Procedury administracyjne związane z licznymi inwestycjami infrastrukturalnymi utykają w tej chwili na „zakorkowanym skrzyżowaniu”. Tymczasem sprawniejszy proces administracyjny, to nie jest wydatek, ale inwestycja w oszczędności – mówi Adam Poliński, wiceprezes firmy Unibep. Bez specjalnej szybkiej ścieżki, jego zdaniem, ciężko będzie dotrzymać zakładanych terminów realizacji. Trzymając się komunikacyjnych porównań, dodaje, iż nie chodzi o „buspas”, ale „przejazd uprzywilejowany” dla kluczowych inwestycji. Poliński (Unibep): Nie potrzebujemy „buspasa”, ale „przejazdu uprzywilejowanego” dla kluczowych inwestycji