i stanowi istotny czynnik ryzyka, zwłaszcza w przypadku sieci kanalizacyjnych.
Ł.M.: Po jakie technologie bezwykopowe Katowickie Wodociągi sięgają najczęściej przy modernizacji i budowie sieci wod-kan?
A.A.: Korzystamy z szerokiego wachlarza technologii bezwykopowych. Stosujemy przewierty HDD, relining oraz rękawy naprawcze – zarówno na sieciach kanalizacyjnych, jak i wodociągowych. Warto przypomnieć, iż już w 2008 roku wykonaliśmy pierwszy rękaw, zastosowaliśmy go w wodociągu o średnicy 800 mm na Alei Górnośląskiej. Mamy również doświadczenia z crackingiem, choć to rozwiązanie stanowi najmniejszy procent udziału technologii bezwykopowych stosowanych przez naszą spółkę. Współpracujemy także z firmami realizującymi przeciski hydrauliczne, na przykład przy wykonywaniu połączeń kanalizacyjnych pomiędzy studniami. Wachlarz stosowanych przez nas rozwiązań jest naprawdę szeroki.
Ł.M.:
Czy w najbliższym czasie planują Państwo większe inwestycje z wykorzystaniem technologii bezwykopowych?
A.A.: Przygotowywaliśmy się do realizacji większego zadania już w ubiegłym roku, jednak modernizacja wodociągu magistralnego została przesunięta na następne lata. Planujemy realizację wodociągu wzdłuż autostrady A4 z wykorzystaniem natrysku hybrydowego kompozytem żywic polimocznikowych z włóknem bazaltowym. Projekt obejmuje w sumie cztery odcinki o długości około 145 –300 metrów każdy, co łącznie daje prawie kilometr magistrali DN800.
Ł.M.: Podczas konferencji dużo mówiono o cyfryzacji i nowych wymaganiach wobec spółek wodociągowych. Jak na tym tle wyglądają Katowickie Wodociągi?
A.A.: Zmiany są bardzo wyraźne. Dzisiejsze realia stawiają przed spółkami wodociągowymi zupełnie nowe wymagania – od raportowania ESG, przez zarządzanie kryzysowe, po kwestie cyberbezpieczeństwa. Rewolucja dotyczy praktycznie każdego aspektu działalności – od przygotowania inwestycji, przez ich realizację, aż po obsługę klienta. Technologie mają nas wspierać, ale jednocześnie wymagają od pracowników wszechstronności i ciągłego podnoszenia kompetencji. IA ma wiele zalet, tj. automatyzacja i oszczędność czasu, wykonywanie powtarzalnych czynności szybciej, analiza ogromnych ilości danych w krótkim czasie, obsługa klienta przez chat boty, ale też istotne wady, jak duże ryzyko błędów, działanie na podstawie wzorców i algorytmów bez indywidualnego podejścia do klienta co, jak wiemy, nie jednokrotnie jest konieczne. Od lat spółka korzysta z dostępnych technologii, w tym systemów GIS, programów usprawniających analizę danych, zdalnych odczytów wodomierzy, programów uprawiających obsługę administracyjną, monitoringu sieci wodociągowej i wielu innych rozwiązań. Zmiany widoczne najbardziej to szybki rozwój Działu IT. Nasze plany na przyszłość to z kolei rozbudowa systemu predykcyjnego utrzymania sieci (AI do prognozowania awarii), wdrożenie pełnej cyfryzacji sieci (Digital Twin – cyfrowy bliźniak sieci wod-kan). Technologia pomaga firmie działać szybciej, bezpieczniej i mądrzej. Natomiast, choćby jeżeli w przyszłości część zadań przejmie sztuczna inteligencja, przez cały czas pozostajemy zespołem ludzi, którzy muszą umieć współpracować i reagować na dynamicznie zmieniające się warunki.
Ł.M.: Dziękuję za rozmowę.
