Inflacja spada, ale decyzje cenowe firm pozostają ostrożne
Średnioroczna inflacja w 2025 roku utrzymała się w Polsce na poziomie nieco poniżej 4 proc., a pod koniec roku spadła choćby poniżej 3 proc. Te dane mogłyby sugerować stopniową normalizację warunków rynkowych. Badanie Grant Thornton pokazuje jednak, iż z perspektywy firm presja kosztowa wciąż jest istotna.
Aż 60 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw deklaruje chęć podnoszenia cen w najbliższych 12 miesiącach, podczas gdy tylko 3 proc. planuje ich obniżenie. Wskaźnik netto, czyli różnica między firmami podnoszącymi i obniżającymi ceny, wynosi 57 pkt proc. To wynik wyższy niż rok wcześniej, choć wyraźnie niższy niż w latach największej inflacji po pandemii.
Jakich podwyżek cen spodziewają się firmy w 2026 roku
Struktura deklarowanych podwyżek pokazuje, iż przedsiębiorcy stawiają dziś raczej na umiarkowane ruchy cenowe. Najczęściej wskazywany przedział wzrostu to 5–7 proc. Taką skalę deklaruje 38 proc. firm planujących podwyżki. Kolejne 33 proc. zamierza podnieść ceny o 3–4 proc.
Jednocześnie co dziesiąta badana firma bierze pod uwagę wzrost cen na poziomie 8–10 proc., a niewielka część przedsiębiorstw rozważa podwyżki kilkunastoprocentowe. To ważna informacja dla e-sklepów działających w segmentach o niskich marżach lub wysokiej konkurencji cenowej. choćby kilka procent różnicy może istotnie wpłynąć na konwersję i wolumen sprzedaży. W praktyce oznacza to konieczność częstszego testowania cen, lepszej segmentacji klientów oraz większego nacisku na argumenty wartościowe, a nie wyłącznie cenowe.
Przeczytaj artykuł: Trendy i zmiany w e-commerce w 2026 roku okiem praktyków e-handlu
Globalny charakter presji cenowej i realne źródła kosztów
Skłonność firm do podnoszenia cen nie jest zjawiskiem typowo polskim. Według International Business Report realizowanego przez Grant Thornton International, w 9 z 38 badanych państw odsetek firm planujących podwyżki jest wyższy niż w Polsce. Najwyższe wartości odnotowano m.in. w Nigerii, Turcji, Wielkiej Brytanii oraz Indiach. Dane te potwierdzają, iż presja cenowa ma charakter globalny i wynika z podobnych czynników kosztowych.
W Polsce kluczową rolę przez cały czas odgrywają koszty energii oraz pracy. 59 proc. średnich i dużych firm wskazuje wysokie ceny energii jako silną lub bardzo silną barierę rozwoju. Choć to wynik niższy niż w poprzednich latach, przez cały czas przekłada się on na koszty logistyki, magazynowania i obsługi zamówień w e-commerce.
Równie istotne są koszty pracy. 64 proc. firm uznaje je za poważne ograniczenie działalności. Presja płacowa, przy wciąż niskim bezrobociu, wpływa bezpośrednio na koszty obsługi klienta, marketingu oraz operacji fulfillmentowych. Jak podkreśla Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton, brak sprzeczności między planami firm a prognozami inflacyjnymi wynika z faktu, iż inflacja konsumencka zależy także od cen energii oraz towarów importowanych, które w 2026 roku mają działać stabilizująco.

FAQ. Presja cenowa i e-commerce w 2026 roku
- Czy spadająca inflacja oznacza koniec podwyżek cen w e-commerce?
Nie. Dane pokazują, iż mimo niższej inflacji firmy przez cały czas muszą reagować na koszty energii i pracy, co przekłada się na decyzje cenowe. - Jakie podwyżki cen są najbardziej prawdopodobne w 2026 roku?
Najczęściej mowa o wzrostach rzędu kilku procent. Przedziały 3–4 proc. oraz 5–7 proc. dominują w deklaracjach firm badanych przez Grant Thornton. - Jak e-sklepy mogą ograniczyć negatywny wpływ podwyżek na sprzedaż?
Kluczowe znaczenie ma praca nad wartością oferty, lojalnością klientów oraz elastyczne podejście do cen, np. poprzez personalizację lub pakietowanie produktów. - Czy presja cenowa w Polsce jest wyższa niż w innych krajach?
Nie. Polska nie wyróżnia się istotnie na tle innych rynków, a w wielu krajach skłonność firm do podnoszenia cen pozostało wyższa.













