Paliwa w cieniu konfliktu. Rynek oddycha, ale nerwowo

4 godzin temu

Sytuacja na globalnym rynku ropy pozostaje napięta i daleka od stabilizacji. Choć rozmowy między Teheranem a Waszyngtonem przyniosły sygnały „postępu”, inwestorzy podchodzą do nich z dużą rezerwą. Brakuje jednoznacznego potwierdzenia przełomu ze strony USA, co sprawia, iż ceny surowca wciąż zawierają wyraźną premię za ryzyko geopolityczne.

Paliwa w cieniu konfliktu. Rynek oddycha, ale nerwowo

Dla rynku to tylko chwilowe uspokojenie. Każda informacja z Bliskiego Wschodu natychmiast przekłada się na notowania ropy, a napięcie wokół Iranu przez cały czas działa jak zapalnik dla cen.

Hurt paliw w górę – trend się utrzymuje

Na krajowym rynku hurtowym widać kontynuację wzrostów, choć mają one raczej umiarkowany charakter. W ostatnim tygodniu lutego ceny wszystkich głównych paliw lekko poszły w górę.

Olej napędowy zdrożał do poziomu 4777 zł za metr sześcienny, notując wzrost o 8 zł. Podobna dynamika dotyczy oleju opałowego lekkiego, którego cena zbliżyła się do 3500 zł/mł.

W przypadku benzyn zmiany są jeszcze bardziej kosmetyczne. Pb98 podrożała do 4991 zł/mł, a Pb95 do 4472 zł/mł. To raczej korekta niż gwałtowny skok, ale kierunek pozostaje jednoznaczny – rynek powoli pnie się w górę.

Kluczowe będzie jednak to, co wydarzy się na arenie międzynarodowej. To właśnie relacje USA–Iran będą w najbliższych dniach głównym czynnikiem kształtującym ceny.

Na stacjach też drożej. Diesel pod presją

Podwyżki z rynku hurtowego zaczynają już przenosić się na ceny detaliczne. W pierwszym tygodniu marca kierowcy powinni przygotować się na dalszy wzrost kosztów tankowania.

Prognozy wskazują, że:

  • benzyna Pb98 może kosztować 6,52–6,64 zł/l,
  • Pb95 osiągnie poziom 5,73–5,85 zł/l,
  • olej napędowy znajdzie się w przedziale 6,01–6,14 zł/l.

W praktyce oznacza to, iż diesel może przebić psychologiczną granicę 6 zł za litr. W górę pójdzie także autogaz, którego ceny mogą zbliżyć się do 2,80 zł/l.

Warto jednak podkreślić, iż to scenariusz bazowy. Ewentualna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może bardzo gwałtownie wywindować ceny jeszcze wyżej.

Bliski Wschód trzyma rynek w szachu

Notowania ropy Brent utrzymują się powyżej 70 dolarów za baryłkę, a rynek pozostaje wyjątkowo wrażliwy na doniesienia polityczne. W ostatnich dniach lutego ceny oscylowały w okolicach tegorocznych maksimów – sięgając choćby ponad 72 USD za baryłkę.

Szczególnie nerwowa była sesja związana z rozmowami w Genewie, które określano jako „ostatnią szansę” na porozumienie między USA a Iranem. Choć pojawiły się sygnały postępu, nie doszło do przełomu.

Tymczasem Stany Zjednoczone zwiększają swoją obecność militarną w regionie, a scenariusz uderzenia na Iran wciąż pozostaje realny. W Białym Domu opcja siłowa nie została wykluczona, co podtrzymuje obawy o potencjalne zakłócenia dostaw ropy.

Dla rynku oznacza to jedno: niepewność pozostanie z nami jeszcze długo. A wraz z nią – wysokie ceny paliw, które odczują zarówno kierowcy, jak i rolnicy, dla których koszty paliwa są jednym z kluczowych elementów produkcji.

Nowe zasady kontroli na granicy. PIORiN i KAS zacieśniają współpracę
Idź do oryginalnego materiału