
Prawdziwy powód,
dla którego Rosja
rzekomo miałaby dokonać
inwazji na Europę
- Martin Armstrong 2 czerwca 2026 r. uncutnews-ch/der-wahre-grund-warum-russland-europa-angeblich-ueberfallen-wuerde
Martin Armstrong
Prasa wielokrotnie twierdzi, iż Rosja przygotowuje się do inwazji na całą Europę – tak jakby Putin budził się każdego ranka z marzeniem o odziedziczeniu upadku przemysłu niemieckiego i protestów emerytalnych we Francji.
Propaganda stała się tak absurdalna, iż być może powinniśmy w końcu porozmawiać o prawdziwych powodach , dla których Rosja rzekomo dokonuje inwazji na Europę:
- Zdobyć wiedzę fachową Niemiec w zakresie polityki energetycznej i w końcu nauczyć się, jak wyłączać działające elektrownie jądrowe, jednocześnie importując drogą energię od innych.
- Przyjąć słynną na całym świecie brytyjską strategię kontroli noży, w ramach której przestępcy ignorują prawo, a babcie są aresztowane za publikowanie tweetów.
- Aby uchwycić rewolucyjnego ducha Francji, który dziś w dużej mierze polega na podpalaniu gór śmieci i blokowaniu autostrad co kilka miesięcy z powodu podniesienia wieku emerytalnego.
- Przejąć strukturę zadłużenia Unii Europejskiej, ponieważ Rosja najwyraźniej spojrzała na własne sankcje i ryzyko recesji i pomyślała: „Wiesz, czego naprawdę potrzebujemy? Włoskiego długu na dodatek”.
- Aby ożywić holenderski rynek tulipanów i rozpalić na nowo pierwotną bańkę spekulacyjną. W końcu tulipany są namacalne – w przeciwieństwie do współczesnych obligacji rządowych.
- Aby zyskać kontrolę nad wielką strategią demograficzną Europy, w ramach której wskaźniki urodzeń gwałtownie spadają, a rządy debatują nad zakazem używania kuchenek gazowych i regulacją zaimków.
- Aby zabezpieczyć całą szwajcarską czekoladę, teraz, gdy bankowość offshore straciła już swój blask.
- Aby poczuć dreszczyk emocji związany z otwartymi granicami i historycznie wysokim wskaźnikiem przestępczości w miastach o bogatej kulturze.
- Przejąć kontrolę nad europejskim systemem uniwersyteckim, w którym studenci kończą studia z długami, doświadczeniem w aktywizmie i bez żadnych umiejętności poszukiwanych na rynku pracy.
- Aby odziedziczyć europejską konkurencyjność przemysłową, która w tej chwili w dużej mierze polega na zamykaniu fabryk, importowaniu produktów z Chin i jednoczesnym wygłaszaniu wobec wszystkich wykładów na temat emisji CO₂.
- Rządzić rządem rządów poprzez przejęcie Komisji Europejskiej.
- Przyjąć genialną strategię Europejskiego Banku Centralnego polegającą na drukowaniu bilionów i jednoczesnym twierdzeniu, iż inflacja jest jedynie „tymczasowa”.
- Aby zabezpieczyć europejskie zapasy broni – zakładając, iż uda się je w ogóle znaleźć.
- Aby nabyć nieruchomości w Londynie, których ceny są tak wysokie, iż w porównaniu z nimi ceny na Manhattanie wydają się rozsądne.
- Chcemy uczyć się od Brukseli, jak regulować sztuczną inteligencję, zanim wymyślimy, jak niezawodnie wytwarzać energię elektryczną.
- Przejąć słynną europejską „zieloną gospodarkę”, w której obywatele płacą jedne z najwyższych cen prądu na świecie, podczas gdy Chiny co tydzień budują nowe elektrownie węglowe.
- Odziedziczyć system zamówień publicznych NATO, w którym choćby ekspres do kawy wymaga prawdopodobnie sześciu komisji i siedemnastu doradców, zanim zostanie zatwierdzony.
- Aby w końcu dotrzeć do reszty europejskiej klasy średniej, zanim opuści ona UE.
- Doświadczyć na własnej skórze emocji związanych z podróżowaniem po piętnastu krajach, będąc jednocześnie podejrzanym w internecie o „mowę nienawiści”, ponieważ ktoś opowiedział żart.
- Aby uratować euro, zanim Bruksela doprowadzi do własnego upadku.
Prawda jest taka, iż europejska klasa polityczna potrzebuje Rosji psychologicznie o wiele bardziej niż Rosja potrzebuje Europy gospodarczo. Strach uzasadnia wydatki na wojsko, centralizację władzy, cenzurę, wzmożony nadzór, nowe zadłużenie i polityczną jedność pod presją słabnącego przywództwa. Historycznie rzecz biorąc, rządy w czasach wewnętrznego upadku niemal zawsze potrzebują zagrożenia zewnętrznego.

12 godzin temu











