Kiedy w sobotę 28 lutego skoordynowane uderzenia Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran zabiły najwyższego przywódcę Islamskiej Republiki, ajatollaha Alego Chameneiego, globalne rynki finansowe były zamknięte. Tradycyjne giełdy milczały. Ale na platformach rynków predykcyjnych – Polymarket i Kalshi – handel nie tylko trwał, ale wręcz eksplodował. Według danych Bloomberga, na samym Polymarket obrót kontraktami powiązanymi z terminem amerykańskiego ataku na Iran osiągnął 529 milionów dolarów. To, co wydarzyło się wokół tych zakładów w ciągu ostatnich 48 godzin, rozpętało burzę polityczną, regulacyjną i etyczną, której konsekwencje mogą na trwałe zmienić kształt jednej z najszybciej rosnących branż finansowych w USA.
Sześć portfeli, milion dolarów, kilka godzin
Firma analityczna Bubblemaps SA, specjalizująca się w analizie blockchain, zidentyfikowała sześć nowo utworzonych kont na Polymarket, które zarobiły łącznie ok. 1 mln USD, poprawnie obstawiając, iż Stany Zjednoczone zaatakują Iran do 28 lutego. Według opublikowanego raportu, większość tych portfeli została zasilona środkami w ciągu ostatnich 24 godzin przed atakiem, a następnie ich właściciele kupili udziały „Yes” w kontrakcie „U.S. strikes Iran by February 28, 2026?” – na kilka godzin przed pierwszymi eksplozjami w Teheranie. Żaden z tych portfeli nie wykazywał wcześniejszej aktywności handlowej.
Jeden z nich nabył ponad 560 tys. udziałów po ok. 10,8 centa za sztukę. Po rozstrzygnięciu kontraktu, kiedy każdy udział wypłacił 1 dolara, pozycja przyniosła blisko 560 tys. USD zysku. Inny portfel kupił ok. 150 tys. udziałów po 20 centów, realizując sześciocyfrowy profit. Wolumen na samym kontrakcie z datą 28 lutego sięgnął niemal 90 mln USD. To część ponad 529 mln USD, które przepłynęły przez powiązane kontrakty od grudnia.
Konto o nazwie „Magamyman” zarobiło ponad 553 tys. USD, obstawiając na Polymarket, iż Chamenei przestanie sprawować władzę, tuż przed tym, jak zginął w izraelskim ataku.
Cień Trumpa nad platformą
Wątek nabrał ostrzejszych kolorów politycznych ze względu na powiązania rodziny Trumpów z Polymarket. W sierpniu 2025 roku Donald Trump Jr. dołączył do rady doradczej platformy, a kontrolowany przez niego fundusz venture capital 1789 Capital zainwestował w Polymarket kwotę liczoną w dziesiątkach milionów dolarów. Administracja Trumpa umorzyła ponadto dwa federalne śledztwa wobec Polymarket, wszczęte jeszcze za rządów Joe Bidena, a w lutym 2026 r. platforma uzyskała zgodę CFTC (Commodity Futures Trading Commission) na uruchomienie dostępu dla użytkowników w USA.
Senator Chris Murphy (Demokrata, Connecticut) napisał na platformie X:
„To szaleństwo, iż jest to legalne. Ludzie z otoczenia Trumpa zarabiają na wojnie i śmierci. Wprowadzam ustawę najszybciej jak to możliwe, żeby to zakazać.”
Biały Dom zaprzeczył, jakoby ktokolwiek z kręgów prezydenta stał za lukratywnymi transakcjami.
To nie pierwszy raz, gdy podejrzenia o insider trading uderzają w rynki predykcyjne. W styczniu 2026 roku anonimowy trader zarobił setki tysięcy dolarów na podejrzanie trafnym zakładzie tuż przed aresztowaniem wenezuelskiego lidera Nicolása Maduro. W lutym izraelskie władzy postawiły zarzuty dwóm osobom za wykorzystanie informacji niejawnych do obstawiania na Polymarket terminów izraelskich uderzeń na Iran podczas dwunastodniowej wojny z czerwca 2025 roku. Łączny zysk pary przekroczył 150 tys. USD.
Kalshi: „Nie pozwalamy zarabiać na śmierci”
Druga wielka platforma – Kalshi, zarejestrowana w CFTC jako regulowana giełda kontraktów, stanęła przed równie głośnym, choć innym problemem. Na kontrakcie dotyczącym tego, czy Chamenei przestanie pełnić swoją funkcję, obrót wyniósł ponad 54 mln USD. Gdy potwierdzono śmierć irańskiego przywódcy, traderzy, którzy obstawili „Yes”, oczekiwali wypłaty. Zamiast tego Kalshi wstrzymała handel i rozpoczęła „dalszą analizę sytuacji”.
CEO Kalshi, Tarek Mansour, napisał następnie na X:
„Nie oferujemy rynków bezpośrednio powiązanych ze śmiercią. Gdy istnieją kontrakty, w których potencjalne wyniki obejmują śmierć, projektujemy zasady tak, aby uniemożliwić czerpanie zysków ze śmierci.”
Platforma zmieniła drobnym drukiem zasady rozliczenia kontraktu, ustalając, iż śmierć Chameneiego nastąpiła „minutę przed operacją militarną”, a więc nie stanowiła zdarzenia rozstrzygającego. Kalshi ogłosiła zwrot 2,2 mln USD w postaci opłat i częściowych rekompensat.
Decyzja wywołała wściekłość użytkowników. „Przegrywanie na w 100% trafnej prognozie z powodu drobnego druku i 'wyjątku śmierci’ jest absurdalne” – napisał użytkownik „pepe” na Discordzie traderów Kalshi. „Scentralizowane wyrocznie zawsze ugną się pod presją compliance, a nie rzeczywistości.” Na platformie X pojawiły się liczne wpisy nazywające działanie Kalshi „scamem”.
Prawo, regulacje i „perwersyjne zachęty”
Sytuacja obnażyła fundamentalną lukę regulacyjną. Zgodnie z amerykańskim prawem surowcowym kontrakty na zdarzenia (event contracts) powiązane z terroryzmem, zamachami lub wojną są nielegalne, ponieważ tworzą finansową zachętę do przemocy i destabilizacji geopolitycznej. Problem polega na tym, iż granica między prognozą polityczną a zakładem na atak militarny jest często rozmyta, a kontrakty są formułowane w sposób umożliwiający obchodzenie litery prawa, np. jako pytanie o „utratę stanowiska” przez lidera, nie zaś o jego zabicie.
Zagraniczny oddział Polymarket, na którym rozliczono kontrakty irańskie, działa poza jurysdykcją amerykańskich regulatorów. Większość amerykańskich użytkowników Polymarket korzysta z VPN-ów, co skutecznie ukrywa ich lokalizację. CFTC wydała w ostatnich tygodniach ostrzeżenie, iż insider trading na kontraktach zdarzeniowych może naruszać prawo federalne, a przewodniczący komisji Mike Selig określił giełdy jako „pierwszą linię obrony”. Kalshi poinformowała o ok. 200 zbadanych sprawach i 12 aktywnych dochodzeniach.
Amanda Fischer, była urzędniczka SEC, powiedziała, iż Kongres musi działać, aby powstrzymać „perwersyjne zachęty i chaos wywoływane przez obstawianie śmierci i zniszczenia”. Jednocześnie ok. 19 pozwów federalnych kwestionujących legalność platform predykcyjnych czeka na rozpatrzenie w amerykańskich sądach, a The Guardian zwraca uwagę, iż spór ten może ostatecznie trafić przed Sąd Najwyższy.
Rynki predykcyjne na rozdrożu
Irański kryzys postawił branżę rynków predykcyjnych, która w ostatnich miesiącach przeżywała bezprecedensowy boom, wspierana przez administrację Trumpa, w niezwykle trudnej pozycji. Z jednej strony platformy te są chwalone za dostarczanie w czasie rzeczywistym syntetycznej „wyceny prawdopodobieństwa” zdarzeń geopolitycznych – informacji, po którą w weekend sięgali inwestorzy pozbawieni dostępu do tradycyjnych giełd. Z drugiej, 529 mln USD przepływających przez kontrakty powiązane z bombardowaniem suwerennego państwa, powiązania z rodziną urzędującego prezydenta, którego wojsko przeprowadziło ten atak, oraz podejrzane portfele zarabiające fortuny na kilka godzin przed eksplozjami tworzą obraz, który trudno obronić argumentem o „efektywności informacyjnej rynku”.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy projekt ustawy senatora Murphy’ego zyska poparcie obu partii, czy CFTC zaostrzy nadzór, i czy Polymarket zdoła utrzymać swoją pozycję w momencie, gdy granica między prognozowaniem przyszłości a zarabianiem na ludzkim cierpieniu okazała się boleśnie cienka.
Źródła: Polymarket, Kalshi, CFTC, NPR, Bloomberg, WSJ, Reuters

2 godzin temu







