Pozwów o WIBOR przybywa. W pół roku do sądów trafiło blisko 1,4 tys. spraw

1 godzina temu

Pozwów dotyczących WIBOR przybywa niemal dwukrotnie szybciej niż rok temu, a liczba sądowych rozstrzygnięć wzrosła o ponad 146 proc. Można byłoby pomyśleć, iż kredytobiorcy znaleźli skuteczną drogę do podważania umów. Orzecznictwo po lutowym wyroku TSUE pokazuje jednak, iż sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.


Do sądów okręgowych w I półroczu tego roku wpłynęło blisko 1,4 tys. spraw, które dotyczą umów kredytowych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR. To o ponad 92 proc. więcej niż rok wcześniej. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku sądy wydały przeszło 420 rozstrzygnięć, co oznacza skok o ponad 146 proc. w skali roku.


Eksperci komentujący te dane wskazują na wyraźny wzrost zainteresowania kredytobiorców. Jednocześnie zastrzegają, iż większa liczba postępowań wcale nie przesądza o korzystnych dla nich wyrokach. Po orzeczeniu TSUE z lutego 2026 roku sądy przez cały czas indywidualnie oceniają, czy bank adekwatnie poinformował klienta o zasadach zmiennego oprocentowania oraz związanym z nim ryzyku ekonomicznym.

Spory o WIBOR nabierają tempa


W I połowie 2026 roku do sądów okręgowych w całej Polsce wpłynęło blisko 1,4 tys. spraw dotyczących roszczeń z umów bankowych ze zmiennym oprocentowaniem zależnym od stawki referencyjnej WIBOR (symbol 049zł). To o ponad 92 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy było ich około 700.


Z czego wynika wzrost liczby spraw dotyczących kredytów w złotówkach? Zdaniem adwokata Jakuba Bartosiaka z kancelarii MBM Legal wiąże się z rosnącą świadomości konsumentów i coraz liczniejszych korzystnych dla kredytobiorców wyroków.


– Wzrost liczby pozwów to wynik dojrzałości rynku sporów konsumenckich. Kredytobiorcy nie boją się iść do sądu. Wygrywają w sprawach kredytów walutowych, kredytów konsumenckich – SKD. Naturalne jest zatem, iż rośnie zainteresowanie również kredytami złotowymi. Choć wzrost wyrażony w procentach robi wrażenie, to wciąż nie jest to masowe. Duży wpływ spraw jest dopiero przed nami – po pierwszych prawomocnych wyrokach korzystnych dla kredytobiorców lub po korzystnym rozstrzygnięciu TSUE – mówi mec. Bartosiak.




Przeczytaj także: Koniec z zielonym marketingiem na słowo honoru. Duża zmiana w prawie bez okresu przejściowego






Dr hab. Paweł Szczęśniak, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, wymienia jeszcze jeden czynnik, który ma wpływ na skalę spraw przed polskimi sądami. Chodzi o wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 12.02.2026 roku (C-471/24). Istotne są także wcześniejsze orzeczenia trybunału luksemburskiego. Orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w przedmiocie obowiązków informacyjnych banku w zakresie stosowania zmiennego oprocentowania kredytu odsyłającego do wskaźnika referencyjnego zapadały na tle analizy art. 5 dyrektywy 93/13.


– Zgodnie z tym przepisem, w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Z orzecznictwa TSUE wynika, iż przejrzystość jest oceniana przede wszystkim w sensie zrozumienia ekonomicznych konsekwencji postanowienia umownego. Oznacza to, iż brak przejrzystości postanowienia umownego nie pozostało wystarczający do stwierdzenia jego niedozwolonego charakteru. Konieczne jest ustalenie przez sąd, czy postanowienie to powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta – uzupełnia prof. Szczęśniak.

Warszawa skupia co piątą sprawę


Najwięcej pozwów dotyczących roszczeń związanych z kredytami opartymi na wskaźniku WIBOR wpłynęło do Sądu Okręgowego w Warszawie – 282. To ponad jedna piąta wszystkich w kraju. Trzycyfrowy wynik odnotowano jeszcze tylko w SO w Poznaniu – 116. Do części sądów okręgowych wpłynęło po kilka lub kilkanaście takich spraw. Mec. Jakub Bartosiak tłumaczy to adekwatnością miejscową pozwanych.


– Większość dużych banków w Polsce ma swoje siedziby w Warszawie. Stolica jest również największym rynkiem mieszkaniowym. Warszawa i Poznań to też siedziby najbardziej znanych w kraju kancelarii zajmujących się prawami konsumentów. Warto jednak zwrócić uwagę na to, iż korzystne dla kredytobiorców wyroki zapadają również w innych ośrodkach, niekoniecznie w największych miastach – mówi adwokat Bartosiak.

Sądy wydają coraz więcej wyroków


W I połowie 2026 roku wydano rozstrzygnięcia w ponad 420 takich sprawach. To o przeszło 146 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy takich przypadków było ponad 170. Mec. Jakub Bartosiak wyjaśnia, iż pierwsze pozwy WIBOR-owe zaczęły trafiać do sądów ze względu na gwałtowny wzrost stóp procentowych w latach 2022-2023. Biorąc pod uwagę czas postępowania przed sądami okręgowymi, w tej chwili mamy do czynienia z falą rozstrzygnięć. Część sądów czekała również na wyrok TSUE, który zapadł 12 lutego 2026 r.


– Zdecydowana większość spraw kończy się wyrokiem sądowym. Postępowanie polubowne na etapie przedsądowym kończy się odmową banku. Sprawy niekończące się wyrokiem są w zasadzie bardzo rzadkie. Słyszałem o jednym banku, który sonduje możliwości ugodowe, ale to bardzo wczesny etap. Dopóki sądy nie zaczną wydawać masowo prawomocnych wyroków korzystnych dla kredytobiorców, banki nie będą miały żadnej motywacji do adekwatnego traktowania swoich klientów. Jak zresztą pokazują sprawy walutowe, choćby powszechne uznanie umów za nieważne nie zawsze wpływa na zmianę nastawienia banków – wyjaśnia ekspert z MBM Legal.

Sam WIBOR nie wystarcza do wygranej


Prof. Paweł Szczęśniak dodaje, iż po wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 12 lutego 2026 r. sądy oddalają powództwa konsumentów kwestionujących umowy kredytu odsyłającego do wskaźnika referencyjnego WIBOR. Sądy trafnie wskazują, iż samo nieprzedstawienie konsumentowi szczegółowej metodyki ustalania wskaźnika referencyjnego nie przesądza o nieuczciwym charakterze postanowień umownych. Okoliczność ta nie wpływa bowiem na możliwość zrozumienia przez konsumenta istoty zmiennego oprocentowania oraz ryzyka ekonomicznego z nim związanego.


– Stąd np. Sąd Okręgowy w Rzeszowie w wyroku z dn. 16 czerwca 2026 r. (I C 1919/23) stwierdził, iż bank nie ma obowiązku przedstawiania konsumentowi wykładu z zakresu ekonomii i matematyki. Brak przejrzystości postanowienia umownego nie pozostało wystarczający do stwierdzenia jego niedozwolonego charakteru w rozumieniu art. 385¹ § 1 k.c. Odnośnie rozkładu ryzyka przy umowie kredytu o zmiennym oprocentowaniu ustalanym na podstawie wskaźnika referencyjnego WIBOR, sądy podkreślają, iż ryzyko zmiany wysokości ww. wskaźnika, obciąża obie strony kontraktu, a nie tylko kredytobiorcę – podsumowuje ekspert z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.




Polecamy również:



  • Hipoteczny boom wygląda imponująco, dopóki nie zajrzymy pod powierzchnię

  • Wypalenie zawodowe nie czeka na długi staż. Widać je już na początku kariery

  • UOKiK kończy cztery postępowania. Banki ponownie zajmą się odrzuconymi reklamacjami

Idź do oryginalnego materiału