Warszawa, 23.02.2026 (ISBnews) – Dane o sprzedaży detalicznej za styczeń wskazują, iż konsumpcja prywatna utrzymuje solidne tempo wzrostu, ocenia Departament Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao. Według niego wskaźnik nie powtórzy jednak ubiegłorocznego zaskoczenia i wrośnie w br. o 3,4% r/r wobec 3,7% rok wcześniej.
„W przeciwieństwie do produkcji przemysłowej i budowlanej sprzedaż detaliczna nie rozczarowała. Wręcz przeciwnie – wzrosła w styczniu o 4,4% r/r, co jest wartością o 1 pkt proc. lepszą od konsensusu, ale nieco gorszą od grudniowego wzrostu (5,3% r/r). Tym niemniej, w szczegółowych kategoriach sprzedaży jest kilka zaskoczeń, sugerujących, iż wzorce konsumpcji zostały zaburzone przez niskie temperatury. Mocna sprzedaż detaliczna za styczeń wskazuje, iż konsumpcja prywatna utrzymuje solidne tempo wzrostu” – napisali ekonomiści Pekao w komentarzu.
„Dlaczego sądzimy, iż zima mogła namieszać w styczniowej sprzedaży, pomimo braku negatywnej niespodzianki? Kombinacja zmian sprzedaży na przełomie roku i zaskoczeń względem naszych założeń na to wskazuje, choć efekt jest raczej subtelny. Warto bowiem pamiętać, iż przełom roku jest specyficzny chociażby z uwagi na rozmieszczenie dni wolnych w okolicy Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Grudzień, jak pamiętamy, był zaskakująco mocnym miesiącem, choć na papierze nie musiał taki być (mało dni roboczych w końcówce roku)” – dodali.
Jak zwraca uwagę Pekao, generalnie w styczniu bardzo słaba okazała się sprzedaż samochodów – tu zobaczyliśmy spadek sprzedaży o 4,5% r/r, pierwszy od 2,5 roku (!). Zaskoczenie w tej kategorii było warte ok. 2 pkt proc. dynamiki sprzedaży ogółem. Powód zaskoczenia to prawdopodobnie obniżenie od 1 stycznia limitów odliczeń samochodów spalinowych do kosztów uzyskania przychodów. Fakt, iż pomimo tego rozczarowania całość sprzedaży była wyraźnie lepsza od prognozy ekonomistów banku, wystawia dobre świadectwo żywotności konsumpcji w innych kategoriach. Przykładowo, sprzedaż mebli i sprzętu RTV i AGD zwolniła o ponad 8 pkt proc., z 19,8 do 11,2% r/r, ale tu należy winić wysoką bazę statystyczną. Tegoroczny styczeń był drugim najlepszym w historii. Warto odnotować, iż zwolniła również sprzedaż dobra komplementarnego do samochodów, czyli paliwa. Są argumenty statystyczne za tym, iż niska temperatura obniżyła mobilność ludności i tym samym popyt w tej kategorii.
„Jeśli w styczniu było zimno, to konsumenci chcieli się ciepło ubierać, prawda? Dokładnie to widzimy w danych – sprzedaż odzieży, obuwia i tekstyliów przyspieszyła z 6 do 18% r/r, mocno powyżej wzorca sezonowego i nieco bardziej, niż zakładaliśmy. Być może do tego samego (nomen omen) koszyka należy włożyć wydatki na żywność (jeśli konsumenci siedzieli w domach, to potrzebowali więcej żywności), ale w danych historycznych nie znajdziemy potwierdzenia dla tej hipotezy. Sprzedaż żywności była po prostu mocna i stanowiła główny czynnik kompensujący słabość sprzedaży samochodów. W pozostałych kategoriach dominowały niewielkie pozytywne niespodzianki” – czytamy dalej.
„Spoglądając szerzej, sprzedaż od października 2024 r. rośnie niemal jak od linijki. Konsumpcja prywatna była dużym pozytywnym zaskoczeniem 2025 r. Czy w 2026 r. będzie podobnie? Naszym zdaniem nie, bo pozytywne zaskoczenie w realnym wzroście dochodów nie powtórzy się w tym roku. Inflacja będzie niższa od zeszłorocznej, ale nie aż tak, zaś wzrost nominalnych dochodów pozostanie w trendzie spadkowym. Naszym zdaniem konsumpcja prywatna wzrośnie w tym roku o 3,4%, poniżej zeszłorocznej wartości (3,7%)” – zakończono w komentarzu.
(ISBnews)

3 godzin temu













