REKLAMA
PKP wydało oświadczenie. "Nie akceptujemy"Do sprawy odniosła się spółka. "Uruchomiliśmy wewnętrzne procedury wyjaśniające w sprawie działań pracownika. Polskie Linie Kolejowe S.A. nie akceptują treści ani zachowań sprzecznych z obowiązującym prawem, zasadami etyki oraz interesem bezpieczeństwa publicznego" - czytamy w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych. "Jednocześnie pragniemy podkreślić, iż bezpieczeństwo infrastruktury kolejowej oraz pasażerów jest dla nas absolutnym priorytetem. Wszelkie sygnały mogące je podważać są traktowane z należytą powagą" - informuje spółka.
Zobacz wideo
Sikorski stanowczo o wydarzeniach na kolei: To akt terroru państwowego
Dywersja na kolei. Sprawcy mieli działać na rzecz RosjiPrzypomnijmy, w połowie listopada ubiegłego roku doszło do dwóch aktów dywersji w Polsce. Jeden z nich to uszkodzenie torów kolejowych w miejscowości Mika na trasie kolejowej Warszawa Wschodnia-Dorohusk, a drugi - uszkodzenie sieci trakcyjnej w miejscowości Gołąb, również na tej samej trasie. Według śledczych sprawcy działali na rzecz rosyjskich służb. Dywersanci po przygotowaniu sabotażu mieli uciec na Białoruś.Czytaj także: Incydent na granicy z Białorusią. Jest komunikat wojskaŹródła: Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na Facebooku, PKP Polskie Linie Kolejowe na X, rbc.ua

1 dzień temu








