Paliwo tańsze o ok. 1,3 zł na litrze. Rząd obniża VAT i akcyzę, ale 5,19 zł na razie poza zasięgiem

1 godzina temu

Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” wraca w pełnym zakresie. Prezydent Karol Nawrocki podpisał 1 października ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, choć zapowiedział, iż skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Ustawa ukazała się w Dzienniku Ustaw jeszcze tego samego wieczoru. W piątek rząd obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 proc. i ściął akcyzę. Oba rozporządzenia obowiązują od dnia ogłoszenia do 31 grudnia 2026 roku.

Ile zaoszczędzą kierowcy

Minister finansów Andrzej Domański szacuje, iż od weekendu paliwo na stacjach stanieje o około 1,2-1,3 zł na litrze. Według wyliczeń XTB średnia cena benzyny powinna spaść z około 8 zł do 6,69 zł, a oleju napędowego z 9,01 zł do 7,62 zł. Tankowanie 50 litrów benzyny będzie kosztować około 335 zł zamiast 400 zł, a diesla około 381 zł zamiast 450 zł. Ostateczne ceny na stacjach zależą jednak od cen maksymalnych, które ogłasza minister energii Miłosz Motyka.

Akcyza została obniżona do 1239 zł za 1000 litrów benzyny i 880 zł za 1000 litrów oleju napędowego. XTB zwraca uwagę, iż po doliczeniu opłaty paliwowej obie stawki są o około 7,6-7,7 proc. niższe od minimum wymaganego przez UE. Rząd zrobił to świadomie, tak samo jak przy wcześniejszych pakietach.

Kto za to zapłaci

Program ma być finansowany z nowego podatku: 60 proc. od nadwyżki zysków ze sprzedaży paliw ponad marżę z 2025 roku powiększoną o 20 proc. Podatek obejmie zyski osiągnięte od 1 marca 2026 do 31 marca 2027 roku. Ministerstwo Finansów szacowało wcześniej wpływy na około 4 mld zł. Domański zapewnia, iż wystarczą one na sfinansowanie obniżek co najmniej do końca roku.

„Pod koniec roku będziemy podejmować decyzję odnośnie potencjalnego wydłużenia okresu obowiązywania niższego VAT-u i niższej akcyzy” – powiedział minister w rozmowie z Polsat News.

Jeśli program nie zostanie przedłużony, w styczniu ceny mogą wrócić do poziomów wynikających ze standardowych stawek podatków.

Dlaczego nie 5,19 zł

Nawrocki w orędziu przypomniał hasło z 2022 roku o benzynie po 5,19 zł. Wyliczenia pokazują, iż przy obecnych cenach ropy jest to poza zasięgiem. Po obniżkach na litr diesla składają się:

  • koszt ropy (przy Brent po 100 USD): około 2,42 zł,
  • marża rafineryjno-detaliczna: 3,30 zł,
  • podatki i opłaty (akcyza, opłata paliwowa, VAT): łącznie około 1,90 zł.

Żeby diesel kosztował 5,19 zł, trzeba by obniżyć cenę o kolejne 2,43 zł. To więcej niż wszystkie podatki razem. Bez żadnych podatków diesel kosztowałby 5,72 zł, a benzyna 4,75 zł. W praktyce cena 5,19 zł stałaby się realna dopiero przy ropie po 50-60 USD za baryłkę, mocniejszym złotym i wyraźnie niższych marżach rafineryjnych.

Tańsze paliwo może też obniżyć inflację choćby o 0,8 pkt proc. Zmniejszyłoby to presję na podwyżki stóp przez NBP, co mogłoby zaszkodzić złotemu.

Idź do oryginalnego materiału