Paweł Szałamacha: System finansowy przygotowany na ataki na czwórkę z plusem

3 godzin temu

Polski system finansowy jest dobrze przygotowany na ataki, ale długotrwałe i powtarzające się działania mogą prowadzić do zakłóceń – ocenia Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego. Jego zdaniem najważniejsze są sprawne procedury awaryjne i przygotowanie ludzi. Wskazuje też na potrzebę bliższej współpracy instytucji finansowych z sektorem energetycznym.

– W przypadku ataku na polski system bankowy czy szerzej finansowy uważam, iż jest on przygotowany w stopniu dobrym plus – mówi agencji informacyjnej Newseria Paweł Szałamacha, członek zarządu Narodowego Banku Polskiego. – Należy natomiast zdawać sobie sprawę z tego, iż gdyby atak czynników zewnętrznych był długotrwały, uporczywy, powtarzalny, to mogłyby nastąpić przepięcia w systemie. Dlatego moja ocena jest na 4+, nie na 5.

Odporność sektora finansowego oznacza nie tylko zdolność do odpierania ataków, ale także utrzymania najważniejszych usług podczas zakłóceń i sprawnego przywracania działania systemów. W Unii Europejskiej ten obszar reguluje stosowane od 17 stycznia 2025 roku rozporządzenie DORA. Obejmuje ono m.in. zarządzanie ryzykiem informatycznym, zgłaszanie poważnych incydentów, testowanie odporności oraz kontrolę ryzyka związanego z zewnętrznymi dostawcami usług technologicznych.

W ocenie przedstawiciela NBP o skuteczności zabezpieczeń w sytuacji nadzwyczajnej decyduje także to, czy instytucje potrafią gwałtownie przejść z codziennego trybu pracy na działanie awaryjne. Znaczenie mają gotowość zespołów oraz możliwość uruchomienia infrastruktury zapasowej.

– Jest istotne, czy w takiej sytuacji zadziałałyby procedury awaryjne, wszystkie zespoły ludzkie zajęłyby swoje stanowiska, uruchomione byłyby centra zapasowe obliczeń, przetwarzania danych itd. – podkreśla członek zarządu NBP. – Trudno sobie jednak wyobrazić system odporny na 100 proc., ponieważ ta odporność jest budowana poprzez historię, nasze doświadczenia z poprzednich ataków. W przypadku nowego typu zagrożenia najważniejsza jest odporność i reakcja ludzi na tego typu atak.

Znaczenie przygotowania na zmieniające się zagrożenia pokazują analizy Agencji Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA). W przeglądzie „Threat Landscape 2026”, obejmującym zdarzenia z 2025 roku, finanse i bankowość odpowiadały za 6 proc. zaatakowanych organizacji w analizowanym zbiorze. Agencja wskazuje na utrzymujące się zagrożenia związane z cyberprzestępczością, cyberszpiegostwem i działaniami motywowanymi ideologicznie. Ocenia również, iż rozwijające się modele sztucznej inteligencji będą coraz częściej wspierać działania przestępcze.

Paweł Szałamacha zwraca uwagę przede wszystkim na ryzyko zwielokrotniania ataków. Długotrwała presja może wystawiać na próbę zarówno zabezpieczenia techniczne, jak i zdolność zespołów do reagowania na kolejne incydenty. Z perspektywy gospodarki najważniejsze jest zachowanie ciągłości działania sektora: możliwości dokonywania płatności, rozliczania transakcji i korzystania ze środków przez przedsiębiorstwa oraz gospodarstwa domowe. Jak podkreśla przedstawiciel NBP, kryzys nie zmienia podstawowego zadania instytucji finansowych.

– System finansowy zapewnia trwanie gospodarki i jej dobre funkcjonowanie. Taką funkcję spełnia na co dzień i także to powinno być zapewnione w przypadku kryzysu – mówi ekspert.

Bezpieczeństwo usług finansowych zależy również od podmiotów dostarczających technologię. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) podkreśla, iż rosnąca zależność instytucji finansowych od zewnętrznych usług informatycznych jest jednym z powodów wprowadzenia DORA. Zakłócenia u dostawcy mogą bowiem wpływać na zdolność instytucji do świadczenia usług, choćby jeżeli ich własna infrastruktura nie jest bezpośrednim celem ataku.

Instytucjonalnym mechanizmem współpracy w Polsce jest Komitet Stabilności Finansowej. Działa on w dwóch formułach: nadzoru makroostrożnościowego, służącego identyfikowaniu i ograniczaniu ryzyka dla całego systemu, oraz zarządzania kryzysowego. Do jego zadań w tej drugiej formule należą opracowywanie procedur współdziałania i koordynowanie reakcji na bezpośrednie zagrożenie stabilności finansowej. Zdaniem członka zarządu NBP warto rozważyć stworzenie formalnego mechanizmu, który zapewniłby także udział sektora energetycznego w przygotowaniach do sytuacji nadzwyczajnych.

– Koordynacja działań banków, NBP i administracji do pewnego stopnia następuje, ponieważ działa już w tej chwili Komitet Stabilności Finansowej. W formule tzw. makro przewodzi temu ciału prezes Narodowego Banku Polskiego, a w formule kryzysowej minister finansów – wyjaśnia Paweł Szałamacha. – To jest bez udziału sektora energetycznego. Być może należałoby stworzyć formalną platformę współuczestnictwa i udziału także tych firm. Jak na razie KSF składa się z ministra finansów, Narodowego Banku Polskiego, Bankowego Funduszu Gwarancyjnego i Komisji Nadzoru Finansowego.

O przygotowaniu banków na nową rzeczywistość geopolityczną przedstawiciele sektora rozmawiali podczas debaty „Sektor finansowy jako infrastruktura krytyczna. Gdzie kończy się biznes, a zaczyna obronność państwa?” zorganizowanej w ramach Banking & Insurance Forum, które odbyło się 26–27 października w Warszawie.

Idź do oryginalnego materiału