Polacy płacą za energię elektryczną jedne z najwyższych stawek w Unii Europejskiej, jeżeli uwzględnić siłę nabywczą mieszkańców. Gorzej wypada jedynie Rumunia. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, iż choć nominalne ceny prądu w Polsce są zbliżone do średniej unijnej, dla domowych budżetów stanowią znacznie większe obciążenie. Problemem pozostają również podatki i obowiązkowe opłaty doliczane do rachunków. Wysokie koszty energii mają znaczenie także dla polskiej gospodarki, w tym rolnictwa i przetwórstwa spożywczego.
Prąd w Polsce niemal najdroższy w UE! Tylko jeden kraj wypada gorzej. Eurostat ujawnia danePolska na drugim miejscu w UE. Drożej tylko w Rumunii
Najnowsze statystyki Eurostatu za pierwsze półrocze 2026 roku pokazują, jak duże różnice występują między państwami Unii Europejskiej pod względem kosztów energii elektrycznej.
Na pierwszy rzut oka sytuacja Polski nie wygląda dramatycznie. Średnia nominalna cena prądu dla gospodarstw domowych wynosiła około 0,30 euro za kWh, podczas gdy średnia unijna osiągnęła około 0,28 euro.
Obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy ceny zostaną przeliczone z uwzględnieniem siły nabywczej mieszkańców.
Polska zajęła drugie miejsce w Unii Europejskiej pod względem cen energii elektrycznej wyrażonych w standardzie siły nabywczej (PPS).
Najwyższe wartości odnotowano w następujących krajach:
- Rumunia – 46,9 PPS za 100 kWh,
- Polska – 41,1 PPS za 100 kWh,
- Czechy – 34,3 PPS za 100 kWh,
- Niemcy – 32,4 PPS za 100 kWh.
Na drugim końcu zestawienia znalazły się Malta, Węgry i Luksemburg, gdzie koszt 100 kWh wynosił odpowiednio 13,8, 14,7 i 15,5 PPS.
Oznacza to, iż energia elektryczna jest dla polskich gospodarstw domowych znacznie większym obciążeniem w relacji do krajowego poziomu cen niż w większości państw UE. Eurostat+1
Niemcy płacą więcej w euro, ale Polacy odczuwają rachunki mocniej
Porównanie cen nominalnych pokazuje zupełnie inną kolejność państw.
Najdroższą energię elektryczną dla gospodarstw domowych w pierwszej połowie 2026 roku odnotowano w Irlandii, gdzie średnia cena wyniosła około 0,39 euro za kWh. Kolejne miejsca zajęły Niemcy i Belgia, z cenami na poziomie około 0,36 euro.
Najtaniej było na Węgrzech, gdzie za 1 kWh płacono średnio 0,11 euro, oraz na Malcie i w Bułgarii – po około 0,13 euro.
Dlaczego zatem Polska wypada gorzej od Niemiec, mimo iż nominalna cena energii jest u nas niższa?
Odpowiedzią są różnice w poziomie cen i sile nabywczej mieszkańców. Standard PPS pozwala porównać koszt energii z uwzględnieniem tego, jaką wartość mają pieniądze w poszczególnych gospodarkach.
W rezultacie prąd, który nominalnie kosztuje mniej w Polsce niż w Niemczech, może stanowić większe obciążenie dla polskich konsumentów. Gramwzielone.pl
Podatki i obowiązkowe opłaty mocno podbijają rachunki
Jednym z najbardziej niepokojących elementów danych dotyczących polskiego rynku energii jest udział dodatkowych obciążeń w końcowej cenie prądu.
Z analizy danych Eurostatu przedstawionej przez Business Insider wynika, iż w pierwszej połowie 2026 roku średnia nominalna cena energii dla analizowanej grupy gospodarstw domowych wynosiła około 1,39 zł za kWh, podczas gdy bez podatków i obowiązkowych opłat było to około 72 groszy.
Według tego wyliczenia różnego rodzaju daniny i obowiązkowe opłaty odpowiadały za około 48,2 proc. końcowej ceny energii.
Trzeba jednak pamiętać, iż kategoria ta obejmuje nie tylko podatki, ale również inne obowiązkowe składniki rachunku. Nie oznacza więc, iż niemal połowa opłaty za prąd trafia bezpośrednio do budżetu państwa.
Mimo to dane pokazują, jak duże znaczenie dla ostatecznych kosztów energii ma konstrukcja rachunków i sposób naliczania dodatkowych należności. Business Insider Polska+1
W Europie prąd tanieje. Polska przez cały czas w niekorzystnej sytuacji
Dodatkowym problemem jest to, iż poprawa sytuacji na europejskim rynku energii nie przekłada się równomiernie na poszczególne państwa.
Według Eurostatu średnia cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych w UE spadła w pierwszym półroczu 2026 roku o 2,2 proc. w porównaniu z drugim półroczem 2025 roku.
Nie wszędzie jednak rachunki malały.
W porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku szczególnie silny wzrost cen zanotowano w Rumunii, gdzie wyniósł 51,6 proc. Duże podwyżki wystąpiły również w Irlandii i Finlandii.
Z kolei w Danii ceny spadły o 31,7 proc., a w Luksemburgu o 24,1 proc.
Tak duże różnice pokazują, iż sytuacja odbiorców energii zależy nie tylko od cen na europejskim rynku hurtowym, ale również od krajowych regulacji, podatków i sposobu kształtowania taryf. Eurostat
Droga energia uderza również w rolnictwo i produkcję żywności
Wysokie ceny energii to problem wykraczający poza gospodarstwa domowe. Prąd jest jednym z podstawowych kosztów działalności w wielu gospodarstwach rolnych.
Energia elektryczna jest niezbędna między innymi do pracy urządzeń udojowych, schładzania i przechowywania mleka, wentylacji budynków inwentarskich, ogrzewania części obiektów produkcyjnych czy funkcjonowania instalacji nawadniających.
W gospodarstwach prowadzących intensywną produkcję zwierzęcą lub korzystających z chłodni i przechowalni wzrost cen energii może bezpośrednio ograniczać opłacalność działalności.
Podobnie wygląda sytuacja w przetwórstwie rolno-spożywczym. Zakłady mleczarskie, chłodnie, ubojnie i przedsiębiorstwa przetwarzające warzywa oraz owoce potrzebują dużych ilości energii do utrzymania ciągłości produkcji.
Wysokie koszty prądu mogą więc wpływać na konkurencyjność polskiej żywności, zwłaszcza na rynkach zagranicznych.
Należy jednak zaznaczyć, iż przedstawione dane Eurostatu dotyczą cen energii dla gospodarstw domowych, a nie bezpośrednio taryf płaconych przez gospodarstwa rolne i przedsiębiorstwa. Nie można zatem na ich podstawie stwierdzić, iż polscy rolnicy płacą drugie najwyższe stawki za prąd w UE.
Czy tańszy prąd jest możliwy?
Najnowsze statystyki ponownie otwierają dyskusję o kosztach energii w Polsce i możliwościach ich ograniczenia.
Kluczowe znaczenie mają nie tylko ceny samej energii, ale również podatki, opłaty oraz koszty funkcjonowania systemu elektroenergetycznego.
W tym kontekście istotna pozostaje debata o zmianach w opodatkowaniu energii elektrycznej. Komisja Europejska wskazywała na potrzebę ograniczania obciążeń podatkowych, jednak takie rozwiązania wymagają decyzji na poziomie państw członkowskich.
Dla rolnictwa równie ważne są inwestycje umożliwiające ograniczanie zakupów energii z sieci, między innymi poprzez instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii czy poprawę efektywności energetycznej gospodarstw.
Nie wszystkie takie inwestycje są jednak opłacalne w jednakowym stopniu. Ich ekonomiczny sens zależy przede wszystkim od profilu zużycia energii, kosztów instalacji i zasad rozliczeń.
Polska w energetycznej pułapce. Rachunki pozostają dużym obciążeniem
Dane Eurostatu pokazują wyraźnie, iż samo porównywanie nominalnych cen energii między państwami nie oddaje rzeczywistej skali obciążeń ponoszonych przez konsumentów.
Polska nie ma najwyższych stawek za kilowatogodzinę w Unii Europejskiej, ale po uwzględnieniu różnic w sile nabywczej znajduje się niemal na szczycie niekorzystnego rankingu.
Dla mieszkańców oznacza to znaczące obciążenie domowych budżetów. Dla całej gospodarki wysokie koszty energii pozostają natomiast poważnym wyzwaniem konkurencyjnym.
W przypadku rolnictwa stawka jest szczególnie wysoka. Droga energia zwiększa koszty produkcji żywności w czasie, gdy wielu rolników walczy z niskimi cenami skupu i ograniczoną rentownością gospodarstw.
Dlatego dyskusja o cenach prądu nie dotyczy wyłącznie wysokości rachunków. To również pytanie o przyszłą konkurencyjność polskiej produkcji rolnej i całego sektora rolno-spożywczego.

1 dzień temu

















