W ostatnim kwartale 2025 roku, na łamach naszego portalu ukazał się artykuł poświęcony robotom humanoidalnym i spółkom, które mogą zarobić na tym potencjalnym trendzie. Skupiliśmy się w nim na dużych, uznanych podmiotach dysponujących odpowiednim zapleczem kapitałowym i technologicznym, by odegrać istotną rolę w nadchodzącej rewolucji robotycznej.
Niniejszy tekst stanowi bezpośrednią kontynuację tamtych rozważań, jednak tym razem spojrzymy na rynek Physical AI z nieco innej perspektywy – skupimy się na mniejszych, często niedocenianych spółkach, które mogą zaoferować inwestorom ciekawą ekspozycję na ten sam trend, ale w znacznie bardziej spekulacyjnym wydaniu. Zanim jednak przejdziemy do konkretnych nazw i analiz, warto zrozumieć szerszy kontekst rynkowy, w którym rozgrywa się ta historia.
Hossa AI trwa w najlepsze
Aby adekwatnie zrozumieć, dlaczego Physical AI i robotyka budzą tak duże zainteresowanie wśród traderów i inwestorów, warto cofnąć się o krok i prześledzić trajektorię hossy napędzanej przez sztuczną inteligencję. Wszystko zaczęło się oczywiście od przełomu w modelach językowych i błyskawicznej popularyzacji generatywnej AI. Inwestorzy natychmiast wycenili potencjał tej technologii, windując akcje pionierów sektora – przede wszystkim NVIDII – do poziomów, które jeszcze kilka lat wcześniej brzmiałyby jak scenariusz science-fiction. Układy graficzne serii H100 i Blackwell stały się walutą wyścigu zbrojeniowego w obszarze sztucznej inteligencji, a sama NVIDIA jest dziś najbardziej wartościową spółką na świecie.
Entuzjazm rynku bardzo gwałtownie jednak rozlał się poza samą warstwę chipów i modeli językowych. Kolejnym etapem tej hossy było poszukiwanie spółek z tak zwanego łańcucha wartości AI, czyli podmiotów, które czerpią korzyści z boomu na sztuczną inteligencję nie poprzez bezpośrednie tworzenie modeli, ale przez dostarczanie niezbędnej infrastruktury. Mowa o producentach szeroko pojętego hardwareu także poza procesorami graficznymi, ale także firmach zajmujących się energią czy producentach specjalistycznych kabli przesyłowych.
Wzorzec ten jest dość dobrze udokumentowany historycznie. Przypomnijmy sobie gorączkę złota: fortuny zbijali nie tylko ci, którzy znaleźli kruszec, ale przede wszystkim ci, którzy sprzedawali kilofy, łopaty i dżinsy. Rynek wycenił tę logikę i premiował tych, którzy myśleli o łańcuchu zaopatrzenia, a nie wyłącznie o aplikacji końcowej.
Czy Physical AI to kolejna fala wzrostowa w hossie AI?
Pojęcie Physical AI odnosi się do zdolności systemów opartych na sztucznej inteligencji do funkcjonowania i podejmowania autonomicznych decyzji w świecie fizycznym. To fundamentalna różnica w stosunku do generatywnej AI, która operuje wyłącznie na danych cyfrowych. Physical AI musi widzieć, reagować, poruszać się i manipulować przedmiotami w czasie rzeczywistym, w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu. To AI wcielona w ciało – roboty humanoidalne, autonomiczne pojazdy, drony dostawcze, systemy inspekcji przemysłowej, a wreszcie roboty chirurgiczne i przemysłowe.
Według danych przytaczanych przez Bessemer Venture Partners, niemal 90 procent wszystkich robotów humanoidalnych sprzedanych globalnie w 2025 roku zostało wyprodukowanych w Chinach. Jednocześnie NVIDIA z platformą Cosmos, Tesla z robotem Optimus i dziesiątki mniejszych firm z całego świata konsekwentnie przesuwają granicę tego, co możliwe w zakresie fizycznej autonomii maszyn.
Potężni gracze definiują rynek, ale wokół nich niemal zawsze pojawia się ekosystem mniejszych dostawców komponentów, w tym wypadku systemów percepcji czy czujników i systemu niskopoziomowego. jeżeli również i w tym sektorze zagości hossa, to istnieje duża szansa, iż rynek gwałtownie wyprzedzi wyniki spółek produkujących owe komponenty, istotnie podnosząc ich wyceny giełdowe. Dokładnie ten mechanizm obserwowaliśmy przy poprzedniej fali AI. Pytanie, które wielu uczestników rynku zadaje sobie dzisiaj, brzmi: czy physical AI i robotyka to kolejna iteracja tego samego schematu, a jeżeli tak, to kto jest tym “dostawcą kilofów”?
Małe spółki – wyższy potencjał, wyższe ryzyko
Jak wspomnieliśmy we wstępie, poprzedni artykuł dotyczący humanoidów skupiał się na podmiotach dużych i rozpoznawalnych. Tym razem zestawienie jest celowo inne. Mniejsze spółki mają specyficzny profil inwestycyjny, o którym warto powiedzieć kilka słów, zanim przejdziemy do konkretnych nazw.
Po stronie potencjalnych korzyści mamy przede wszystkim wyższy potencjał na wzrost. Małe podmioty często rosną procentowo szybciej i więcej niż rynkowi giganci, a adekwatne trafienie w niszowego dostawcę krytycznego komponentu może przynieść stopy zwrotu niedostępne w przypadku dużych spółek technologicznych. Mniejsza płynność i mniejsze pokrycie analityczne to zjawisko, które w pewnych okolicznościach działa na korzyść inwestora. Rynek rzadziej efektywnie wycenia takie podmioty, co pozostawia więcej przestrzeni na znalezienie prawdziwej okazji inwestycyjnej.
Po stronie ryzyk obraz jest jednak równie wyrazisty. Mała kapitalizacja oznacza mniejszą odporność na zawirowania rynkowe. Takie akcje mogą bez problemu notować dwucyfrowe, tygodniowe wahania. Część z tych firm nie zarabia i finansuje działalność poprzez kolejne emisje akcji, co systematycznie rozmywa udział dotychczasowych akcjonariuszy. Część z nich uzależniona jest od jednego kluczowego kontraktu lub technologicznego przełomu, który jeszcze nie nastąpił.
Niniejsze zestawienie jest subiektywnym wyborem autora i każdy z omawianych podmiotów wymaga samodzielnej, pogłębionej analizy przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji o alokacji kapitału.
Physical AI i Robotyka – które spółki mogą zyskać na nowym trendzie?
XPeng (XPEV)
XPeng jest znany głównie jako chiński producent aut elektrycznych, ale w ostatnich miesiącach firma przechodzi fascynującą metamorfozę.
Najlepszym tego dowodem jest ich nowy, przypominający człowieka robot o nazwie Iron. Wyposażono go w system, który pozwala mu połączyć trzy najważniejsze umiejętności: potrafi „zobaczyć” otoczenie, zrozumieć polecenie podane ludzkim głosem i natychmiast fizycznie je wykonać (tzw. model Vision-Language-Action). Ambicje firmy są ogromne – zapowiedzieli, iż w nadchodzących latach mogą zainwestować w ten projekt choćby 15 miliardów dolarów.
Dziś XPeng to zakład na przyszłość transportu i robotyki na trzech frontach jednocześnie: rozwijają autonomiczne taksówki (robotaxi), humanoidalnego robota Iron oraz latające samochody. Rozważając tę spółkę, trzeba jednak pamiętać, iż jej akcje są silnie powiązane z chińską gospodarką, co zawsze niesie ze sobą dodatkowe ryzyko polityczne.
Wykres cenowy spółki XPENG. Źródło: tradingview.comAmbarella (AMBA)
Ambarella to producent inteligentnych chipów, które działają jak „oczy i szybki mózg” dla szerokiej gamy urządzeń. Firma specjalizuje się w analizowaniu obrazu wideo dzięki sztucznej inteligencji bezpośrednio w urządzeniu – bez konieczności wysyłania danych do chmury w celu ich przetworzenia.
W świecie robotyki to kluczowa różnica. Wyobraźmy sobie poruszającego się robota: gdyby musiał czekać na połączenie z zewnętrznym serwerem, aby „zauważyć” przeszkodę, zderzyłby się z nią, zanim nadeszłaby odpowiedź. Technologie Ambarelli (takie jak nowa generacja czipów CV7 i system Cooper) pozwalają robotom błyskawicznie widzieć otoczenie i podejmować decyzje w ułamku sekundy.
Firma od lat z sukcesami produkuje układy do zaawansowanych kamer monitoringu oraz systemów wspomagających kierowców w samochodach, a teraz naturalnie wkracza w świat robotów przemysłowych i humanoidalnych. Na tle wielu nowych, eksperymentalnych firm z tej branży, Ambarella to bardzo dojrzały gracz – spółka z wieloletnią historią na giełdzie, która po prostu od dawna na swojej technologii zarabia pieniądze.
Wykres cenowy spółki Ambarella. Źródło: tradingview.comOuster (OUST)
Ouster to jeden z najbardziej znanych producentów zaawansowanych „laserowych oczu” dla inteligentnych maszyn i robotów. Firma specjalizuje się w tworzeniu tzw. lidarów – czujników, które dzięki wiązek światła błyskawicznie budują bardzo precyzyjną, trójwymiarową mapę skanowanego otoczenia.
Firma od samego początku przyjęła bardzo sprytną strategię. Zamiast bić się o miejsce w samochodach osobowych, szuka klientów tam, gdzie precyzja i bezpieczeństwo są na wagę złota, a konkurencja mniejsza. Swoje technologie dostarcza do fabryk i zrobotyzowanych magazynów logistycznych. Jak to działa w praktyce? Dzięki lidarom autonomiczne wózki widłowe i roboty transportowe mogą bezbłędnie lawirować w ciasnych alejkach między regałami, same zdejmować palety i błyskawicznie zatrzymywać się, gdy przed maskę wyjdzie im pracownik. Z kolei w tzw. „inteligentnych miastach” czujniki Oustera montuje się na skrzyżowaniach i autostradach. Tam służą do automatycznego sterowania sygnalizacją świetlną (system widzi, z której strony tworzy się korek), liczenia pojazdów oraz ochrony pieszych. Co ciekawe, laser tworzy mapę 3D, ale nie rejestruje twarzy ani tablic rejestracyjnych, dzięki czemu miasta mogą dbać o bezpieczeństwo bez naruszania prywatności mieszkańców.
Pod kątem biznesowym firma rośnie w imponującym tempie. W 2025 roku jej przychody skoczyły o ponad 52% (osiągając 169 milionów dolarów), co zdecydowanie przyciąga wzrok inwestorów na giełdzie. Trzeba jednak pamiętać o jednym haczyku: firma wciąż wydaje więcej, niż zarabia (jest nierentowna), i na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie zacznie generować czysty zysk. Prawdziwym asem w rękawie może okazać się jednak ich najnowszy projekt z początku 2026 roku, w którym we współpracy z marką Fujifilm tworzą pierwszy na świecie „laserowy radar”, który od razu będzie widział świat w kolorach. To przełom, który może otworzyć przed nimi zupełnie nowe, lukratywne rynki.
Wykres cenowy spółki Ouster. Źródło: tradingview.comKraken Robotics (PNG)
Kraken to zupełnie inne spojrzenie na rynek autonomicznych robotów. Zamiast po drogach czy chodnikach, te maszyny poruszają się pod wodą. Ta kanadyjska firma specjalizuje się w budowie bezzałogowych łodzi podwodnych i zaawansowanych sonarów, które działają jak „podwodny radar” potrafiący stworzyć dokładny obraz dna morskiego z ogromnych odległości.
Dlaczego to teraz takie ważne? W świecie, w którym bezprecedensowy rozwój technologii ściera się na porządku dziennym z napięciami geopolitycznymi, rządy i korporacje wydają fortunę na ochronę podmorskiej infrastruktury – głównie kabli internetowych i gazociągów. To właśnie sprzęt Krakena służy do patrolowania i sprawdzania, czy na dnie nie dzieje się nic podejrzanego. Biznes rośnie błyskawicznie: firma spodziewa się przychodów rzędu 165-175 milionów dolarów w 2026 roku, a jej akcje od początku 2025 roku poszybowały o około 200%. Trzeba jednak pamiętać, iż spółka jest notowana na mniejszej kanadyjskiej giełdzie, co oznacza, iż kupno i sprzedaż jej akcji może być nieco trudniejsze.
Wykres cenowy spółki Kraken Robotics. Źródło: tradingview.comSivers Semiconductors (SIVE)
Sivers to szwedzka firma, która produkuje mikroskopijne, ale niezwykle ważne układy scalone. Jej podzespoły odpowiadają za ultraszybką łączność 5G oraz są „sercem” laserowych czujników dla robotów.
Spółka przyciąga uwagę inwestorów z dwóch powodów. Po pierwsze, na 2026 rok zaplanowano start masowej produkcji u ich kluczowych partnerów, co może być potężnym zastrzykiem gotówki. Po drugie, Sivers właśnie „sprząta” w swoich księgach rachunkowych, aby spełnić rygorystyczne amerykańskie standardy i zadebiutować na wielkiej giełdzie w Nowym Jorku (Nasdaq). Kurs akcji firmy w trzy tygodnie wystrzelił o blisko 3000% (nie, to nie błąd ). Sivers nie robi bowiem tylko chipów do 5G i czujników dla robotów. Ich spółka zależna (Sivers Photonics) zajmuje się zaawansowanymi układami optycznymi i laserami, które są najważniejsze dla szybkiego przesyłu danych między procesorami w ogromnych centrach danych. Trwający boom na generatywną Sztuczną Inteligencję (AI) sprawił, iż wszystko, co pozwala na szybszą i bardziej wydajną komunikację chip-to-chip, stało się niezwykle cennym towarem.
Haczyk? Firma wciąż nie zarabia na czysto, więc inwestycja w nią przypomina kupowanie losu na loterii. Dodatkowo, dla polskiego inwestora problemem może być konieczność inwestowania w szwedzkich koronach oraz to, iż nie każde biuro maklerskie daje dostęp do tamtejszej giełdy.
Wykres cenowy spółki Sivers Semiconductors. Źródło: tradingview.comVishay Precision Group (VPG)
VPG to „sprzedawca łopat” dla branży robotów humanoidalnych. Firma nie buduje samych robotów, ale produkuje ultra dokładne czujniki siły, nacisku i wagi.
Dlaczego są one tak ważne? Aby robot przypominający człowieka mógł chwycić jajko i go nie zgnieść, albo iść po schodach i nie stracić równowagi, musi mieć „zmysł dotyku”. Czujniki VPG mu to zapewniają. Niezależnie od tego, która firma (Tesla, Boston Dynamics czy inna) wygra wyścig o stworzenie najlepszego robota, każda z nich będzie potrzebować tych sensorów. Wyniki mówią same za siebie: firma dostaje znacznie więcej zamówień, niż jest w stanie na bieżąco wyprodukować. Nic dziwnego, iż w ostatnim czasie inwestorzy rzucili się na te akcje. przez cały czas jednak jest to bardzo mała spółka, której kapitalizacja nie przekracza choćby 2 miliardów dolarów.
Wykres cenowy spółki Vishay Precision Group. Źródło: tradingview.comServe Robotics (SERV)
Jeśli zamawiałeś ostatnio jedzenie przez Uber Eats w jednym z większych amerykańskich miast, jest spora szansa, iż dostarczył ci je uroczy, mały robot jadący po chodniku. To właśnie dzieło Serve Robotics. Firma (która zresztą wyrosła ze struktur samego Ubera) wypuściła na ulice już 2000 takich maszyn.
Patrząc na sprzedaż, można wpaść w zachwyt – w pierwszym kwartale 2026 roku przychody wzrosły o kosmiczne 578% rok do roku. Trzeba jednak bardzo uważać. Firma wciąż „pali” ogromne ilości gotówki, generując głębokie straty, i musi być regularnie ratowana zastrzykami nowego kapitału. To inwestycja ekstremalnie ryzykowna: pomysł i technologia działają na ulicach, ale finanse firmy wymagają od inwestorów żelaznych nerwów.
Wykres cenowy spółki Serve Robotics. Źródło: tradingview.comRoboStrategy (BOT)
Na koniec propozycja z zupełnie innej beczki. RoboStrategy to nie jest firma produkująca roboty, ale specjalny fundusz inwestycyjny (dostępny na giełdzie Nasdaq od maja 2026 roku).
Inwestor giełdowy nie ma szans zainwestować w najbardziej obiecujące start-upy z branży robotyki (takie jak Figure AI czy Apptronik), bo udziały w nich kupują tylko miliarderzy i gigantyczne fundusze zamknięte za drzwiami Doliny Krzemowej. RoboStrategy daje jednak właśnie taką możlwiość. Kupując jedną akcję tego funduszu, inwestor kupuje tak naprawdę mały kawałek całego „koszyka” tych najbardziej innowacyjnych, prywatnych firm. Należy jednak uważać na specyfikę takich wehikułów inwestycyjnych: na giełdzie cena akcji funduszu może być czasem wyższa lub niższa niż realna wartość firm, które ma on w swoim portfelu, co dodaje całej zabawie dodatkowego ryzyka.
Wykres cenowy funduszu RoboStrategy. Źródło: tradingview.com|
Spółka (Ticker) |
Kapitalizacja |
Segment |
Model ekspozycji na Physical AI |
|
XPeng (XPEV) |
Duża |
Motoryzacja EV, pojazdy autonomiczne i robotyka humanoidalna |
Kompleksowy rozwój własnych maszyn: humanoidalnego robota Iron, autonomicznych taksówek (robotaxi) oraz latających samochodów. |
|
Ambarella (AMBA) |
Średnia / Dojrzała |
Półprzewodniki i układy scalone AI (Edge AI) |
Dostawca inteligentnych chipów umożliwiających błyskawiczne przetwarzanie obrazu wideo bezpośrednio na urządzeniu, bez opóźnień chmury. |
|
Ouster (OUST) |
Mała / Średnia |
Czujniki laserowe (Lidar) i sensoryka 3D |
Dostawca „laserowych oczu” automatyzujących pracę fabryk, magazynów logistycznych oraz inteligentnych systemów miejskich. |
|
Kraken Robotics (PNG) |
Mała / Mikro |
Robotyka podmorska i zaawansowane systemy sonarowe |
Produkcja bezzałogowych łodzi podwodnych i podwodnych radarów do inspekcji oraz ochrony morskiej infrastruktury krytycznej. |
|
Sivers Semiconductors (SIVE) |
Mała (Spekulacyjna) |
Półprzewodniki, mikroukłady i fotonika laserowa |
Produkcja podzespołów odpowiedzialnych za łączność 5G oraz stanowiących najważniejszy element czujników laserowych dla robotów. |
|
Vishay Precision Group (VPG) |
Mała (Poniżej 2 mld USD) |
Precyzyjne czujniki, układy mechaniczne i systemy pomiarowe |
„Sprzedawca łopat” – dostawca ultrakładnych czujników siły i nacisku, dających robotom humanoidalnym niezbędny „zmysł dotyku”. |
|
Serve Robotics (SERV) |
Mała / Mikro |
Autonomiczna logistyka miejska („ostatnia mila”) |
Tworzenie i operowanie flotą chodnikowych robotów dostawczych zintegrowanych z platformami kurierskimi. |
|
RoboStrategy (BOT) |
Zmienna |
Zamknięty fundusz inwestycyjny (Closed-end fund) |
Publicznie notowany zdywersyfikowany koszyk akcji dający dostęp do prywatnych start-upów robotycznych. |
Tabela: Physical AI i Robotyka – podsumowanie i zestawienie wybranych, przeanalizowanych spółek. Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych zebranych z raportów, stron internetowych i opracowań dostępnych w internecie.
Ryzyka specyficzne dla tego sektora
Zanim jednak jakikolwiek inwestor zdecyduje się na alokację kapitału w którejkolwiek ze spółek z tego sektora, warto zebrać w jedno miejsce kilka kluczowych obserwacji dotyczących ryzyk, które mu towarzyszą.
Pierwsze i prawdopodobnie najważniejsze ryzyko to ryzyko tempa komercjalizacji. Branża robotyki humanoidalnej (jak większość branż nowych technologii) jest przyzwyczajona do długich okresów między obiecującymi demonstracjami, a rzeczywistą, rentowną produkcją seryjną. Historia pokazuje, iż przejście od prototypu do milionowej floty zajmuje zwykle znacznie więcej czasu, niż zakładają pierwsze analizy. Inwestorzy, którzy wyceniają spółki z kilkuletnim lub kilkunastoletnim wyprzedzeniem, muszą być przygotowani na to, iż harmonogramy będą się przesuwać, a wraz z nimi momenty osiągania rentowności. Oczywiście to, iż spółka dziś nie zarabia, nie musi oznaczać, iż nie nadaje się ona na zajęcie pozycji – po prostu spółki takie z reguły dużo bardziej reagują na wiadomości dotyczące tempa ich rozwoju, rentowności itp. niż inne, mniej ryzykowne spółki.
Drugie istotne ryzyko to kwestia konkurencji ze strony chińskich producentów. Jak wspomniano wcześniej, ogromna większość robotów humanoidalnych produkowanych globalnie pochodzi dziś z Chin. Kraj ten inwestuje w tę branżę z rozmachem, który trudno porównać z zachodnimi odpowiednikami. Zachodnie spółki z omawianego zestawienia operują w zupełnie innym środowisku kosztowym i regulacyjnym, co z jednej strony daje im pewne przewagi w dostępie do rządowych kontraktów obronnych, z drugiej zaś naraża na presję cenową w segmentach komercyjnych.
Wreszcie, sektor Physical AI cechuje się wysoką wrażliwością na nastroje rynkowe. Wiele z omawianych podmiotów jest wycenianych na podstawie potencjału przyszłych zysków, a nie obecnych fundamentów finansowych. Oznacza to, iż korekta sentymentu inwestorów może mieć na ich kursy nieproporcjonalnie duży wpływ.
Jak kupić akcje spółek Physical AI?
Inwestor, który chce zyskać ekspozycję na sektor sztucznej inteligencji, w tym Physical AI i robotykę, może nabyć bezpośrednio akcje omawianych spółek za pośrednictwem rachunku maklerskiego u brokera oferującego dostęp do rynków zagranicznych.
Dla przykładu na XTB znajdziemy na dzień dzisiejszy ponad 8 900 akcji i 1 800 ETF-ów na 16 giełdach, a w Saxo Bank ponad 23 000 spółek i 7 000 funduszy ETF na ponad 50 giełdach.
![]() |
![]() |
||
| Kraj | Polska | Dania | Cypr |
| Ilość giełd w ofercie | 16 giełd | 50+ giełd | 20 giełd |
| Ilość akcji w ofercie | ok. 8 900 - akcje ok. 2 200 - CFD na akcje | ok. 23 000 - akcje ok. 8 800 - CFD na akcje | 5 500 - akcje |
| Ilość ETF w ofercie | ok. 1 800 - ETF ok. 200 - CFD na ETF | ok. 7 000 - ETF ok. 675 - CFD na ETF | 323 - ETF |
| Prowizja | 0% prowizji do 100 000 EUR obrotu / miesiąc | wg cennika + 250 EUR na prowizje | wg cennika |
| Min. depozyt | 0 zł (zalecane min. 2000 zł) | 0 EUR | 100 USD |
| Platforma | xStation | SaxoTrader, SaxoInvestor, TradingView | Platforma eToro |
| RECENZJA | RECENZJA | RECENZJA | |
| SPRAWDŹ KONTO | SPRAWDŹ KONTO | SPRAWDŹ KONTO |
Informacja o ryzyku
Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 74% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.
Inwestowanie jest ryzykowne i możesz stracić część lub całość zainwestowanego kapitału. Podane informacje służą wyłącznie celom informacyjnym i edukacyjnym i nie stanowią żadnego rodzaju porady finansowej ani rekomendacji inwestycyjnej.
Podsumowanie
Krajobraz sektora Physical AI i robotyki jest dziś fascynującą mozaiką podmiotów reprezentujących różne nisze, modele biznesowe i profile ryzyka. Od dostawców precyzyjnych czujników po operatorów flot robotów dostawczych, od producentów wyspecjalizowanych półprzewodników fotonicznych po chińskie firmy EV wcielające AI w mechaniczne “ciało” – każdy z omawianych podmiotów ma swoją własną logikę inwestycyjną i swoje własne wyzwania.
To, co je łączy, to fakt, iż wszystkie operują na przecięciu dwóch megatrendów: rewolucji w sztucznej inteligencji i rosnącej automatyzacji świata fizycznego. o ile scenariusz kolejnej fali hossy AI w kierunku fizycznych systemów autonomicznych się zrealizuje, a dane rynkowe i aktywność kapitałowa wskazują, iż jest to scenariusz o rosnącej wiarygodności, to spółki z omówionego ekosystemu znajdą się prawdopodobnie w centrum zainteresowania zarówno funduszy instytucjonalnych, jak i inwestorów detalicznych. Ostateczna decyzja o zaangażowaniu kapitału wymaga jednak zawsze zestawienia tej narracji z chłodną oceną ryzyk, które towarzyszą każdej z tych firm z osobna.

1 godzina temu




