Pożar przy infrastrukturze Starlink. Państwo sprawdza możliwy sabotaż

1 godzina temu
Zdjęcie: Starlink


Pożar infrastruktury obsługującej łączność satelitarną Starlink na Mazowszu uruchomił służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa i ponownie zwrócił uwagę na fizyczną ochronę infrastruktury telekomunikacyjnej.

Do zdarzenia doszło w środę wieczorem w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim. Ogień objął elementy zasilania instalacji antenowej, w tym rozdzielnię i agregat prądotwórczy. Na miejscu pracowała straż pożarna, policja, a o incydencie powiadomiono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i CBŚP. Nikt nie został ranny.

Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział w czwartek, iż wiele wskazuje na celową próbę zakłócenia działania stacji i ocenił, iż zdarzenie może wpisywać się w działania hybrydowe. Podkreślił jednocześnie, iż na obecnym etapie nie można przesądzić, kto odpowiada za pożar. Stacja jest operowana przez państwowy EXATEL i uczestniczy w zapewnianiu łączności również dla Ukrainy.

Służby przez cały czas wyjaśniają przyczynę pożaru. RMF FM podało później, powołując się na anonimowe źródło w służbach, iż w pobliżu spalonej rozdzielni znaleziono butelkę z łatwopalną substancją. Informacja ta nie została dotąd oficjalnie potwierdzona przez ABW.

Znaczenie incydentu wykracza poza samą awarię jednej instalacji. Sieci telekomunikacyjne, energetyczne i centra przetwarzania danych coraz częściej tworzą wspólną warstwę infrastruktury krytycznej. o ile potwierdzi się celowe podpalenie, wydarzenie pokaże, iż odporność cyfrowa zależy dziś nie tylko od cyberbezpieczeństwa, ale również od ochrony fizycznych punktów zasilania i transmisji danych.

Idź do oryginalnego materiału