Potrzebna ofensywa polskich firm na rynkach Azji, Ameryki Łacińskiej i Afryki

7 godzin temu

– Nasz eksport jest w tej chwili ukierunkowany przede wszystkim na rynki UE.

Trafia tam prawie 80 proc. całej jego wartości. Obecność w szerszych, ogólnoświatowych organizacjach, takich jak G20, to przede wszystkim szansa na dotarcie szerzej, na rynki globalnego Południa i rynki pozaeuropejskie, gdzie Polska jeszcze słabo funkcjonuje – mówi agencji informacyjnej Newseria Michał Czarnik, ekspert Instytutu Sobieskiego, wiceprezes Stowarzyszenia TAKdlaCPK.

G20 skupia największe gospodarki rozwinięte i wschodzące, odpowiadające za ok. 85 proc. światowego PKB

– Musimy wykorzystać tę szansę nie tylko po to, żeby pojawić się na spotkaniach, ale również po to, żeby wejść w bilateralne relacje z największymi krajami G20 poza Europą, co mogłoby pomóc polskim przedsiębiorcom rozwijać eksport także do tych państw. Polska nie jest członkiem grupy G20, ale uczestniczy jako gość w pracach forum, które w amerykańskim roku przewodnictwa ma się odbyć w połowie grudnia w Miami. G20 skupia największe gospodarki rozwinięte i wschodzące, odpowiadające za ok. 85 proc. światowego PKB i zamieszkiwane przez 2/3 ludności świata. Dla polskiego biznesu może to być nie tylko prestiżowy awans, ale przede wszystkim okazja do wyjścia poza model eksportu oparty niemal wyłącznie na Europie.

– G20 to elitarny klub, bardzo dobrze, iż tam jesteśmy, natomiast trzeba to traktować jako szansę, a nie finał drogi. Bardzo ważna jest agenda i konkretne pomysły, z którymi możemy tam pojechać. Dla polskich firm to otwarcie na rynki, na których polski biznes jest ciągle za mało obecny – podkreśla Krzysztof Mazur, prezes Rady Polskich Przedsiębiorców Globalnych.

Polska obecność w formacie G20 ma sens tylko wtedy, gdy stanie się początkiem nowej strategii gospodarczej i dyplomatycznej

Dziś taka dywersyfikacja staje się coraz pilniejsza. Według GUS w styczniu 2026 roku 75,6 proc. polskiego eksportu trafiło do państw Unii Europejskiej, podczas gdy udział USA po stronie eksportu wynosił 2,8 proc. To pokazuje, jak silnie polskie firmy pozostają uzależnione od koniunktury na wspólnym rynku i jak duża pozostaje przestrzeń do wzrostu na rynkach pozaeuropejskich. Raport Instytutu Sobieskiego „Polska w G20 to dopiero początek. Nowy impuls rozwojowy” wskazuje, iż G20 pozostaje dziś jedynym forum globalnego zarządzania, przy którym zasiadają jednocześnie USA, Chiny, Indie, Unia Europejska i najważniejsi przedstawiciele państw półkuli południowej. Autorzy podkreślają też, iż polska obecność w tym formacie ma sens tylko wtedy, gdy stanie się początkiem nowej strategii gospodarczej i dyplomatycznej, a nie jedynie symbolicznym gestem.

– Jesteśmy bardzo europocentryczni, dlatego wszystkie możliwości wejścia na rynki takie jak Argentyna, Japonia czy RPA są dla polskiego biznesu wielką szansą – mówi Krzysztof Mazur.

W ostatnich latach polskie firmy coraz śmielej patrzą na USA, kraje Zatoki Perskiej, Afrykę i Azję Południowo-Wschodnią

– Wydaje się, iż największe szanse są tam, gdzie kraje najbardziej się rozwijają, czyli w Ameryce Południowej i Azji Południowej – ocenia Michał Czarnik, współautor raportu. – Te obszary są przez cały czas stosunkowo słabo eksplorowane przez polskich przedsiębiorców, a jednocześnie przez swój dynamiczny rozwój są szansą dla naszego eksportu. Polska ma też atut, którego wiele dużych państw Europy Zachodniej nie ma – nie niesiemy dziedzictwa kolonialnego ani historycznych obciążeń, które dla części społeczeństw globalnego Południa wciąż mają znaczenie.

Prezes Rady Polskich Przedsiębiorców Globalnych zwraca uwagę, iż w ostatnich latach polskie firmy coraz śmielej patrzą na USA, kraje Zatoki Perskiej, Afrykę i Azję Południowo-Wschodnią. Kierunki takie jak Filipiny, Indonezja, Korea czy Wietnam są coraz częściej analizowane przez polski biznes, ale ich skuteczne zagospodarowanie wymaga wsparcia państwa: od dyplomacji gospodarczej po obecność instytucjonalną i logistyczną. Podobny wniosek płynie z raportu Instytutu Sobieskiego, który podkreśla potrzebę odbudowy aktywności Polski na globalnym Południu i wiązania misji gospodarczych z kalendarzem G20.

Polska powinna wykorzystać swój kapitał polityczny jako narzędzie ekspansji gospodarczej

Autorzy raportu podkreślają, iż w wielu krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej czy Azji status państwa G20 oraz patronat polityczny otwierają drzwi, które pozostają zamknięte dla państw postrzeganych wyłącznie jako średnie państwa UE. Polska powinna wykorzystać ten kapitał polityczny jako narzędzie ekspansji gospodarczej. Raport wskazuje, iż ekspansja na rynki pozaeuropejskie nie może się opierać wyłącznie na działaniach promocyjnych. Wymaga instrumentów finansowych, wsparcia dyplomatycznego oraz obecności instytucjonalnej.

– Musimy wokół G20 zbudować cały aparat naszych instytucji i pomysłów na to, żeby tam funkcjonować. Nie może być tak, iż polskie placówki nie są w stanie realnie wesprzeć przedsiębiorcy w wejściu na dany rynek. Powinniśmy być obecni w tych krajach w pełny sposób, również jako element dyplomacji gospodarczej, a nie tylko szczątkowo i bez funkcji gospodarczych – podkreśla Michał Czarnik.

Więcej: https://biznes.newseria.pl/news/udzial-w-g20-moze,p1785528836
https://3.newseria.pl/video/1785528836_g20_eksport_2_sz.mp4
Idź do oryginalnego materiału