Puszcza Solska stała się miejscem dramatycznych wydarzeń. Od wtorkowego popołudnia trwa tam walka z żywiołem, która została naznaczona tragicznym wypadkiem lotniczym. Podczas akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot gaśniczy Dromader, grzebiąc w swoich szczątkach doświadczonego pilota. Na Lubelszczyźnie ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia pożarowego, a służby ratunkowe pracują w ekstremalnie trudnych warunkach.
Puszcza Solska w ogniu – ogromny pożar lasu w powiecie biłgorajskim
We wtorek około godziny 15:00 w pobliżu miejscowości Kozaki (nadleśnictwo Józefów) wybuchł pożar lasu, który błyskawicznie zaczął się rozprzestrzeniać. Silny wiatr oraz niska wilgotność ściółki sprawiły, iż ogień objął obszar szacowany w tej chwili na ponad 300 hektarów. Sytuacja na Roztoczu jest krytyczna – płomienie trawią cenne przyrodniczo tereny objęte siecią Natura 2000.
Pożar lasu Biłgoraj zaklasyfikowano jako wierzchołkowy, co oznacza, iż ogień przenosi się koronami drzew, znacznie utrudniając bezpośrednie działania strażaków na ziemi. Gęsty dym jest odczuwalny choćby w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Lublinie i Zwierzyńcu, o czym informują lokalne media, w tym serwis Lublin112.
Tragiczny wypadek: Samolot Dromader rozbił się pod Biłgorajem
W trakcie intensywnych zrzutów wody nad płonącym kompleksem leśnym doszło do katastrofy. Samolot Dromader z bazy lotniczej RDLP, który wystartował z Warszawy, zniknął z radarów o godzinie 20:41. Świadkowie zdarzenia relacjonują, iż maszyna nagle zaczęła tracić wysokość i runęła na ziemię.
W wyniku wypadku zginął pilot. Jak podaje prokuratura w Zamościu, wszczęto już śledztwo w kierunku sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Na miejscu pracują prokuratorzy oraz przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL). Samolot gaśniczy Dromader (PZL M18) to kluczowa maszyna w polskim systemie ochrony przeciwpożarowej lasów, jednak praca za jego sterami w warunkach silnego zadymienia i prądów termicznych wiąże się z ogromnym ryzykiem.
Akcja gaśnicza na Lubelszczyźnie: Black Hawk i wsparcie z powietrza
Obecnie w okolicach miejscowości Osuchy i Józefów trwa walka o powstrzymanie linii ognia, która ma około 800 metrów szerokości. Pożar w lubelskim angażuje:
- Ponad 400 strażaków i druhów OSP,
- Policyjny śmigłowiec Black Hawk wyposażony w zbiornik Bambi Bucket,
- Kolejne samoloty Dromader wspierające jednostki naziemne,
- Specjalistyczny sprzęt leśny do tworzenia pasów zaporowych.
Powiat biłgorajski został objęty alertem RCB. Mieszkańcom gmin Łukowa, Józefów i Aleksandrów zaleca się nieotwieranie okien oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz ze względu na toksyczne zadymienie.
Aktualna sytuacja
Ten ogromny pożar lasu to nie tylko wielka strata dla polskiej przyrody i nadleśnictwa Józefów, ale przede wszystkim tragedia ludzka. Najnowsze szacunki mówią o objęciu aż 300 ha lasu przez ogień.
Aktualna sytuacja w Puszczy Solskiej pozostaje skrajnie dynamiczna, a optymizm służb jest tonowany przez niekorzystne prognozy. Choć wiatr – najważniejszy czynnik determinujący tempo rozprzestrzeniania się ognia – w tej chwili zelżał, synoptycy ostrzegają przed jego ponownym przybraniem na sile w godzinach popołudniowych. Całkowity brak opadów deszczu oraz postępująca susza hydrologiczna sprawiają, iż walka z żywiołem wkracza w nową, trudniejszą fazę.
Potężny pożar, który dotychczas niszczył korony drzew, przeniósł się w niższe partie lasu, obejmując unikalne i niezwykle trudno dostępne torfowiska. Pożary torfowe są wyjątkowo trudne do ugaszenia i mogą tlić się pod powierzchnią gruntu przez wiele tygodni, stanowiąc stałe zagrożenie dla sąsiednich upraw i drzewostanów.
Służby przewidują, iż dogaszanie pogorzeliska w powiecie biłgorajskim może potrwać jeszcze wiele dni.
Źródła: Komunikaty MSWiA, Prokuratura Okręgowa w Zamościu, Remiza.pl, Lublin112.

1 godzina temu














