Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych zatrzymała transport piwa importowanego z Armenii. Decyzja dotyczyła 4 partii produktu o łącznej objętości 11 284 litrów. Towar nie może zostać wprowadzony do obrotu na terenie Polski, ponieważ kontrolerzy stwierdzili nieprawidłowości w oznakowaniu.
Piwa z Armenii nie wjechały do Polski. Kontrolerzy zatrzymali cały transportCo zakwestionowali kontrolerzy?
Decyzję o zakazie sprzedaży wydała IJHARS w Białymstoku. Według informacji podanych przez Główny Inspektorat, problemem były liczne wady w oznakowaniu, w tym nieprecyzyjne dane identyfikujące importera oraz brak daty minimalnej trwałości.
To nie są drobne formalności. Oznakowanie produktu spożywczego ma umożliwiać konsumentowi sprawdzenie, kto odpowiada za towar, do kiedy zachowuje on swoje adekwatności i czy spełnia wymagania przewidziane dla sprzedaży na polskim rynku.
Decyzja natychmiastowa
W tej sprawie decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, iż zakaz wprowadzenia piwa do obrotu obowiązuje od razu, bez oczekiwania na dalszy bieg postępowania.
Dla importerów to jasny sygnał: produkty sprowadzane spoza Polski muszą spełniać wymagania jakości handlowej i być prawidłowo opisane. Braki w etykietach mogą zatrzymać cały transport, zanim trafi on na półki sklepowe.
Kontrole importowanej żywności są coraz ważniejsze
Sprawa piwa z Armenii pokazuje, jak istotna jest kontrola produktów rolno-spożywczych trafiających do Polski z zagranicy. W 2025 r. IJHARS skontrolowała ponad 81 tys. partii artykułów rolno-spożywczych napływających z zagranicy, w tym 7207 partii świeżych owoców i warzyw.
W ubiegłym roku wydano 95 decyzji zakazujących wprowadzenia do obrotu 119 partii produktów pochodzących z państw trzecich. Dla porównania, w 2024 r. takich zakazów było 234 i dotyczyły 332 partii.
Jakie produkty najczęściej budzą zastrzeżenia?
Według danych przywołanych przez WP Finanse, w 2025 r. najczęściej kwestionowano produkty pochodzące z Ukrainy, Chin, Turcji, Egiptu oraz Wielkiej Brytanii. Nieprawidłowości dotyczyły m.in. błędnego oznakowania, niespełnienia wymagań dla produktów rolnictwa ekologicznego oraz obecności szkodników.
Najczęściej pod lupę trafiały m.in. przetwory warzywne, przetwory rybne, przyprawy i zioła, napoje bezalkoholowe, soki, owoce morza, wyroby ciastkarskie, przetwory owocowe, ryby oraz owoce mrożone.
Dlaczego to ważne dla konsumentów i rynku?
Każdy produkt wprowadzany do sprzedaży musi być możliwy do identyfikacji. Konsument ma prawo wiedzieć, kto odpowiada za żywność, jak długo można ją bezpiecznie przechowywać i czy informacja na etykiecie jest kompletna.
Dla krajowych producentów i importerów takie kontrole mają również znaczenie konkurencyjne. o ile jedni przedsiębiorcy spełniają wymagania, ponoszą koszty prawidłowego oznakowania i dokumentacji, a inni próbują wprowadzać produkty z brakami, rynek przestaje być równy.
Zatrzymanie transportu z Armenii pokazuje, iż przy imporcie żywności formalności są elementem bezpieczeństwa i uczciwego handlu, a nie tylko biurokratycznym dodatkiem.

2 godzin temu














