Kapryśny lipiec odchodzi w zapomnienie, ale spokojniejsza pogoda wcale nie musi oznaczać końca problemów. Najnowsze prognozy długoterminowe wskazują, iż sierpień może przynieść wyraźne ocieplenie, dużą liczbę słonecznych dni i kolejne uderzenia gorącego powietrza.
Pogodowy zwrot nad Polską. Modele pokazują fale upałów, a rolnicy patrzą na brak deszczuNajbardziej niepokojące są jednak prognozy opadów. Część modeli pokazuje długie okresy bez deszczu, które po wcześniejszych problemach pogodowych mogą jeszcze bardziej pogorszyć sytuację na polach. Rolnicy mogą więc zamienić walkę z opadami podczas żniw na walkę z przesuszoną glebą przed siewami ozimin.
Z chłodnego lipca prosto w upał
Tegoroczne lato pokazuje wyjątkowo zmienne oblicze. Po bardzo gorącej końcówce czerwca przyszedł lipiec pełen chłodnych nocy, deszczu, burz i dużych różnic temperatur pomiędzy regionami.
Na północy i zachodzie kraju przez znaczną część lipca brakowało dni z temperaturą przekraczającą 30°C. Zupełnie inaczej było na wschodzie, gdzie lokalnie notowano około 36°C.
Taka sytuacja mogła sprawiać wrażenie, iż najgorętsza część lata już minęła. Prognozy pokazują jednak zupełnie inny scenariusz.
Końcówka lipca i początek sierpnia mają przynieść napływ znacznie cieplejszych mas powietrza. W czasie najgorętszych epizodów temperatury mogą ponownie przekraczać 30°C, a lokalnie sięgać około 35°C.
Sierpień cieplejszy od normy
Oficjalna eksperymentalna prognoza IMGW wskazuje, iż w całej Polsce średnia temperatura sierpnia najprawdopodobniej znajdzie się powyżej normy z lat 1991–2020. Nie oznacza to upału każdego dnia, ale zwiększa prawdopodobieństwo występowania dłuższych okresów gorącej pogody.
Jeszcze bardziej zdecydowany scenariusz przedstawiają analizy europejskich i amerykańskich modeli przywoływane przez portal TwojaPogoda.pl. Według nich najwyższe dodatnie odchylenie temperatury może pojawić się w południowej części kraju. Możliwe są tam kolejne fale upałów z temperaturą przekraczającą 35°C.
Im dalej na północ, tym gorące okresy mogą być krótsze i częściej przerywane ochłodzeniami.
Nad Bałtykiem przez cały czas trzeba brać pod uwagę silniejszy wiatr, napływ chłodniejszego powietrza oraz okresowe opady. choćby podczas bardzo ciepłego miesiąca pogoda na wybrzeżu może być znacznie mniej stabilna niż w centrum i na południu Polski.
Rolnicy patrzą na niebo. Deszcz może stać się towarem deficytowym
Największe obawy budzą prognozy sugerujące niedobór opadów. Według części modeli sierpień może być w Polsce bardzo suchy, z przewagą słonecznej, wyżowej pogody.
Dla urlopowiczów byłaby to dobra wiadomość. Dla rolnictwa – już niekoniecznie.
Po zakończeniu żniw rozpocznie się przygotowanie pól pod rzepak ozimy i zboża ozime. o ile wysokim temperaturom będzie towarzyszył brak regularnych opadów, gleba może gwałtownie tracić wilgoć. Utrudni to uprawę pożniwną, wschody samosiewów i chwastów, a później także równomierne wschody zasianych roślin.
Szczególnie narażone będą gleby lekkie, które gwałtownie wysychają i mają niewielką zdolność zatrzymywania wody.
Wysokie temperatury zwiększą również parowanie. choćby tam, gdzie wcześniej spadło dużo deszczu, zapasy wilgoci w wierzchniej warstwie gleby mogą gwałtownie się zmniejszać.
Prognozy opadów nie są jednak zgodne
Scenariusz skrajnie suchego sierpnia nie jest przesądzony. IMGW w swojej prognozie czteromiesięcznej przewiduje, iż miesięczna suma opadów w sierpniu powinna mieścić się w granicach normy wieloletniej.
Nie wyklucza to lokalnej suszy. Opad mieszczący się w normie może spaść podczas kilku gwałtownych burz, podczas gdy pomiędzy nimi wystąpią długie okresy bez deszczu.
Dla rolnictwa znaczenie ma bowiem nie tylko miesięczna suma opadów, ale także ich rozkład. Jedna ulewa nie zastąpi regularnego, spokojnego deszczu. Duża ilość wody spadająca w krótkim czasie może spłynąć z pola, powodować erozję i nie zdążyć wsiąknąć w głębsze warstwy gleby.
W lasach może gwałtownie rosnąć zagrożenie pożarowe
Połączenie wysokiej temperatury, silnego nasłonecznienia i dłuższego braku deszczu oznacza również wzrost zagrożenia pożarowego.
Ściółka leśna może wysychać bardzo szybko, szczególnie na zachodzie i w centrum kraju. Ryzyko pojawienia się ognia zwiększa się również na polach, gdzie pozostają suche resztki pożniwne i słoma.
W czasie upałów wystarczy iskra z przegrzanej maszyny, układu wydechowego lub instalacji elektrycznej, aby ogień objął ściernisko. W takich warunkach płomienie mogą rozprzestrzeniać się błyskawicznie.
Upał uderzy również w zwierzęta
Fale gorąca są szczególnie niebezpieczne dla gospodarstw prowadzących produkcję zwierzęcą. Wysokie temperatury powodują stres cieplny, ograniczają pobieranie paszy i obniżają wyniki produkcyjne.
W oborach może spadać wydajność mleczna krów. W chlewniach wolniejsze przyrosty świń mogą wydłużać tuczenie, a w kurnikach gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na wentylację i chłodzenie.
Krytyczne znaczenie będzie miał dostęp do wody. Podczas upału zwierzęta zużywają jej znacznie więcej, dlatego awaria poideł, pompy lub zasilania może w krótkim czasie doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.
Gospodarstwa powinny sprawdzić drożność instalacji wodnych, wydajność wentylacji oraz możliwość uruchomienia awaryjnego zasilania.
Burze nie znikną
Gorący sierpień nie oznacza całkowitego braku gwałtownej pogody. Im wyższa temperatura i większa wilgotność powietrza, tym więcej energii może gromadzić się w atmosferze.
Przejście chłodnego frontu po kilku dniach upału może zakończyć się silnymi burzami, gradem, porywistym wiatrem i nawalnymi opadami. Lokalnie może więc dojść do paradoksalnej sytuacji: region będzie cierpiał z powodu suszy, a jednocześnie pojedyncza burza spowoduje podtopienia i uszkodzenia upraw.
Takie zjawiska są szczególnie groźne pod koniec sezonu wegetacyjnego. Grad może niszczyć kukurydzę, buraki cukrowe, sady i warzywa, natomiast silny wiatr może łamać rośliny oraz uszkadzać budynki gospodarcze.
Co pokaże wrzesień?
Część długoterminowych analiz sugeruje, iż ciepła i słoneczna pogoda może utrzymać się także we wrześniu. Według tego scenariusza początek meteorologicznej jesieni przyniósłby temperatury wyższe od średniej i stosunkowo mało opadów.
Oficjalna prognoza IMGW jest ostrożniejsza. Zakłada, iż zarówno średnia temperatura, jak i suma opadów we wrześniu najprawdopodobniej znajdą się w zakresie normy z lat 1991–2020.
Oznacza to, iż wrzesień może przynieść zarówno ciepłe, niemal letnie okresy, jak i wyraźne ochłodzenia. Na tym etapie nie można więc przesądzić, iż cały miesiąc będzie suchy i gorący.
Długoterminowa prognoza to nie kalendarz pogody
Prognozy miesięczne nie określają dokładnej temperatury i opadów na konkretny dzień. Pokazują jedynie najbardziej prawdopodobny charakter całego miesiąca.
Sierpień sklasyfikowany jako cieplejszy od normy przez cały czas może przynieść kilkudniowe ochłodzenie. Miesiąc z opadami w normie może natomiast składać się z długiej suszy i kilku gwałtownych ulew.
Dlatego prognozy sezonowe należy traktować jako sygnał ostrzegawczy, a nie gotowy harmonogram prac polowych.
Jedno wydaje się jednak coraz bardziej prawdopodobne: chłodne oblicze lipca nie musi utrzymać się długo. Sierpień może ponownie pokazać siłę lata, a problemem dla rolników stanie się nie tylko wysoka temperatura, ale przede wszystkim tempo wysychania gleby i nierównomierny rozkład opadów.
Jeżeli gorący i suchy scenariusz się potwierdzi, druga połowa wakacji może okazać się wyjątkowo udana dla turystów, ale bardzo wymagająca dla gospodarstw, hodowców i służb przeciwpożarowych.

1 godzina temu













