Pellet zniknął z półek. To wynik mrozów? "Ludzie rzucili się na hurtownie"

6 godzin temu
Zdjęcie: Czarna miska wypełniona drobnymi, brązowymi granulowanymi peletami, prawdopodobnie paszą dla zwierząt lub pelletem opałowym.


Pellet jest adekwatnie niedostępny, a nieliczne składy posiadające surowiec wywindowały ceny choćby do 3 tys. zł za tonę. Zdaniem ekspertów obecny kryzys jest wynikiem kilku czynników. - Branża nie była gotowa na mrozy - przyznaje Michał Ferlak z Green Fuel, w rozmowie z Interią Biznes. Eksperci zwracają również uwagę na szersze problemy rynku, takie jak niemal dwukrotny wzrost ceny trocin.
Idź do oryginalnego materiału