Pierwszy tydzień września przyniósł gwałtowny wzrost cen ropy i kolejną falę wyprzedaży obligacji. Baryłka Brent zyskała 6,5 proc., rentowność amerykańskich dziesięciolatek doszła do 4,82 proc., a polskich – powyżej 6,2 proc. Dopiero łagodniejszy ton Christophera Wallera pozwolił rynkom złapać oddech.