Zdaniem minister funduszy i polityki regionalnej powinno wprowadzić się podatek od banków, w celu dofinansowania obronności. Opowiedziała się też za podatkiem katastralny od trzeciego miasta, jej zdaniem jednak rząd tego nie wprowadzi. Na początku tygodnia rząd poinformował o zmniejszeniu kwoty dofinansowania obronności z KPO o około 30 milionów.
– Banki nie muszą konkurować o klienta, mają nadpłynność. Część tego bogactwa powinna wrócić na bezpieczeństwo czy ochronę zdrowia – powiedziała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, w rozmowie z money.pl.
Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała wprowadzenie podatku od banków. W rozmowie z portalem uzasadnia go:
– Ten pomysł ma związek z tym, o czym mówiliśmy. Jeżeli potrzebujemy pieniędzy na obronność, to trzeba się przyjrzeć, gdzie one są. Takim źródłem byłby podatek od nadmiarowych zysków, zastosowany w Hiszpanii, we Włoszech, w Czechach. Polskie banki zarabiają najwięcej, a wzrost ich zysków jest nieprawdopodobny – powiedziała.
Argumentowała, iż nieprawdą jest jakoby znaczne zyski banków były wynikiem wysokich stóp procentowych gdyż „w wielu krajach europejskich oprocentowanie kredytów było poniżej stopy referencyjnej.” Minister zauważyła, iż w Polsce oprocentowanie jest powyżej stopy referencyjnej. Jej zdaniem część zysków powinno wrócić do państwa, by móc być wydatkowana na bezpieczeństwo lub ochronę zdrowia. Uważa jednak, iż koalicja rządząca może się nie przychylić do tego pomysłu.
Podatek katastralny nie sfinansuje zbrojenia, ale jest potrzebny
Zdaniem minister podatek katastralny nie sfinansuje poprawy obronności Polski, ale powinien zostać wprowadzony, aby zniechęcić inwestorów do lokowania pieniędzy w nieruchomościach. Tym samym mieszkania trafią „dla tych, którzy ich potrzebują”.
– Cel polityki mieszkaniowej to wzrost cen mieszkań wolniejszy niż wzrost płac. Jedyne dobro, na które mimo bogacenia się społeczeństwa, nie stać nas coraz bardziej, to mieszkania – powiedziała.
Zapytana o potencjalne spięcia na tle Warszawa-Bruksela z racji na przekazanie środków z Krajowego Planu Odbudowy na obronność, a nie przeznaczenie ich na odbudowę gospodarki odpowiedziała:
– Rzeczywiście to jest totalnie innowacyjna rzecz. Robimy to pierwsi w Europie. Jak trwał COVID-19, powstały krajowe plany odbudowy. Potem wybuchła wojna i nastąpił pierwszy wstrząs w KPO, gdzie stworzono nowy obszar inwestycji w energetykę pod kątem odcinania powiązań z Rosją. Teraz nie tylko trwa wojna, ale widać, iż musimy się wziąć za inwestycje w sferę bezpieczeństwa. Dlatego środki dostosowujemy do dzisiejszych priorytetów, a nie realizujemy wyłącznie te sprzed pięciu lat.
Mniej na obronność, więcej na zazielenienie miast
Wcześniej w rozmowie z TVP Info minister odniosła się do przekazania pieniędzy z KPO do Funduszu Obronności i Bezpieczeństwa. Pierwotnie rząd chciał przekierować 30 tysięcy.
– Funduszu Obronności i Bezpieczeństwa, na który została przekierowana część środków z KPO, będzie dysponował kwotą 25-26 miliardów złotych, a nie 30 miliardów złotych – powiedziała.
– Wstępnie planowane było 30 miliardów złotych na fundusz obronności, teraz będzie 26 mld zł, bo usłyszeliśmy głos samorządowców, którzy powiedzieli, iż mają już projekty związane z Zielona Transformacją Miast. Zdecydowaliśmy się tam zostawić więcej, 14-15 miliardów złotych będzie na zielona transformację, a 25-26 miliardów na fundusz obronności – uzasadniła.
Zielona Transformacja Miast to projekt, który miał być wdrażany w latach 2022-2026 i obejmować działania zmierzające m.in. do zwiększenia powierzchni biologicznie czynnych na obszarach miejskich i funkcjonalnych czy zwiększenia ochrony zasobów wodnych.
Polska potrzebuje amunicji
W poniedziałek ministerstwo aktywów państwowych poinformowało o wniosku Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Stara się ona o dofinansowanie w kwocie 2,5 miliarda złotych na rozbudowę zdolności produkcyjnej amunicji artyleryjskiej 155 mm.
– Zrobimy wszystko, żeby decyzja zapadła w jak najkrótszym czasie – zapewnił Jakub Jaworowski, minister aktywów państwowych.
– Fabryki amunicji to jeden z najważniejszych projektów specjalnych realizowanych przez MAP i zrobimy wszystko, aby te zakłady (ponieważ nie będzie to jedna fabryka) powstały jak najszybciej. Czuję satysfakcję, iż PGZ wreszcie złożył wnioski o środki z FIK, gdyż jest to bardzo istotny krok w kierunku rozpoczęcia tej kluczowej z punktu widzenia zdolności obronnych Polski inwestycji – powiedział polityk.
Biznes Alert / Money.pl / PAP / KPO / Marcin Karwowski
Polska Grupa Zbrojeniowa stara się o dofinansowanie na produkcję amunicji