Polski dług publiczny rośnie. "Wszelkie ograniczenia zostały zniesione"

2 godzin temu
Zdjęcie: Szczerze o pieniądzach


Na koniec 2024 roku dług publiczny Polski wyniósł 2 011,8 mld zł, czyli 55,6 proc. PKB, jednak zdaniem ekspertów już w 2026 roku może sięgnąć 66,8 proc. PKB. Istotne w tym kontekście jest zwiększenie wydatków na armię i ochronę zdrowia. "Istotnie zwiększają się wydatki na duże inwestycje, jak Centralny Port Komunikacyjny, elektrownia jądrowa, a także wydatki na zbrojenia oraz wydatki na zdrowie" - pisze "Puls Biznesu".


W krajach Unii Europejskiej obowiązują tzw. wartości referencyjne, które wyznaczają granice bezpiecznej polityki fiskalnej. Dług publiczny, liczony według unijnej metodologii EDP (Excessive Deficit Procedure), nie powinien przekraczać 60 proc. PKB, natomiast deficyt sektora finansów publicznych musi być niższy niż 3 proc. PKB.
Przekroczenie któregoś z tych limitów nie jest obojętne - automatycznie uruchamia mechanizmy dyscyplinujące, w tym tzw. procedurę nadmiernego deficytu, wymagającą od państwa członkowskiego przedstawienia planu działań naprawczych i redukcji deficytu do dopuszczalnego poziomu. Polska naruszyła kryterium deficytu w 2023 roku, co było jednoznaczne z uruchomieniem wspomnianej procedury. Reklama


Chociaż próg 60 proc. PKB wciąż nie został przekroczony, prognozy Ministerstwa Finansów i Komisji Europejskiej wskazują, iż w latach 2026-2027 może się to zmienić. Wówczas Polska musiałaby nie tylko ograniczyć deficyt, ale także przygotować plan stopniowego obniżania długu zgodnie z unijną regułą "1/20", która wymaga redukcji nadwyżki powyżej 60 proc. o co najmniej 5 proc. rocznie.

Dług publiczny rośnie. Ryzyko jest coraz większe


Na koniec 2024 roku dług publiczny Polski, liczony według metodologii EDP, wyniósł 2 011,8 miliarda złotych, co stanowiło 55,6 proc. PKB. Z kolei w 2023 roku dług EDP wynosił 1 691,2 miliarda złotych, co stanowiło 49,6 proc. PKB.
Zdaniem "Pulsu Biznesu" ryzyko przekroczenia wskaźnika 60 proc. długu publicznego jest duże. Powodem są nowe inwestycje, rosnące wydatki na armię i ochronę zdrowia oraz brak planów podwyżek podatków.
"W ostatnich latach minister finansów wielokrotnie powtarzał, iż będzie pilnował unijnego limitu 60 proc. PKB dla długu. Teraz jednak wszelkie ograniczenia zostały zniesione" - zaznacza "PB".



Wskaźnik długu publicznego może sięgnąć choćby 66,8 proc.


"Puls Biznesu" zwraca uwagę, iż z przedstawionych w czwartek głównych założeń budżetu na 2026 r. wynika przede wszystkim jedno: wydatki znacząco wzrosną, a wraz z nimi także zadłużenie. Według unijnej metodologii wskaźnik długu publicznego ma sięgnąć aż 66,8 proc. PKB.
"Istotnie zwiększają się wydatki na duże inwestycje, jak Centralny Port Komunikacyjny, elektrownia jądrowa, a także wydatki na zbrojenia oraz wydatki na zdrowie (które rosną aż o 16 proc. rok do roku). Stawki podatkowe nie rosną oprócz CIT dla banków, ale zamrożenie progów podatkowych oznacza efektywne zwiększenie obciążenia obywateli - choć rośnie ono wolniej niż wydatki" - wymienia "Puls Biznesu".
Idź do oryginalnego materiału