Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odrzucił w czwartek apelację Polski i potwierdził słuszność potrącenia 68,5 miliona euro z unijnych funduszy. Komisja Europejska miała prawo do takiego kroku, bo Polska nie zapłaciła kar za kontynuowanie wydobycia węgla w kopalni Turów mimo zakazu Trybunału.
TSUE orzekł, iż Sąd Ogólny UE prawidłowo zinterpretował unijne prawo. Obowiązek płacenia kar okresowych ma zapewnić przestrzeganie środków tymczasowych. Polska próbowała zakwestionować to rozstrzygnięcie, ale bez skutku.
Czego dotyczy spór
Sprawa ma swoje źródło w skardze Czech złożonej do TSUE w związku z wydobyciem węgla w kopalni Turów. W maju 2021 roku wiceprezes Trybunału nakazał Polsce zaprzestanie kopania. Polska nakazu nie wykonała.
Za każdy dzień zwłoki Komisja Europejska naliczyła Polsce karę w wysokości 500 tysięcy euro. Kary naliczano od maja 2021 roku do początku lutego 2022 roku.
Ugoda nie zmieniła konsekwencji
Polska i Czechy osiągnęły porozumienie 3 lutego 2022 roku. Od 4 lutego przestano naliczać kolejne kary dzienne. To jednak nie anulowało już wcześniej naliczonych kar finansowych.
TSUE wyjaśnił, iż sędzia może ponownie rozważyć karę i znieść ją na przyszłość. Nie może jednak uchylić ani zmienić jej ze skutkiem wstecznym - a tego właśnie domagała się Polska.
Sąd Ogólny UE odrzucił skargę Polski w maju 2024 roku. Czwartkowe orzeczenie TSUE kończy definitywnie tę sprawę - Polska musi zaakceptować potrącenie 68,5 miliona euro z unijnych środków.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).

2 godzin temu





