Ciepła i sucha majówka gwałtownie przejdzie do historii. Nad Polskę zaczyna nasuwać się chłodniejsze powietrze polarne, które będzie wypychać zalegające dotąd masy zwrotnikowe. Dla rolników oznacza to tydzień pod znakiem dużej zmienności pogody, opadów deszczu, miejscowych burz, gradu i silniejszego wiatru.
Po majówkowym cieple przychodzi zwrot. Deszcz potrzebny, ale burze mogą narobić szkódTo nie będzie jednak wyłącznie zła wiadomość. Po okresie suchej, ciepłej pogody deszcz jest wielu plantacjom bardzo potrzebny. Problem w tym, iż miejscami opady mogą mieć charakter gwałtowny, a wtedy zamiast spokojnego zasilenia gleby wodą pojawi się ryzyko lokalnych podtopień, zaskorupienia gleby, położenia roślin i uszkodzeń gradowych.
Pogoda po majówce zmienia układ. Ciepło zostanie wypchnięte
Nad krajem zaznaczy się wpływ rozległej strefy obniżonego ciśnienia. To właśnie ona uruchomi wymianę mas powietrza. Z zachodu i północnego zachodu zacznie napływać chłodniejsze powietrze polarne, które stopniowo będzie wypierało cieplejszą, zwrotnikową masę zalegającą nad Polską.
Front atmosferyczny będzie przesuwał się powoli, dlatego pogoda nie zmieni się wszędzie jednocześnie. Najpierw pogorszenie odczują regiony północne i zachodnie. Na południu i południowym wschodzie cieplejsza aura może utrzymać się dłużej, ale i tam w drugiej części tygodnia wzrośnie ryzyko opadów oraz burz.
Poniedziałek: pierwsze burze i opady na północy oraz zachodzie
Poniedziałek przyniesie jeszcze sporo pogodnych chwil w centrum, na południu i południowym wschodzie kraju. Inaczej będzie na północy i zachodzie, gdzie zachmurzenie zacznie rosnąć, a miejscami pojawią się przelotne opady deszczu oraz burze.
Najbardziej powinni uważać rolnicy z Pomorza, Warmii, Mazur, Kujaw, Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej. W czasie burz możliwe są silniejsze porywy wiatru, intensywniejszy deszcz, a lokalnie także grad.
Dla upraw oznacza to konieczność obserwacji pól, zwłaszcza tam, gdzie rośliny są już mocno rozwinięte, a gleba po suchym okresie słabo przyjmuje gwałtowne opady.
Wtorek: więcej chmur, więcej deszczu i ryzyko gradu
We wtorek strefa chwiejnej pogody ma objąć kolejne regiony. Zachmurzenie będzie umiarkowane i duże, a okresowe opady deszczu pojawią się w wielu miejscach kraju. Burze przez cały czas będą możliwe, szczególnie w zachodniej, północnej i częściowo centralnej Polsce.
To dzień, w którym opady mogą być korzystne dla zbóż, rzepaku, kukurydzy i użytków zielonych, ale przy burzowym charakterze pogody trzeba liczyć się z nierównomiernym rozkładem deszczu. Jedna miejscowość może dostać kilka litrów wody, a kilkanaście kilometrów dalej może przejść ulewa z gradem.
Środa i czwartek: deszcz bardziej powszechny, miejscami ciągły
W środku tygodnia pogoda ma być już wyraźnie bardziej pochmurna. Nad krajem rozbuduje się szersza strefa zachmurzenia z opadami. W wielu regionach deszcz może padać okresami, a lokalnie dłużej i bardziej jednostajnie.
To scenariusz korzystniejszy dla pól niż krótkie, gwałtowne ulewy, bo spokojniejszy deszcz lepiej zasila profil glebowy. Najwięcej wody mogą otrzymać regiony zachodnie i północne, gdzie do końca tygodnia sumy opadów mogą być wyraźnie wyższe niż w centrum i na wschodzie.
Jednocześnie burze w kolejnych dniach mogą występować także w innych częściach kraju, a miejscami nieść ulewny deszcz, grad i silne porywy wiatru.
Piątek: chłodniej, pochmurno i przez cały czas z opadami
Pod koniec tygodnia w wielu regionach utrzyma się pochmurna aura. Opady będą już słabsze niż w najbardziej dynamicznej części tygodnia, ale przez cały czas mogą występować okresami. Wiatr z kierunków północnych i północno-zachodnich będzie obniżał odczuwalną temperaturę.
Dla rolników najważniejsze będzie to, iż po kilku ciepłych dniach rośliny mogą wejść w okres chłodniejszej i bardziej wilgotnej pogody. Taki układ ograniczy parowanie, poprawi bilans wodny, ale może też zwiększyć presję chorób grzybowych, szczególnie w gęstych łanach zbóż i rzepaku.
Deszcz potrzebny, ale pole trzeba obserwować
Najbliższy tydzień może przynieść plantacjom solidną dawkę wilgoci, zwłaszcza na zachodzie i północy kraju. To dobra wiadomość po suchej majówce. Trzeba jednak pamiętać, iż deszcz będzie miejscami związany z burzami, a te w rolnictwie zawsze oznaczają dodatkowe ryzyko.
Warto po przejściu opadów sprawdzić stan plantacji: czy nie doszło do uszkodzeń gradowych, zastoisk wody, położenia roślin lub nasilenia chorób. W przypadku kukurydzy, zbóż jarych, rzepaku i plantacji warzywnych szczególnie ważna będzie szybka lustracja pól po silniejszych zjawiskach.
Ten tydzień będzie więc pogodowym przełamaniem: mniej majowego ciepła, więcej chmur i deszczu. Dla wielu gospodarstw będzie to potrzebna woda, ale tam, gdzie pojawią się burze, sytuacja może zmienić się w ciągu kilkunastu minut.

1 godzina temu
![Jakie są ceny nawozów na początku maja 2026? Drogo i spore różnice [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/04/793476.webp)



![Ceny paliw: Stabilizacja diesla i droższa benzyna od wtorku [PROGNOZA]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2024/03/paliwo.jpg)








