Ożywienie trwa, gospodarka nadrobi słabszy styczeń w kolejnych miesiącach

7 godzin temu

Przejściowe osłabienie aktywności gospodarczej na początku roku wynikało z czynników pogodowych i kalendarzowych. Inne sygnały wskazują jednak, iż proces ożywienia trwa, a gospodarka powinna nadrobić w kolejnych miesiącach, napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do danych GUS.

„Produkcja przemysłowa spadła o 1,5% r/r, poniżej oczekiwań naszych (+1,7% r/r) i rynkowych (+2,7%), po zaskakująco mocnym wzroście o 7,3% r/r w grudniu. Słabsza aktywność gospodarcza w styczniu może być spowodowana pogodą i kalendarzem. Spadki zanotowały działy przemysłu produkujące dobra konsumpcyjne trwałe i nietrwałe, utrzymał się jednak wzrost w kategoriach dóbr inwestycyjnych. Niskie temperatury w lutym sugerują, iż także ten miesiąc będzie słaby, ale bardziej w budownictwie niż przemyśle. Zakładamy, iż cały I kw. 2026 przyniesie nie niższy wzrost PKB od 4% zanotowanych w IV kw. 2025” – czytamy w komentarzu.

„Zakładamy, iż to przejściowe osłabienie aktywności gospodarczej, bo inne wskaźniki sugerują, iż gospodarka odbija. Notujemy poprawę zamówień eksportowych w całej Środkowej Europie oraz trwające ożywienie inwestycji publicznych w Polsce, co wskazuje na powrót produkcji do wzrostu w kolejnych miesiącach” – dodali ekonomiści.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w styczniu o 6,1% r/r (ING: 6,3%; konsensus: 7,2% r/r) do 9002,47 zł. Wzrost płac powrócił do trendu spadkowego po wyższych od oczekiwań wynikach w listopadzie i grudniu, kiedy dynamikę płac podbijały premie i nagrody roczne w niektórych sektorach (w tym z okazji Dnia Górnika). W przetwórstwie płace wzrosły o 5,9% r/r, a w większości sektorów usługowych o 6,2-8,4% r/r. Potwierdzają się oczekiwania ING BSK, iż 2026 przyniesie kontynuację hamowania tempa wzrostu płac. Wzrost płacy minimalnej od stycznia do zaledwie 3%, w porównaniu do 9,2% w 2025. Wzrost płac w sektorze publicznym także powinien być zbliżony do 3%. Wyraźny spadek inflacji ogranicza presję płacową, która utrzymuje się głównie z uwagi na braki pracowników w szeregu branż. Ekonomiści oczekują, iż płace w przedsiębiorstwach wzrosną w tym roku o 5,5%, podano również.

„Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spadło w styczniu o 0,8% r/r (ING: -0,6%; konsensus: -0,7%) i wyniosło 6400,5 tys. etatów. W porównaniu do grudnia liczba etatów skurczyła się o ok. 9 tys. Styczeń jest miesiącem, kiedy GUS dokonuje aktualizacji próby statystycznej przedsiębiorstw zatrudniających od 10 do 49 osób. Obraz rynku pracy w sektorze przedsiębiorstw nie zmienił się istotnie na początku 2026. Widzimy mniejszy popyt na pracę oraz wolniejszy wzrost nowo zakładanych przedsiębiorstw, a także kurczące się marże sugerujące problemy z konkurencyjnością niektórych modeli biznesowych. istotną barierą dla wzrostu zatrudnienia jest ograniczona podaż pracowników, a trendy w zakresie migracji i aktywności zawodowej nie są w stanie zrekompensować negatywnych czynników demograficznych. Liczba osób osiągających wiek emerytalny i odchodzących z rynku pracy jest wyraźnie wyższa od liczby młodych osób wchodzących na rynek pracy” – czytamy dalej.

„Spodziewamy się, iż dalsze hamowanie wzrostu płac będzie sprzyjało ograniczeniu inflacji usług, co ograniczy inflację bazową. Słabnąca presja płacowa i perspektywy dalszego spadku inflacji dają Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych. Do najbliższej dojdzie naszym zdaniem już w marcu (-25pb)” – podkreśla biuro analiz ekonomicznych banku.

Produkcja budowlano-montażowa spadła w styczniu o 12,8% r/r (prognoza ING BSK -10,5%, konsensus: -3,5%), po solidnym wzroście o 4,5% w grudniu.

„Byliśmy gotowi na słaby wynik budownictwa, bo styczeń był trudny z uwagi na niesprzyjające warunki pogodowe (niskie temperatury i opady śniegu). W strukturze produkcji mocno spadły wszystkie komponenty, najmocniej budowa budynków (-17,4% r/r w styczniu po +13,3% grudniu), ale także robót specjalistycznych (-11,9% r/r w styczniu po +23% miesiąc wcześniej). Ta kategoria obejmuje także prace terenowe, a nie tylko wykończeniowe. Spadek w budownictwie infrastrukturalnym był porównywalny do grudnia (-7,5% r/r po 7,2%), ale w tej kategorii spodziewamy się przyśpieszenia w tym roku, napędzanego przez wydatki zbrojeniowe i infrastrukturalne, finansowane z KPO i innych źródeł. W tym roku czeka nas kumulacja wypłat z dotacji KPO, które muszą być rozliczone latem. Prognozujemy, iż w tym roku wypłaty z dotacji z samego KPO do finalnych beneficjentów osiągną wartość 1,2% PKB, dwukrotnie więcej niż w ub.r. i będą stymulować inwestycje, szczególnie publiczne” – wyjaśniono.

Choć część prac budowlanych można nadrobić wraz z ustąpieniem zimy, presja terminów na wykorzystanie środków z KPO może komplikować absorpcję tych środków – chyba iż warunki pogodowe zostaną uznane za siłę wyższą, zakończono w komentarzu.

Źródło: ISBnews

Idź do oryginalnego materiału