Na ekranizację Cyberpunka 2077 fani czekali od dawna. Paramount Pictures przygotowuje aktorski film pełnometrażowy, którego akcja rozegra się w świecie stworzonym przez CD Projekt Red. Informację jako pierwszy podał Deadline, a potem potwierdziły ją Variety i The Hollywood Reporter. Producentem będzie Lorenzo di Bonaventura, znany z filmowych serii „Transformers” i „G.I. Joe”. Warszawska spółka jako właściciel praw do marki będzie współproducentem.
Wiadomość potwierdził na platformie X Michał Nowakowski, jeden z dwóch prezesów CD Projektu.
„Jesteśmy podekscytowani możliwością współpracy z Paramount jako przyszłym partnerem, który podziela nasze kreatywne ambicje związane z marką Cyberpunk. We adekwatnym czasie będziemy mogli ujawnić więcej szczegółów.”
Jest producent, nie ma reżysera
Projekt jest na wczesnym etapie. Nie wiadomo, kto napisze scenariusz i kto go wyreżyseruje. Nie ma też obsady ani daty premiery. Nie wiadomo również, czy na ekranie pojawi się Keanu Reeves, który w grze zagrał Johnny’ego Silverhanda. Media branżowe opisują na razie tylko świat gry. Jest to Night City, fikcyjna metropolia w Kalifornii, w której najemnik V z wszczepionym biochipem z cyfrową kopią świadomości Silverhanda walczy z korporacją Arasaka. Nie ma jeszcze informacji, czy film opowie tę historię, czy zupełnie nową.
To nie pierwsza próba przeniesienia Cyberpunka do kina. W październiku 2023 roku CD Projekt ogłosił współpracę ze studiem Anonymous Content przy aktorskiej wersji marki. Studio jest znane m.in. z „Detektywa” i „Mr. Robota”. W maju 2024 roku spółka przyznała, iż projekt na pewien czas utknął z powodu strajku scenarzystów w Hollywood. Ani CD Projekt, ani Paramount nie poinformowały, czy obecny film jest kontynuacją tamtego projektu.
Paramount stawia na gry
Dla Paramount to kolejna adaptacja gry. 16 października do kin wejdzie „Street Fighter”, który studio przygotowało razem z Legendary. Według prognoz Boxoffice Pro film może zarobić w pierwszy weekend w USA 30-40 mln USD. Paramount pracuje też nad filmem na podstawie „Call of Duty”, który wyreżyseruje Peter Berg, współautor scenariusza z Taylorem Sheridanem.
Variety zwraca uwagę, iż ekranizacje gier, z których Hollywood przez lata się śmiało, stały się jednym z najbardziej dochodowych gatunków. Sukcesy filmów „Super Mario Bros. Film”, „Minecraft: Film” i „Five Nights at Freddy’s” trafiały jednak głównie do młodszych widzów. Cyberpunk to brutalna opowieść dla dorosłych, więc Paramount wyraźnie celuje w starszą publiczność.
Marka ma dużą bazę fanów. Według danych CD Projektu z lipca Cyberpunk 2077 sprzedał się w ponad 40 mln egzemplarzy, a dodatek „Widmo wolności” w 15 mln. CD Projekt ma też doświadczenie z ekranizacjami. Anime „Cyberpunk: Edgerunners” studia Trigger było jednym z największych przebojów Netfliksa w 2022 roku, a drugi sezon, liczący 10 odcinków, ma premierę na tej platformie 20 października. Wcześniej Netflix nakręcił serial aktorski na podstawie „Wiedźmina”, ale prawa do tej marki należą do Andrzeja Sapkowskiego, a nie do CD Projektu.
Giełda: bez fajerwerków
Inwestorzy zareagowali spokojnie. Akcje CD Projektu otworzyły piątkową sesję na poziomie 255,60 zł, wobec 252,50 zł na czwartkowym zamknięciu, a w tej chwili notowane są po ok. 262 zł. Analitycy podkreślają, iż prace nad filmem były znane od dawna. W rozmowie ze Stockwatch.pl Mateusz Chrzanowski z Noble Securities powiedział:
„Rynek był świadom, iż realizowane są prace nad projektem live-action – także bez zaskoczeń.”
Wycena spółki zależy przede wszystkim od gier. Według raportu za pierwsze półrocze 2026 roku przychody z marki Cyberpunk wyniosły 268,6 mln zł, wobec 279,9 mln zł rok wcześniej. Filmy i seriale mają głównie przypominać o marce przed kolejnymi premierami, co było widać po premierze pierwszego sezonu Edgerunners, kiedy wzrosła sprzedaż gry. CD Projekt zapowiedział na ten rok remaster „Wiedźmina 3”, na 2027 rok dodatek „Pieśni przeszłości”, a na 2028 rok „Wiedźmina 4”. Gdy w sierpniu Nowakowski podał termin premiery „Wiedźmina 4”, kurs spadł o ok. 7 proc., bo rynek liczył na wcześniejszą datę. Kontynuacja Cyberpunka, nad którą pracuje m.in. zespół w Bostonie, jest na jeszcze wcześniejszym etapie.
Hollywood zwykle potrzebuje kilku lat, żeby przejść od zapowiedzi do premiery. Film z Night City prawdopodobnie trafi więc do kin w okolicach premiery „Wiedźmina 4” albo później. Dla spółki byłby to dobry termin: duża kinowa premiera dodatkowo wypromowałaby markę przed kontynuacją Cyberpunka.

1 godzina temu








