Wyższa akcyza, zmiany w PIT i CIT, podwyżka podatku cukrowego oraz koniec preferencji na paliwa. Rząd przygotował szeroki pakiet zmian podatkowych, który ma przynieść budżetowi państwa ponad 40 mld zł dodatkowych wpływów w 2027 roku. To największa skala planowanego zwiększenia dochodów podatkowych od objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu w 2024 roku. Część propozycji może bezpośrednio wpłynąć na koszty prowadzenia działalności gospodarczej, ceny produktów i wydatki gospodarstw domowych.
Podatkowe uderzenie w 2027 roku! Rząd chce zebrać dodatkowe 40 miliardów złotychPonad 40 miliardów złotych z podatków. Rząd przedstawił plan
Polska potrzebuje większych dochodów budżetowych, aby ograniczyć narastający deficyt i zadłużenie państwa. Z najnowszego dokumentu przygotowanego dla Rady Unii Europejskiej wynika, iż jednym z podstawowych sposobów poprawy sytuacji finansów publicznych mają być podwyżki podatków oraz wprowadzenie nowych opłat.
Ministerstwo Finansów szacuje, iż planowane działania przyniosą w 2027 roku dodatkowe dochody odpowiadające około 1 proc. PKB, czyli ponad 40 mld zł.
Co istotne, wpływy te zostały już uwzględnione w projekcie przyszłorocznego budżetu, chociaż część rozwiązań nie została jeszcze uchwalona.
Oznacza to, iż realizacja planu finansowego państwa będzie zależała również od tego, czy nowe przepisy wejdą w życie.
Akcyza mocno w górę. Alkohol i papierosy mają przynieść miliardy
Największym pojedynczym źródłem dodatkowych dochodów mają być zmiany w akcyzie.
Rząd planuje podniesienie stawek na alkohol i wyroby tytoniowe w większym stopniu, niż przewiduje w tej chwili obowiązujący harmonogram podwyżek.
Według założeń wyższa akcyza ma przynieść wpływy odpowiadające 0,27 proc. PKB, czyli ponad jedną czwartą całego planowanego pakietu dochodowego.
Wzrost podatku akcyzowego może przełożyć się na podwyżki cen produktów objętych nowymi stawkami.
To jednak nie koniec zmian dotyczących tej grupy towarów. Rząd zakłada również zwiększenie wpływów z opłat dotyczących alkoholu sprzedawanego w małych opakowaniach, popularnie nazywanych małpkami.
Dodatkowe dochody z tego tytułu mają odpowiadać około 0,03 proc. PKB.
Koniec tańszego paliwa? Budżet ma zyskać na wycofaniu programu CPN
Jedna z istotnych zmian dotyczy rynku paliw. Ma ona szczególne znaczenie dla rolników, firm transportowych i przedsiębiorstw wykorzystujących duże ilości oleju napędowego.
W 2026 roku rząd wprowadził program „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), obejmujący rozwiązania podatkowe mające ograniczać ceny benzyny i diesla.
W założeniach budżetowych na 2027 rok przewidziano jednak zwiększenie wpływów z VAT w związku z zakończeniem tego programu.
Sam efekt wycofania pakietu CPN ma odpowiadać dodatkowym dochodom na poziomie 0,15 proc. PKB.
Łącznie działania zwiększające wpływy z VAT mają przynieść równowartość 0,24 proc. PKB.
Dla rolników jest to istotna informacja. Ewentualny powrót do wyższego opodatkowania paliw może oznaczać większe wydatki na tankowanie ciągników, kombajnów i pozostałych maszyn.
Nie oznacza to automatycznie konkretnej podwyżki ceny litra oleju napędowego. Ostateczny koszt paliwa będzie zależał również od cen hurtowych, notowań ropy oraz sytuacji na rynku.
Wyższy CIT i ograniczenia ryczałtu. Przedsiębiorcy zapłacą więcej?
Kolejny element planu dotyczy podatków dochodowych.
Ministerstwo Finansów zakłada zmiany zarówno w podatku PIT, jak i CIT, które łącznie mają zwiększyć dochody państwa o równowartość 0,36 proc. PKB.
Wśród propozycji znalazły się:
- podniesienie stawki CIT do 22 proc. dla dużych przedsiębiorstw,
- ograniczenie możliwości korzystania z ryczałtowego PIT w działalności gospodarczej,
- zmiany w zasadach opodatkowania dochodów przedsiębiorców.
W przypadku CIT oznaczałoby to wzrost stawki o 3 punkty procentowe względem podstawowej stawki 19 proc.
Zmiany mogą mieć znaczenie także dla przedsiębiorstw działających w sektorze rolno-spożywczym, w tym firm zajmujących się przetwórstwem, handlem i usługami dla rolnictwa.
Trzeba jednak podkreślić, iż nie oznacza to automatycznego podwyższenia podatków dochodowych dla wszystkich rolników. Skutki zależą od formy prawnej działalności i sposobu jej opodatkowania.
Podatek cukrowy, cyfrowy i nowe opłaty. Lista zmian jest dłuższa
Rząd nie zamierza ograniczać się wyłącznie do akcyzy i podatków dochodowych.
Wśród zapowiadanych działań znajdują się również kolejne obciążenia i zmiany w opłatach.
Przewidywane jest zwiększenie podatku cukrowego, który dotyczy określonych napojów. Wyższe opłaty mogą mieć znaczenie dla producentów i dystrybutorów napojów, a także dla cen detalicznych.
Resort finansów zakłada ponadto:
- wprowadzenie podatku cyfrowego, z którego wpływy oszacowano na 0,04 proc. PKB,
- podwyższenie opłat koncesyjnych dla przedsiębiorstw energetycznych,
- zwiększenie opłat dotyczących alkoholu w małych opakowaniach,
- powrót do propozycji objęcia transportu betonu systemem SENT.
Nie wszystkie planowane daniny będą pobierane bezpośrednio od konsumentów. W części przypadków nowe obciążenia obejmą przedsiębiorstwa.
Pozostaje jednak pytanie, w jakim zakresie firmy zdecydują się przenosić dodatkowe koszty na odbiorców swoich produktów i usług.
Dług Polski zbliża się do niebezpiecznej granicy 55 proc. PKB
Dlaczego rząd planuje tak szerokie zwiększenie dochodów?
Jednym z najważniejszych powodów jest sytuacja finansów publicznych.
Według założeń budżetowych deficyt sektora finansów publicznych w 2027 roku ma przez cały czas przekraczać 7 proc. PKB.
Jednocześnie zadłużenie państwa ma zbliżyć się do ustawowego progu ostrożnościowego.
Prognozowany poziom długu netto wynosi 54,8 proc. PKB, podczas gdy drugi próg ostrożnościowy określony w polskich przepisach to 55 proc. PKB.
Przekroczenie tego poziomu mogłoby uruchomić mechanizmy wymuszające ograniczenie deficytu w kolejnych latach.
Konsekwencją mogłyby być m.in. ograniczenia dotyczące wydatków budżetowych, wynagrodzeń w sferze budżetowej oraz waloryzacji części świadczeń.
Dlatego dodatkowe dochody podatkowe mają dla rządu najważniejsze znaczenie.
Prezydent może zablokować podwyżki. Budżet pod presją
Realizacja podatkowych planów nie jest jednak przesądzona.
Część zmian wymaga uchwalenia ustaw, a następnie podpisu prezydenta Karola Nawrockiego.
Prezydent wcześniej zawetował już przepisy dotyczące podniesienia akcyzy na alkohol oraz podatku cukrowego.
Według danych Ministerstwa Finansów samo zablokowanie podwyżki akcyzy oznaczało wpływy mniejsze od planowanych o około 1,5 mld zł. Z kolei weto dotyczące rozszerzenia systemu SENT na transport betonu wiązało się z szacowanym ubytkiem około 900 mln zł z VAT.
Resort finansów wskazuje, iż brak możliwości wprowadzenia planowanych zmian może utrudnić ograniczanie deficytu i przestrzeganie krajowych reguł fiskalnych.
Oznacza to, iż ostateczna wysokość dodatkowych wpływów będzie uzależniona od procesu legislacyjnego.
Co podwyżki podatków oznaczają dla rolników i mieszkańców wsi?
Chociaż przedstawiony pakiet nie jest skierowany wyłącznie do rolnictwa, część proponowanych rozwiązań może mieć znaczenie dla funkcjonowania gospodarstw.
Najbardziej bezpośrednim obszarem pozostają koszty paliwa, szczególnie w gospodarstwach prowadzących intensywną produkcję roślinną lub wykorzystujących duże ilości oleju napędowego.
Znaczenie mogą mieć również zmiany podatkowe obejmujące przedsiębiorstwa współpracujące z rolnikami. Wyższe obciążenia firm transportowych, handlowych czy przetwórczych mogą wpływać na ich koszty działalności.
Nie można jednak z góry zakładać, iż każda podwyżka podatku zostanie przeniesiona na ceny produktów i usług.
Dla rolników ważne będzie zatem nie tylko to, jakie podatki zostaną podniesione, ale także jak zmieni się koszt zakupu paliw, usług oraz środków niezbędnych do prowadzenia produkcji rolnej.
2027 rok pod znakiem podatków. najważniejsze decyzje dopiero przed nami
Rządowy plan przewiduje pozyskanie ponad 40 mld zł dodatkowych dochodów, ale jego realizacja nie pozostało pewna.
Część propozycji wymaga zakończenia prac legislacyjnych, a niektóre rozwiązania napotkały już sprzeciw prezydenta.
Jednocześnie wysoki deficyt oraz zadłużenie zbliżające się do ustawowego progu ostrożnościowego ograniczają pole manewru w polityce budżetowej.
Najważniejsze jest więc rozróżnienie: ponad 40 mld zł to planowane dodatkowe wpływy podatkowe na 2027 rok, a nie kwota wynikająca z już uchwalonych podwyżek.
Dla przedsiębiorców, rolników i konsumentów najbliższe miesiące będą istotne, ponieważ to w toku prac nad poszczególnymi ustawami rozstrzygnie się, które zmiany faktycznie wejdą w życie i jak wpłyną na koszty działalności oraz codzienne wydatki.

1 godzina temu














