Prezes Reserve Bank of Australia Michele Bullock wzięła we wtorek 22 września udział w rozmowie w formacie fireside chat, organizowanej przez Committee for Economic Development of Australia (CEDA) w Sydney. Wystąpienie, prowadzone przez dziennikarkę Sylvię Jeffreys, odbyło się tydzień przed posiedzeniem Rady ds. Polityki Pieniężnej RBA zaplanowanym na 28-29 września – i potwierdziło jastrzębi kurs, który Bullock wyznaczyła już w piątek przed komisją parlamentarną.
„Inflacja jest za wysoka”
Bullock nie zmieniła tonu. najważniejszy przekaz pozostał tożsamy z tym, który wygłosiła 18 września przed Komisją Ekonomiczną Izby Reprezentantów: inflacja w Australii – oscylująca wokół 3,5% zarówno w ujęciu bazowym, jak i głównym – pozostaje powyżej celu RBA (2-3%) i „ryzyka wzrostowe materializują się”. Wśród głównych źródeł presji cenowej szefowa banku centralnego wskazała trzy czynniki: utrzymujące się wysokie ceny ropy związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie, boom inwestycyjny wokół sztucznej inteligencji podbijający globalne ceny technologii oraz gotowość australijskich firm do przerzucania rosnących kosztów na konsumentów.
Bullock podkreśliła, iż kluczowym pytaniem na nadchodzącym posiedzeniu będzie, czy dotychczasowe zacieśnienie polityki pieniężnej – trzy podwyżki o łącznie 75 pb w 2026 roku, do obecnego poziomu 4,35% – wystarczy, by sprowadzić inflację do celu „w rozsądnym czasie”. Ton wypowiedzi sugeruje, iż odpowiedź brzmi: jeszcze nie.
Rynek niemal pewny podwyżki
Rynki odebrały sygnał jednoznacznie. Według ASX RBA Rate Tracker prawdopodobieństwo podwyżki o 25 pb na posiedzeniu 29 września wzrosło do około 88%. UBS poszedł o krok dalej, prognozując dwie kolejne podwyżki – do terminalnego poziomu 4,85%. Bank wycenia, iż po wrześniowej podwyżce do 4,60% kolejna nastąpi jeszcze w czwartym kwartale tego roku.
Format fireside chat – luźniejszy niż formalne przemówienie – dawał rynkom nadzieję na dodatkowe szczegóły. Bullock nie zaskoczyła jednak żadnym zwrotem łagodzącym. Wicegubernator Andrew Hauser, który wypowiadał się w piątek równolegle z szefową RBA, dodał, iż „Rada jest w pełni zaangażowana w osiągnięcie celu inflacyjnego”.
Co dalej?
Ostatnim istotnym punktem danych przed decyzją RBA będzie czwartkowy raport z australijskiego rynku pracy (labour force data). Silne dane o zatrudnieniu mogą ostatecznie przypieczętować wrześniową podwyżkę. Ewentualne zaskoczenie w dół byłoby jedynym scenariuszem, który mógłby zachwiać rynkowymi oczekiwaniami – ale biorąc pod uwagę zdecydowany ton Bullock, choćby słabsze dane prawdopodobnie nie wystarczą, by RBA wstrzymała rękę.
Dolar australijski (AUD/USD) w ostatnich dniach lekko się cofnął w okolice 0,70, głównie pod wpływem silniejszego dolara amerykańskiego po podwyżce stóp przez Fed. Paradoksalnie, potwierdzenie jastrzębiej ścieżki RBA mogło ograniczyć skalę osłabienia aussiego. Analitycy StoneX zwracają uwagę, iż spread rentowności 2-letnich obligacji australijskich do amerykańskich spadł do najniższego poziomu w tym roku, co nie sprzyja AUD w krótkim terminie – ale pozycjonowanie na rynku futures (rekordowy open interest na kontraktach AUD) sugeruje, iż inwestorzy traktują obecną korektę jako okazję do zakupów.
Posiedzenie RBA 29 września będzie jednym z najbardziej wyczekiwanych w tym roku. Rynek jest gotowy na czwartą podwyżkę – pytanie brzmi już nie „czy”, ale „co dalej”.

46 minut temu






