Polacy boją się drożyzny. CBOS ujawnia niepokojące dane

2 godzin temu

Coraz więcej Polaków obawia się dalszego wzrostu cen, ogranicza codzienne wydatki i z niepokojem patrzy na przyszłość swoich finansów. Najnowsze badanie CBOS pokazuje wyraźne pogorszenie nastrojów konsumenckich. Aż 40 proc. badanych spodziewa się przyspieszenia wzrostu cen, a co czwarty obawia się spadku dochodów. Szczególnie pesymistyczne oceny odnotowano wśród rolników i mieszkańców wsi.

Polacy boją się drożyzny. CBOS ujawnia niepokojące dane

Rosnące koszty życia coraz mocniej wpływają na decyzje zakupowe Polaków. Wiele rodzin ogranicza wydatki, odkłada większe zakupy i stara się zabezpieczyć domowy budżet przed kolejnymi podwyżkami.

Choć część gospodarstw domowych przez cały czas może pozwolić sobie na oszczędzanie, wyniki październikowego badania CBOS pokazują, iż niepewność finansowa wyraźnie wzrosła w ostatnich miesiącach.

Polacy spodziewają się dalszych podwyżek cen

Z najnowszego badania CBOS wynika, iż 40 proc. Polaków uważa, iż w ciągu najbliższych 12 miesięcy ceny będą rosły szybciej niż obecnie.

Jeszcze w sierpniu takiego zdania było 30 proc. respondentów, a w czerwcu zaledwie 22 proc. Oznacza to wzrost obaw o 18 punktów procentowych w ciągu czterech miesięcy.

Kolejne 40 proc. badanych przewiduje utrzymanie obecnego tempa wzrostu cen. Tylko 7 proc. spodziewa się wolniejszych podwyżek, a 3 proc. uważa, iż ceny przestaną rosnąć.

Niepokój konsumentów ma związek z sytuacją gospodarczą. We wrześniu 2026 roku inflacja wyniosła 4,1 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy w sierpniu było to 3,4 proc., a w lipcu 3 proc.

Czterech na dziesięciu Polaków ogranicza wydatki

Rosnące obawy przekładają się na codzienne decyzje finansowe.

Aż 40 proc. badanych przyznaje, iż w ostatnim miesiącu musiało ograniczać wydatki na bieżące potrzeby. W sierpniu było to 38 proc., a w czerwcu 35 proc.

Jednocześnie 11 proc. respondentów deklaruje, iż w ich gospodarstwach domowych konieczne było pożyczanie pieniędzy na codzienne utrzymanie.

Z drugiej strony 54 proc. ankietowanych zdołało odłożyć część dochodów. W sierpniu oszczędności deklarowało 52 proc. badanych.

Dane te pokazują zróżnicowaną sytuację finansową Polaków. Podczas gdy część rodzin gromadzi oszczędności, inne mają coraz większy problem z finansowaniem podstawowych potrzeb.

Rolnicy szczególnie źle oceniają swoją sytuację

Wyniki badania są niepokojące również z perspektywy polskiego rolnictwa.

CBOS opracował wskaźnik nastrojów konsumenckich, który pozwala ocenić poziom optymizmu i pesymizmu w poszczególnych grupach społecznych.

Dla ogółu respondentów wyniósł on –1,06, co oznacza przewagę negatywnych ocen.

Wśród mieszkańców wsi wskaźnik osiągnął poziom –1,7, natomiast w grupie rolników aż –2,7.

Rolnicy znaleźli się tym samym wśród najbardziej pesymistycznych grup społeczno-zawodowych.

Trudno się temu dziwić, biorąc pod uwagę problemy ekonomiczne wielu gospodarstw. Niskie ceny skupu części produktów rolnych, wysokie koszty środków do produkcji i niepewność dotycząca przyszłych dochodów wpływają na sytuację finansową producentów.

Rolnicy odczuwają również skutki drożyzny jako konsumenci, ponosząc codzienne wydatki związane z utrzymaniem swoich rodzin.

Co czwarty Polak obawia się spadku dochodów

Pogarszają się również oczekiwania dotyczące przyszłości domowych budżetów.

Już 25 proc. ankietowanych przewiduje, iż w ciągu najbliższego roku dochody ich gospodarstwa domowego zmaleją. Jeszcze w sierpniu podobne obawy wyrażało 17 proc. respondentów.

Poprawy dochodów spodziewa się 31 proc. badanych.

Jednocześnie 35 proc. Polaków pesymistycznie ocenia przyszłą sytuację finansową swojej rodziny, a 29 proc. liczy na poprawę.

To pierwszy raz od grudnia 2024 roku, kiedy pesymistów jest więcej niż optymistów.

Polacy odkładają większe zakupy

Niepewność finansowa przekłada się także na ograniczenie wydatków niezwiązanych z podstawowymi potrzebami.

W sierpniu 39 proc. respondentów deklarowało dokonanie wcześniej zaplanowanych większych zakupów lub inwestycji. W październiku odsetek ten spadł do 33 proc.

Zmniejszyła się również liczba osób dokonujących większych, spontanicznych zakupów – z 22 do 18 proc.

Dla gospodarki oznacza to ryzyko osłabienia popytu konsumpcyjnego. W przypadku rynku żywnościowego może natomiast skutkować większym zainteresowaniem tańszymi produktami i promocjami.

Zmiana zachowań konsumentów ma znaczenie również dla producentów rolnych, przetwórców i handlu, ponieważ wpływa na strukturę zakupów żywności.

Ceny mleka zaskoczyły! Wzrost o 6 proc., ale jest też zła wiadomość

Ponad połowa Polaków obawia się o przyszłość gospodarki

Jeszcze gorzej prezentują się oceny dotyczące sytuacji gospodarczej kraju.

Aż 54 proc. respondentów z niepokojem patrzy na kondycję polskiej gospodarki w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W sierpniu było to 47 proc.

Odsetek osób optymistycznie oceniających perspektywy gospodarcze spadł natomiast z 26 do 22 proc.

Wyniki badania pokazują, iż obawy związane z drożyzną i przyszłymi dochodami zaczynają coraz silniej wpływać na nastroje społeczne.

Dla rolników to szczególnie trudny okres. Z jednej strony mierzą się z niską opłacalnością produkcji, z drugiej – podobnie jak pozostali konsumenci – odczuwają wzrost kosztów codziennego życia.

Jeżeli pesymistyczne oczekiwania przełożą się na dalsze ograniczanie wydatków, konsekwencje mogą odczuć również producenci żywności. Dlatego poprawa nastrojów konsumenckich będzie zależeć nie tylko od wyhamowania inflacji, ale przede wszystkim od realnej poprawy sytuacji finansowej polskich rodzin.

Idź do oryginalnego materiału